Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 5

1260 słów6 minut czytania

Li Qingxuan obudził się z snu, odkrywając, że jego prawa ręka nieprawidłowo wślizgnęła się pod szaty Su Yanran, a jego dłoń poczuła miękkość i gładkość.
„Mmm...”.
Su Yanran westchnęła i powoli otworzyła swoje piękne oczy. Gdy dostrzegła ich dwuznaczną pozycję, jej twarz momentalnie poczerwieniała: „Ty... twoja ręka...”.
„Przypadek, czysty przypadek”.
Li Qingxuan uśmiechnął się niezręcznie i cofnął rękę, nie mogąc oprzeć się wspomnieniu cudownego uczucia. Szczerze pochwalił: „Żono, masz świetną figurę”.
„Ty!”
Su Yanran zawstydzona i zła chwyciła haftowaną poduszkę i rzuciła nią w Li Qingxuana: „Która godzina, a ty nadal żartujesz? Wang Yuanshan już przyprowadził ludzi i szturmuje nas, zobaczę, co zrobisz!”.
Li Qingxuan z łatwością złapał poduszkę, a kącik jego ust wykrzywił się w pewnym uśmiechu: „Żono, nie panikuj, twój mąż zaraz wyjdzie zmierzyć się z tym starym psem”.
Su Yanran spojrzała przez okno za siebie, jej brwi lekko się zmarszczyły.
Wang Yuanshan był mistrzem w Budowaniu Fundamentów Dziewięciu Kręgów, a Li Qingxuan miał tylko Budowanie Fundamentów Siedmiu Kręgów. Ta różnica nie była mała.
„Hmph, niby słaby jak śmierć, a udaje silnego”.
Su Yanran prychnęła: „Dobra, biorąc pod uwagę, że dałeś mi Dziewięć Zwrotów Mistycznej Sztuki, jeśli zostaniesz pobity do płaczu, niedługo będę zmuszona cię uratować”.
Li Qingxuan wyszedł.
Su Yanran zarumieniona dotknęła swojej spódnicy, czując, że coś jest nie tak.
Jest taka gorąca?
To...
Prawdopodobnie, może, jest to jej własny pot?
W dziedzińcu.
Wang Yuanshan stał z rękami splecionymi za plecami. Dwunastu elitarnych wojowników rodu Wang stało za nim w jednej linii, wszyscy na etapie Budowania Fundamentów.
Miał osiem stóp wzrostu, jego twarz pokryta była mięsem, a na biodrach wisiał dziedziczony przez ród Wang Profundny Tier Niskiej Jakości Ostrze Ducha. Jego aura Budowania Fundamentów Dziewięciu Kręgów była potężna i nie do pokonania.
„Gdzie jest Li Qingxuan? Nie przestraszył się i nie popuścił w spodnie?”.
Wang Yuanshan kopnął kamienny stołek w dziedzińcu, uśmiechając się szyderczo: „Jeśli się nie pokażesz, ja cię…”.
„Co zrobisz?”.
Li Qingxuan powoli wyszedł z pokoju, przy okazji poprawiając swój ubiór: „Panie Wang, odwiedza mnie pan wcześnie rano, czy przyszedł złożyć mi gratulacje?”.
„Gratulacje?”.
Wang Yuanshan rozzłościł się i roześmiał. Mięso na jego twarzy drżało: „Przyszedłem po twoje psie życie! Wczoraj oszczędziłem ci życie, każąc ci do dziesiątej rano oddać akt własności, a ty myślisz, że moje słowa to pierd?”
Li Qingxuan pogrzebał w uchu: „Panie Wang, to nieprawda”.
„Pierd ma przynajmniej jakiś dźwięk, a twoje słowa nie mają żadnego, tylko smród, który sprawia, że mam ochotę zwymiotować wczorajszy obiad”.
„Li Qingxuan, ośmielasz się obrażać mojego pana rodu Wang, szukasz śmierci!”.
