Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 7

1235 słów6 minut czytania

W biurze było bardzo cicho, tylko jeden sługa drzemał na ladzie.
Widząc, że Liu Yan weszła, leniwie podniósł głowę, okazując zniecierpliwienie. Jednak gdy Liu Yan położyła na ladzie gładki jadeitowy żeton, oczy sługi rozszerzyły się, a senność natychmiast zniknęła.
— Żeton... Żeton Wstąpienia do Nieśmiertelności? — sługa wyjąkał, wstając. Powtarzał to, biorąc żeton z jadeitu do ręki i oglądając go wielokrotnie, jakby bał się pomylić.
Następnie sługa położył Żeton Wstąpienia do Nieśmiertelności na blacie i pobiegł na górę jak wiatr.
Li Guo i Xiao Tao weszli za nią, stając za Liu Yan.
Zauważył, że miejsce to pachniało delikatnym drzewem sandałowym, meble były wykonane z dobrego drewna, wyglądało całkiem okazale, ale brakowało mu nieśmiertelnej aury, odbiegało od wyobrażeń.
Wkrótce z góry zszedł mężczyzna w zielonej szacie, wyglądający na około czterdziestkę, w towarzystwie tamtego sługi.
Podszedł do lady, podniósł Żeton Wstąpienia do Nieśmiertelności z blatu i po krótkim spojrzeniu skinął głową.
— Dobrze, to Żeton Wstąpienia do Nieśmiertelności naszej Sekty. Czyj to żeton? — Mężczyzna w zielonej szacie przejrzał wzrokiem całą trójkę.
Liu Yan natychmiast zrobiła krok naprzód, mówiąc z pewnym uniesieniem: — Mój.
Mężczyzna w zielonej szacie skinął głową i przedstawił się: — Nazywam się Feng Kuan, jestem Stewardem Sekty przydzielonym do tego miejsca. Zgodnie z przepisami Sekty, skoro posiadasz ten żeton, niezależnie od tego, skąd go zdobyłaś, możesz zostać przyjęta do naszej Sekty jako Outer Disciple i rozpocząć ścieżkę kultywacji.
Mówiąc to, zmienił ton, przeciągając słowa: — Jednak...
Serce Liu Yan zamarło.
Najbardziej bała się tego „jednak”.
Więc natychmiast zapytała: — Stewardzie Feng, czy są jeszcze jakieś inne warunki?
— Tak. — Twarz Stewarda Fenga pozostała bez wyrazu. — Śmiertelnicy kultywujący Nieśmiertelność muszą mieć również Spirit Root. Ci bez Spirit Root są jak drzewo bez korzeni, nie są w stanie wchłonąć duchowej energii nieba i ziemi, a przez to nie mogą kultywować.
Widząc napiętą twarz Liu Yan, kontynuował: — Zgodnie z przepisami naszej Sekty, jeśli nie masz Spirit Root, nawet z Żetonem Wstąpienia do Nieśmiertelności, nie możesz zostać Outer Disciple naszej Sekty.
Twarz Liu Yan pobladła jeszcze bardziej. Zacisnęła pięści i pilnie zapytała: — Skąd można wiedzieć, czy mam Spirit Root? Jeśli nie, czy jestem całkowicie bez szans?
— Sam ci to sprawdzę. — Steward Feng, jakby przywykł do takich scen, nie wykazywał żadnych emocji.
— Jeśli naprawdę nie masz Spirit Root, a upierasz się przy użyciu tego żetonu, nie jest to niemożliwe.
— Możesz zostać tylko Labor Disciple i całe życie będziesz z dala od kultywacji. Będziesz tylko zarządzać majątkiem Sekty w różnych placówkach i wykonywać zwykłe, przyziemne obowiązki.
Zatrzymał się na chwilę i dodał: — Dlatego nie zalecam tego. Marnowanie żetonu na próżno. Lepiej zostawić go dla potomków, może któryś z potomków będzie miał szczęście osiągnąć nieśmiertelność.
Li Guo słuchał tego z boku i wcale się nie dziwił.
Chcieć kultywować Nieśmiertelność bez Spirit Root? To jakaś bzdura.
Nie czytał książek o podróżach między światami na marne.
Patrzył na Liu Yan, nie miał wielkich oczekiwań. Ta kobieta była okrutna i wyrachowana, ale też sprytna. Jednak Spirit Root to coś, w czym pomaga niebo, nie ma to nic wspólnego z innymi cechami.
Zastanawiał się nawet, co zrobią, jeśli ona nie będzie miała Spirit Root. Pozostałe pieniądze i kosztowności, które miała przy sobie, wystarczyłyby im trzem, aby w Miasteczku Zielonego Kamienia kupić dużą posiadłość i wygodnie spędzić resztę życia.
Liu Yan zagryzła wargę, prawie do krwi.
Po chwili milczenia, jakby podjęła wielką decyzję, podniosła głowę i rzekła: — Proszę Stewarda Fenga o sprawdzenie mojego Spirit Root.
— Dobrze. — Steward Feng nie marnował słów. Poruszył dłonią, a z jego dłoni wyłoniła się kula wielkości jajka, doskonale okrągła.
Położył kulę na stole: — To Spirit Root Testing Bead. Wystarczy położyć na niej dłoń.
