Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 6

1291 słów6 minut czytania

Po południu Kaiyu Ketsu i Gojō Satoru przybyli na boisko Szkoły Jujutsu, gdzie czekał już na nich Yaga Masamichi.
Kaiyu Ketsu spojrzał w stronę Yagi Masamichi, obok którego stała inna kobieta. Miała krótkie włosy, pieprzyk pod okiem i spokojny wyraz twarzy, który wydawał się nieco zmęczony.
„Szoko, wy dwoje przegrywy powinniście przeprosić Szoko.”
„Trio powraca!”
„Talenty raz na sto lat, w tym roku pojawiły się trzy, ale dwóch zginęło, a pozostał jeden, samotnie odprowadzający kolejne grupy ludzi.”
„Czuję się, jakby to była wspomnieniowa opowieść Szoko, Nanami, Haibara, Gojo i Kaiyu Ketsu odeszli.”
Napisy na ekranie wydawały się nieco smutne. Kaiyu Ketsu potajemnie zapamiętał ich słowa. Choć nie wiedział, czy były prawdziwe, czy nie... nie mieli powodu, by go oszukiwać, lepiej mieć to na uwadze.
„Chodźcie szybko, chłopcy. Dziś po południu mamy lekcję sztuk walki. Znam dobrze sztuki walki Gojō Satoru, ale nie znam twoich, Kaiyu Ketsu. Zazwyczaj jednak słabością użytkowników Szikigami są sztuki walki, więc muszę poznać twoją sytuację, aby ułatwić przyszłe nauczanie” – powiedział Yaga Masamichi, patrząc na nich.
Grzywka Kaiyu Ketsu zadrżała, szybko podbiegł do Yagi Masamichi. „Nauczycielu, co mam robić?”
„Będziecie ćwiczyć ze sobą, a ja będę obserwować” – Yaga wskazał na leniwego i powolnego Gojō Satoru. „Tobie, Gojō, nie wolno używać Sześciu Oczu ani Nieskończoności, a tobie, Kaiyu, nie wolno używać przeklętych duchów. Poza tym, zachowajcie umiar i nie przesadzajcie” – ostrzegł, mówiąc ostatnią część do Gojō Satoru.
Kaiyu Ketsu czuł się lekceważony i był z tego powodu niegrzeczny.
„Tak, zapomniałem. Przed tym przedstawię cię twoim rówieśnikom. To jest I'iri Szoko, posiadaczka Techniki Odwrócenia. Mam nadzieję, że będziecie dobrze się dogadywać w przyszłości.”
„Cześć” – I'iri Szoko z lizakiem w ustach grzecznie przywitała się z Kaiyu Ketsu i Gojō Satoru.
„Ach... cześć, jestem Kaiyu Ketsu, moja technika to Cursed Spirit Manipulation, miło mi cię poznać” – powiedział Kaiyu Ketsu z uśmiechem.
Gojō Satoru spojrzał na nich, marszcząc usta. „Skrzeczący Kosmyk, ona jest skarbem Szkoły Jujutsu i władz.”
Szoko spojrzała na nich i wzruszyła ramionami.
„Możecie teraz zacząć sparing. Szoko, chodź ze mną na bok” – Yaga Masamichi zabrał Szoko z dala od nich.
„Ha, świetnie! Skrzeczący Kosmyk, pokaż mi swoją siłę, nie daj się tak potraktować, żebyś nie mógł oddać ciosu!”
Kaiyu Ketsu prychnął. „To ja powinienem zobaczyć twoją siłę, ty zadufany w sobie gościu.”
Między nimi czuć było napięcie. Szoko patrzyła na dwójkę rówieśników i czuła, że są „nieodpowiedzialni”.
Gojō Satoru od dawna pragnął porządnej walki. Kiedyś w rodzinnym domu Gojo, nikt nie potrafił mu dorównać, a w Szkoły Jujutsu też nie było nikogo, z kim mógłby naprawdę swobodnie walczyć. Miał nadzieję, że ten Skrzeczący Kosmyk ma trochę siły, żeby dać mu dobrą walkę!