Zanim Wang Yuanshan zdążył zareagować, starszy rodu Wang obok niego uderzył pięścią. Duchowa energia Budowania Fundamentów Siedmiu Kręgów zamieniła się w widmowego tygrysa i rzuciła się na Li Qingxuana.
Li Qingxuan bez pośpiechu machnął ręką.
„Trzask!”.
Doniosłe uderzenie rozległo się po całym dziedzińcu.
Starszy, niczym bączek, obrócił się trzy razy w powietrzu, po czym ciężko upadł na ziemię. Jego lewy policzek w mgnieniu oka spuchł jak pieróg.
„Starszy Wang Long!”.
Uczestnicy z rodu Wang wciągnęli powietrze z chłodem, przerażeni.
Co oni widzieli?
Starszy Wang Long był szczytowym mistrzem Budowania Fundamentów Siedmiu Kręgów, a został odrzucony jednym uderzeniem Li Qingxuana?
Wang Long podniósł się, zaskoczony i zły: „Nie… Niemożliwe, absolutnie niemożliwe! Wczoraj miałeś tylko Budowanie Fundamentów Siedmiu Kręgów, a dziś masz Budowanie Fundamentów Dziewięciu Kręgów?”.
„Czy jadłeś eliksir nieśmiertelności?”.
„Eliksir nieśmiertelności?”.
Li Qingxuan prychnął z pogardą: „Co to za śmieć?”.
Używam oszustwa!
Dla tak potężnego mistrza Złotego Rdzenia, czy używanie pełnej mocy przeciwko drobnemu przeciwnikowi na etapie Budowania Fundamentów Siedmiu Kręgów nie byłoby jak wystrzał z armaty w komara?
Spojrzenie Wang Yuanshana stało się nieco poważne: „Li Qingxuan, z lekceważyłem cię. Masz kwalifikacje, bym sam cię pokonał”.
Chociaż nie wiedział, jak Li Qingxuan awansował do Budowania Fundamentów Dziewięciu Kręgów w ciągu jednej nocy, siła Li Qingxuana była już na jego poziomie, nie śmiał się lekceważyć.
Właśnie w tym momencie Li Chuan wybiegł z bocznego dziedzińca, zasłaniając Li Qingxuana, i powiedział szlachetnie: „Ojcze, pozwól mi!”.
„Taki Wang Yuanshan jest absolutnie niegodny, byś ty sam wychodził”.
To była świetna okazja do zdobycia punktów synowskiej pobożności, jak mógł ją zmarnować?
„Dźwięk! Wykryto zachowanie synowskiej pobożności, aktywna obrona ojca przed potężnym wrogiem, nagroda Profundny Tier Wysokiej Jakości Umiejętność Bojowa: Pięść Pogromcy Demonów Wadżry”.
„Hahaha! Niebo mi sprzyja!”.
Li Chuan był w sercu podekscytowany, z odwagą powiedział: „Wy, banda szumowin, śmiecie nękać mojego ojca? Zobaczcie, jak was dziś opanuję”.
Miał tylko Budowanie Fundamentów Pierwszego Kręgu. W obliczu kilkunastu mistrzów Budowania Fundamentów czuł instynktowny lęk.
Ale po otrzymaniu nagrody, natychmiast poczuł się znowu pewny siebie.
Materiał kultywacyjny średniej klasy ziemi, w połączeniu z techniką pięści wysokiej klasy głębokiego poziomu, wystarczyły, by mógł walczyć z przeciwnikami na wyższym poziomie.
Dobrze, może użyć tych ludzi do ćwiczenia swojej techniki pięści!
Li Qingxuan zamarł.
Skąd ten niedojda na pierwszym etapie Budowania Fundamentów ma odwagę rzucać wyzwanie?
Wang Yuanshan spojrzał, najpierw zamarł, a potem wybuchnął śmiechem:
„Li Chuan? Ty nieudaczniku, twoje meridiany dopiero co pękły, a teraz śmiesz udawać silnego? Zmiażdżę cię jednym palcem!”.
