Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 6

1257 słów6 minut czytania

„Czego? Boisz się?”
Wang Yuanshan uśmiechnął się złośliwie: „Jeśli się boisz, uklęknij tam, gdzie stoisz, i oddaj nam ziemię Ród Li!”
Gdyby nie zaręczyny Su Yanran i Li Chuana, obawiałby się, że Ród Su się wtrąci, i dawno by zniszczył Ród Li.
„Strach? Boję się, że mnie rozśmieszysz na śmierć?”
Li Qingxuan powoli otrzepał rękawem: „Mój pan domu po prostu zastanawia się, z jaką siłą powinienem cię dzisiaj pokonać, żeby nie wyglądało to zbyt żałośnie.”
„Zuchwalstwo!”
Wang Yuanshan rozzłościł się do śmiechu, nagle machnął ręką: „Zabijcie go dla mnie!”
Ledwo padły słowa, a kilkunastu ekspertów Faza Fundamentów z Ród Wang uwolniło swoje duchowe energie, ostrza w ich rękach błysnęły zimnym światłem i rzucili się do ataku na Li Qingxuana.
„Ach, naprawdę szukacie śmierci.”
Li Qingxuan kręcił głową z westchnieniem, patrząc na atakujących go ludzi z Ród Wang.
Bzzzzz!
W jednej chwili Li Qingxuan otoczyła energia mieczowa, cały jego postać przemieniła się w niczym nieużywany boski miecz po wyjęciu z pochwy, ostry jak brzytwa!
„Energia Mieczowa Tai Xu, Ciało Niebiańskiego Mieczy!”
Li Qingxuan złączył palce jak miecz i lekko machnął.
W mgnieniu oka dziesiątki ostrych energii mieczowych wystrzeliły, opadając jak ulewa!
Trzech mistrzów Faza Fundamentów z Ród Wang, którzy pędzili na czele, nie zdążyło nawet krzyknąć, zostali przeszyci energią mieczową i zginęli na miejscu!
„Co?”
Pozostali mistrzowie z Ród Wang zmienili kolory, szybko zatrzymali się i spojrzeli z przerażeniem na Li Qingxuana.
„Faza Skraplania? Niemożliwe!”
Oczy Wang Yuanshana zwęziły się, a w jego sercu rozpętała się burza: „Wczoraj przecież...”
„Przecież co? Czy chcesz powiedzieć, że wczoraj mój pan domu był na Foundation Establishment Tier 7?”
Li Qingxuan spojrzał z bezradnością: „Nic nie poradzę, mój syn jest bardzo synowski i w ciągu jednej nocy sprawił, że się przełamałem.”
Oczy Li Chuana rozbłysły, gorliwie kiwał głową obok: „Kiedy jestem synowski, boję się nawet samego siebie!”
Mówiąc to, ukradkiem zerknął w stronę nowo wybudowanego domu.
Czyżby ojciec i Su Yanran praktykowali dual cultivation i osiągnęli przełom?
Tak!
Znaleźć ojcu żonę to synostwo, znaleźć dwie to też synostwo.
A może...
Znaleźć ojcu sto albo osiemdziesiąt żon, by okazać wielkie synostwo?
„Bzdury!”
Żyłki na czole Wang Yuanshana pulsowały: „Na pewno zażyłeś jakieś zakazane lekarstwo!”
„Niektórzy ludzie po prostu nie znoszą, gdy innym się powodzi.”
Li Qingxuan oblizał wargi: „Samemu się nie udaje, więc zawsze myśli się, że innym też się nie uda. Może dam ci szansę, stoczymy ze sobą walkę 1 na 1 jak prawdziwi mężczyźni?”
„Myślisz, że jestem kretynem?”
Wang Yuanshan szybko doszedł do siebie, zacisnął zęby i ryknął: „Nie bójcie się! Nieważne jak silny, jest sam. Atakujcie wszyscy, wykończymy go!”
Ludzie z Ród Wang, słysząc to, z duszą na ramieniu ponowie rzucili się do ataku.
Li Qingxuan uśmiechnął się z pogardą, jego postać błysnęła i natychmiast zniknęła z miejsca!
„Gdzie on jest?”
Zanim tłum zdążył zareagować, drwiący głos już rozległ się w ich uszach.
„Zbyt wolno.”
Jeden z mistrzów Faza Fundamentów 5 poziomu z Ród Wang nie zobaczył nawet Li Qingxuana, gdy został kopnięty i odrzucony, jego klatka piersiowa zapadła się, a krew trysnęła na wszystkie strony!
Bum!
Li Qingxuan zadał kolejny cios.
Kolejny mistrz Faza Fundamentów 6 poziomu został wbity w ziemię, jego kości miażdżone!
„Puk! Puk! Puk!”
Seria stłumionych odgłosów eksplodowała, postać Li Chuana niczym duch przemykała przez tłum.
Z każdym kopnięciem, któryś z mistrzów Ród Wang unosił się w powietrze jak szmaciana lalka.
Przy przenikliwych krzykach, kilkanaście postaci kolejno wznosiło się w powietrze, kreśląc żałosne łuki na tle słońca!
W mgnieniu oka niebo zaczęło przypominać deszcz „ludzkich pierogów”!
Ciała spadały ciężko, a brukowana ziemia pękała pod uderzeniem.
W unoszącym się pyle, wyraźnie widać było kilkanaście wgłębień w kształcie człowieka o różnej głębokości.
W gęstej zadymce pozostało tylko wycie cierpienia!
„Syczenie!”