Podobnie było z Kaiyu Ketsu. Dotychczas mógł walczyć tylko z przeklętymi duchami, ale w oczach innych wyglądało to, jakby walczył z powietrzem. Dziś podczas sparingu obaj nie mogli polegać na swoich technikach, a jedynie na czystych sztukach walki.
Gojō Satoru zaatakował pierwszy. Jego ciało przemknęło jak biały błysk w kierunku Kaiyu Ketsu, a jego prawa pięść z sykiem wiatru, uderzyła prosto w twarz Kaiyu Ketsu.
Kaiyu Ketsu spojrzał spode łba, bez pośpiechu odchylił się na bok, blokując jednocześnie lewym ramieniem.
Pocisk uderzył mocno w ramię Kaiyu Ketsu, wydając głuchy odgłos, który lekko wstrząsnął powietrzem.
Po zablokowaniu ciosu Gojō Satoru, Kaiyu Ketsu wykorzystał okazję do kontrataku. Jego prawa noga wystrzeliła jak bicz, kopiąc w podudzie Gojō Satoru.
Gojō Satoru zareagował niezwykle szybko, lekko dotknął ziemi stopą i natychmiast poderwał się w powietrze, z łatwością unikając ostrego kopnięcia. W powietrzu obrócił się i zadał serię podwójnych kopnięć, atakując Kaiyu Ketsu z wściekłością huraganu.
Kaiyu Ketsu szybko cofnął się o kilka kroków, krzyżując ramiona przed sobą, by zablokować serię kopnięć Gojō Satoru. Każde zderzenie powodowało lekkie drętwienie jego ramion. Mocno się cofnął, nagle zwiększając dystans od Gojō Satoru. Jego oddech stał się nieco chaotyczny.
Sztuki walki Gojō Satoru były naprawdę silne, nic dziwnego, że Yaga Masamichi ostrzegł go wcześniej. Jednak sztuki walki Kaiyu Ketsu również nie były żartem. Kaiyu Ketsu, który wcześniej ostrożnie szacował swoje siły, teraz postanowił zagrać na całego z Gojō Satoru!
Walczyli wymiana za wymianę, stając się coraz bardziej zaciekli. Gojō Satoru był zaskoczony siłą wykazaną przez Kaiyu Ketsu. Sztuki walki Kaiyu Ketsu nie były systematycznie ćwiczone, wiele miejsc miało luki, ale za każdym razem, gdy Gojō Satoru go uderzał, Kaiyu Ketsu potrafił szybko zareagować i oddać cios. Te luki wydawały się celowymi pułapkami.
Co więcej, podczas walki Kaiyu Ketsu potrafił naśladować jego ataki i uzupełniać swoje braki. To było po prostu... wspaniałe!
Gdy Gojō Satoru lekko zwolnił, Kaiyu Ketsu wykorzystał okazję, zrobił gwałtowny krok do przodu i potężnym kolanem uderzył w brzuch Gojō Satoru.
Gojō Satoru odchylił się do tyłu, jego kocie oczy jak klejnoty otworzyły się szeroko. Z trudem uniknął ciosu, jednocześnie szybko chwycił Kaiyu Ketsu za ramiona i mocno go odepchnął.
Kaiyu Ketsu potknął się po odepchnięciu, ale szybko odzyskał równowagę i ponownie ruszył w kierunku Gojō Satoru. Tak dalej walczyli, wymieniając ciosy pięściami i kopnięciami. Każdy atak zawierał potężną siłę, wywołując podmuchy wiatru na polu treningowym.
Ziemia była usiana płytkimi dołami od ich kroków, a powietrze wokół zdawało się wrzeć od tej zaciekłej walki.
Szoko patrzyła na nich w osłupieniu. Ci dwaj, bez użycia Energii Przeklętej, tylko dzięki sztukom walki, potrafili zrobić dziury w ziemi. Byli jak zwierzęta!