Li Chuan zaśmiał się chłodno, przyjął pozycję wyjściową Pięści Pogromcy Demonów Wadżry, pełen wigoru:
„Trzydzieści lat na wschodzie, trzydzieści lat na zachodzie, nie dręczcie młodych i biednych”.
„Wang Yuanshan, dziś ja, Li Chuan, sprawię, że poznasz, co to prawdziwy geniusz”.
„Pięść Pogromcy Demonów Wadżry!”.
Li Chuan wyprowadził cios.
Podmuch pięści świszczał, aura była niebiańska!
Wang Yuanshan początkowo miał pogardliwy wyraz twarzy, ale widząc siłę tego ciosu, jego twarz lekko się zmieniła i szybko uniósł rękę, by go zablokować.
Bum!
Pięść zderzyła się z dłonią, Li Chuan został odrzucony o siedem lub osiem kroków i usiadł na ziemi.
A Wang Yuanshan... ani drgnął!
Li Chuan: „???”
Wang Yuanshan: „???”
Li Chuan mrugnął, spojrzał na swoją pięść, potem znów na Wang Yuanshana, zdezorientowany.
Wang Yuanshan odzyskał równowagę, uśmiechnął się szyderczo: „Tylko tyle? Nieudacznik jest nieudacznikiem! Myślałem, że masz jakiś as w rękawie, a okazało się, że to tylko pokazówka!”.
Li Chuan przełknął ślinę, szybko wstał, znów przyjął pozycję bojową i krzyknął:
„To było tylko rozgrzewka! Jeszcze raz!”.
„Pięść Pogromcy Demonów Wadżry!”.
Trzask!
Wang Yuanshan odwrócił się i uderzył Li Chuana, odrzucając go na trzy metry!
Li Chuan potoczył się dwa razy po ziemi, podniósł się pył i brud, trzymając spuchniętą twarz, z wyrazem smutku i gniewu.
To nie jest naukowe!
Dlaczego technika bojowa dana przez system jest tak słaba!
Jest na pierwszym etapie Budowania Fundamentów, a nie może pokonać kogoś na dziewiątym etapie?
Wang Yuanshan roześmiał się głośno: „Li Chuan, twój ojciec nawet nie odważy się być tak arogancki w moim towarzystwie, kim ty jesteś? Dzisiaj wyślę was, ojca i syna, razem na tamten świat!”.
Mówiąc to, cała jego duchowa energia wybuchła, aura Budowania Fundamentów Dziewięciu Kręgów ogarnęła całe pole bitwy, i uderzył pięścią w Li Chuana!
Li Chuan był przerażony. W ostatniej chwili gwałtownie się przetoczył, unikając śmiertelnego ciosu, a potem potoczył się i wczołgał do Li Qingxuana, chwycił go za nogawkę i krzyknął płacząc: „Ojcze, ratuj!”.
„Ten stary pies jest niehonorowy, prześladuje twojego syna!”.
„......”.
Kącik ust Li Qingxuana zadrżał: „Nie… nie masz siły, po co udajesz?”.
„Nie myślałem, czy nie okazałbym ci synowskiej pobożności?”.
„Czy to jest synowska pobożność? To jest doprowadzanie mnie do grobu!”.
„......”
„Li Qingxuan, twój syn jest takim nieudacznikiem, jakże ty, jako ojciec, nawet po awansie do Budowania Fundamentów Dziewięciu Kręgów, możesz być silny?”.
Wang Yuanshan zaśmiał się chłodno: „Dzisiaj wasz ród Li zostanie zniszczony!”.
„Synu, pamiętaj, udawanie jest w porządku, ale pod warunkiem, że masz prawdziwą siłę. W przeciwnym razie, ojciec będzie musiał cię po raz kolejny ratować”.
Li Qingxuan lekko poklepał Li Chuana po głowie, spojrzał na Wang Yuanshana z zimnym uśmiechem na ustach: „Wang Yuanshan, właśnie powiedziałeś… że chcesz zniszczyć mój ród Li?”.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…