Liu Yan wzięła głęboki oddech i drżąco powoli wyciągnęła rękę, kładąc ją na kuli.
W momencie, gdy jej dłoń dotknęła kuli, ta, dotąd zwyczajna, nagle rozbłysła trzema światłami o różnych kolorach. Chociaż światło nie było oślepiające, w nieco przyciemnionym pomieszczeniu było bardzo wyraźne.
Na dotąd spokojnej twarzy Stewarda Fenga po raz pierwszy pojawił się lekki uśmiech: — Gratuluję Junior Sister Liu. Trzy duchowe korzenie: ziemia, ogień, woda. Chociaż są nieco niejednolite, twoje predyspozycje są średnie.
Liu Yan najpierw osłupiała, a potem ogromna radość zalała jej mózg, cała drżała: — To znaczy, że mam Spirit Root? Mogę kultywować Nieśmiertelność?
— Tak. — Feng Kuan schował Spirit Root Testing Bead i kontynuował: — Proszę Junior Sister Liu o przygotowanie się i pójście ze mną do Sekty, aby załatwić formalności związane z przyjęciem.
— Tak, Senior Brother. Dziękuję, Senior Brother. — Twarz Liu Yan była lekko zarumieniona z emocji. Naśladując jego gest, złożyła dłonie i dodała: — Pozwól mi dopilnować kilku spraw.
Po tych słowach szybko podeszła do Li Guo i Xiao Tao.
Patrząc na mężczyznę, który podążał za nią całą drogę i towarzyszył jej przez cały czas, oraz na tamtą służącą, żarliwość w oczach Liu Yan powoli opadła, zastąpiona przez nutę złożoności.
Odezwawszy się, rzekła: — Li Guo, Xiao Tao, dziękuję wam za towarzyszenie mi w tej podróży. Teraz, gdy będę kultywować Nieśmiertelność, muszę porzucić wszystko, co związane ze światem śmiertelników. Pozostałe pieniądze i ten rydwan zostawiam wam. Znajdźcie sobie gdzieś w Miasteczku Zielonego Kamienia miejsce do osiedlenia się, załóżcie rodzinę i żyjcie dobrze.
Po tych słowach jej wzrok znów na chwilę zatrzymał się na twarzy Li Guo, a w jej oczach przemknął cień niechęci.
W końcu, przez całą tę drogę, ten mężczyzna dawał jej coś więcej niż tylko poczucie bezpieczeństwa.
Gdy Xiao Tao to usłyszała, jej policzki natychmiast zaczerwieniły się.
Spuściła głowę, ukradkiem spojrzała na Li Guo, a jej serce biło jak oszalałe. Po latach tułaczki wreszcie miała szansę na dom.
Jednak serce Li Guo nagle opadło.
Po co w ogóle tu przyszedł? Tułać się po świecie, wspinać po górach, znosić trudy, tylko po to, by zostać bogatym, lokalnym panem i powoli umrzeć? Nie, nie chciał tego.
Odkąd zobaczył Żeton Wstąpienia do Nieśmiertelności i dowiedział się o istnieniu świata, w którym ludzie mogli żyć wiecznie i przesuwać góry, ta iskra w jego sercu nigdy nie zgasła.
Siedmiokolorowe jajo, które wyłowił z wodospadu, nadal było ukryte w jego torbie. Zawsze czuł, że nie jest to zwykły przedmiot, a pozostawienie go w świecie śmiertelników jest bezużyteczne.
Musiał tam wejść, musiał zobaczyć ten świat.
— Pani, nie chcę być bogatym obywatelem. Chcę pójść z Panią do Sekty Błękitnego Ducha i nadal być twoim sługa.
Li Guo spojrzał na Liu Yan, jego głos był spokojny, ale stanowczy.
Liu Yan zamarła: — Li Guo, co ty mówisz? Ja będę kultywować Nieśmiertelność, po co mi sługa?
— Dlaczego nie potrzebujesz? — Li Guo szybko pomyślał.
— Słyszałem, że wśród uczniów Sekty jest wiele różnych obowiązków. Jeśli chcesz zdobywać zasoby do kultywacji, na pewno będziesz musiała wykonywać zadania Sekty. Te drobne sprawy, jak bieganie i załatwianie spraw, zmarnują twój cenny czas. Lepiej weź mnie ze sobą, tymi sprawami zajmę się ja, a ty skupisz się na kultywacji.
Liu Yan spojrzała na Li Guo ze zdumieniem. Nie spodziewała się, że ten zgrubny mężczyzna, który znał się tylko na ciężkiej pracy, będzie wiedział takie rzeczy o Sekcie.
Spojrzała na niego z niedowierzaniem i zwróciła się do Stewarda Fenga, pytając uprzejmie: — Senior Brother Feng, czy to, co mówi, jest prawdą?
Steward Feng spojrzał na Li Guo, przytakując: — Prawie. Outer Disciple rzeczywiście mają wiele obowiązków. Sekta nie sprzeciwia się również temu, by uczniowie zabierali ze sobą służbę. Po prostu służba musi zostać zarejestrowana, aby stać się Labor Disciple i podlegać wspólnemu zarządowi praw Sekty.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…