Yaga Masamichi zmarszczył brwi. Początkowo nie miał wielkich oczekiwań co do sztuk walki Kaiyu Ketsu, ale teraz zmienił zdanie. Siła Gojō Satoru wynikała z jego Sześciu Oczu oraz wychowania i treningu w rodzinie od dziecka. Ale Kaiyu Ketsu, dziki czarownik, zanim go poznał, nie wiedział nic o Energii Przeklętej, nikt go niczego nie uczył, jego obecna siła prawdopodobnie była wynikiem samodzielnego odkrywania krok po kroku. Talent Kaiyu Ketsu prawdopodobnie nie był gorszy od Szoko i Gojō Satoru. W tym świecie przeklętych duchów, posiadając unikalną technikę do kontrolowania przeklętych duchów, jego potencjał rozwoju w przyszłości prawdopodobnie nie był mniejszy niż Gojō Satoru!
„Przestańcie! Jeśli będziecie walczyć dłużej, zniszczycie boisko!” – Yaga Masamichi nie dał im szansy na wyłonienie zwycięzcy.
Gojō Satoru i Kaiyu Ketsu posłusznie przestali walczyć, gdy usłyszeli jego słowa.
„Cóż, Skrzeczący Kosmyk, przyznaję, że masz pewną siłę. To cud, że walczyłeś ze mną tak długo, używając tych pełnych luk ataków!” – powiedział Gojō Satoru, przekrzywiając głowę z drwinami.
„Ha? Jeśli chcesz mnie pochwalić, nie możesz tego zrobić wprost? Musisz powiedzieć coś pozytywnego i coś negatywnego? Jesteś naprawdę dziwną osobą. Nikt cię nie nauczył, jak rozmawiać?”
„Ha! Skrzeczący Kosmyk, masz czelność tak mówić do mnie!” – Gojō Satoru był tak wściekły, że jego włosy stanęły dęba, i zamierzał chwycić Kaiyu Ketsu za kołnierz.
„Ała!”
Gojō Satoru zakrył głowę i spojrzał na Yagę Masamichi, który go „zaatakował”.
„Pamiętam, że kazałem wam dobrze się dogadać!” – Yaga Masamichi schował pięść i spojrzał niezadowolony na Gojō Satoru, który trzymał się za głowę i jęczał z bólu.
„Jie, twoje sztuki walki znacznie przekroczyły moje oczekiwania. Twoje sztuki walki dorównują poziomowi twojej kontroli nad przeklętymi duchami, ale... nie miałeś systematycznego szkolenia, więc w twoich ruchach faktycznie jest wiele luk.” – Yaga Masamichi podniósł ramię Kaiyu Ketsu, wskazując mu jego problemy.
Kaiyu Ketsu poruszył się wewnętrznie. Był to pierwszy raz, kiedy ktoś go tak uczył. Niespodziewana nauka była również bardzo dobra. Yaga Masamichi wskazał na wszystkie problemy, które pojawiły się u Kaiyu Ketsu. Kaiyu Ketsu przyjął to ze skromnością. Jego ruchy były wyuczone podczas oswajania przeklętych duchów, trenował zgodnie z własnym wyczuciem, co w oczach Gojō i Yagi było faktycznie bardzo nieprofesjonalne.
„Użytkownik Cursed Spirit Manipulation, ale lubi walkę wręcz.”
„Silna żona, wygląda szczupło, ale potrafi pobić byka!”
„Gojo, od teraz nie będziesz już mógł pokonać Jie w sztukach walki. Bez Energii Przeklętej i Sześciu Oczu, będziesz musiał przyjąć ciosy od swojej żony!”
„Hahaha, późniejsze walki Jie są świetne, zwłaszcza w okresie Patriarcha. Jego szata wygląda jak spódniczka, a walka jest elegancka jak motyl!”
„Charyzma Patriarcha!”

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…