Li Chuan wciągnął z sykiem powietrze, jego oczy rozszerzyły się szeroko: „Ojcze... czy twoja siła nie jest trochę... przesadzona?”
Uzyskał system, jego pewność siebie eksplodowała.
Myślał, że Li Qingxuan jest tylko trochę silniejszy od niego, a okazało się...
Cholera.
To jest zdecydowanie silniejsze o cały punkt!
„Standardowa operacja, nie przejmuj się.”
Li Qingxuan uśmiechnął się potężnie, patrząc na Wang Yuanshana: „Wang Yuanshan, dlaczego jeszcze nie atakujesz, na co czekasz? Czekasz na śmierć?”
„Li Qingxuan, ty... na jakim ty właściwie jesteś poziomie?”
Serca Wang Yuanshana zadrżały, cofając się wciąż naprzód, krzyczał ze strachem.\Nawet pierwszy poziom Faza Skraplania, jednocześnie walcząc z tak wieloma mistrzami Faza Fundamentów, nie byłby w stanie zrobić tego z taką łatwością!
„Z twoim poziomem wiedzy, pewnie potrafisz dostrzec tylko, że jestem na Faza Skraplania.”
Li Qingxuan uśmiechał się, idąc w stronę Wang Yuanshana.
„Ty... nie zbliżaj się.”
Kąciki ust Wang Yuanshana drżały nieustannie, każdy krok, jakby deptał po jego sercu.
Widząc, że zaraz za nim jest ściana i nie ma gdzie uciekać, nagle zacisnął zęby, rzucił się do ataku, Duchowy Miecz Rzędu Xuan zabłysnął oślepiającym zimnym blaskiem: „Próbuję walczyć z tobą do końca!”
Li Qingxuan lekko się uśmiechnął, chwycił go zwykłym ruchem.\ klikken!
Ten Duchowy Miecz Rzędu Xuan został po prostu zmiażdżony!
„Co do…?”
Oczy Wang Yuanshana prawie wypadły z orbit.
Zmiażdżyć Duchowy Miecz Rzędu Xuan gołą ręką?
Czy to jeszcze człowiek?
Zanim Wang Yuanshan zdążył zareagować, Li Qingxuan spoliczkował go!
Puk!
Wang Yuanshan odleciał jak wybrakowany worek na kilkanaście metrów, połowa jego twarzy zapadła się.
„Tylko tyle?”
Li Qingxuan strzepnął rękę: „Nawet nie potrafisz przyjąć mojego jednego ciosu, a śmiałeś przyjść zniszczyć mój Ród Li?”
Wang Yuanshan poczuł grozę, szybko podniósł się z ziemi i uciekł.
Li Qingxuan był zbyt potężny, niósł się go w żaden sposób pokonać.
Pozostanie tu oznaczałoby śmierć!
„Wang Yuanshan, czy pozwoliłem ci odejść?”
Li Qingxuan parsknął śmiechem, lekko tupnął nogą i natychmiast pojawił się przed Wang Yuanshanem, schwycił go za kark i uniósł!
Wang Yuanshan spojrzał z przerażeniem: „Li Qingxuan, co chcesz zrobić? Chcesz mnie zabić?”
Li Qingxuan odpowiedział pytaniem: „A co innego? Czy mam cię wypuścić, żebyś wrócił do zdrowia i sprowadził pomoc, żeby mnie zabić?”
„Ty... nie masz honoru, wczoraj cię już puściłem...”
„To dowodzi, że jesteś kretynem.”
„Ty! Mój syn Wang Teng jest wewnętrznym uczniem Soli Niebios Sekta, jeśli mnie zabijesz, mój syn na pewno...”
„Tak, tak, słyszałem, na pewno wyślę twojego syna na tamten świat, żeby się z tobą spotkał.”
„.....”
Li Qingxuan nagle mocniej zacisnął dłoń.
„Klik!”
Szyja Wang Yuanshana została złamana, głowa bezwładnie opadła, oczy szeroko otwarte w śmiertelnym błogostanie!
„Plusk!”
Li Qingxuan bezceremonialnie rzucił ciałem Wang Yuanshana na ziemię, poklepał się po rękach i powiedział z lekkim tonem: „Nawet nie użyłem całej mojej siły, a oni już padli, naprawdę nudne.”
Li Chuan otwórz usta, wpatrywał się w Li Qingxuana z otępieniem i mruknął:
„Ojcze... czy ty jesteś aż tak potężny?”
Li Qingxuan lekko się uśmiechnął: „Synu, zapamiętaj, twój ojciec jest niezwyciężony.”
„Od teraz, zanim zaczniesz się popisywać, najpierw sprawdź, czy ojciec jest w pobliżu.”
„Dopóki ojciec jest, możesz się popisywać do woli!”
Li Chuan: „……”
Właśnie myślał, że z systemem będzie mógł popisywać się przed ojcem w przyszłości.
Okazało się, że jego ojciec sam mu się popisał ogromnie!
Li Qingxuan ziewnął i powiedział: „Synu, ojciec obudził się dziś za wcześnie, nie wyspał się, wrócę do matki i jeszcze trochę pośpię, a ty pamiętaj, żeby posprzątać podwórko.”
„Dobrze, tato.”
Li Chuan wziął miotłę i zaczął sprzątać dziedziniec, mówiąc z żarliwością: „Tato, zostaw spanie z mamą mnie, dziedziniec należy do mnie, zapewniam, że posprzątam go na błysk!”
„Ding! Wykryto zachowanie synowskie, aktywne sprzątanie dziedzińca, aby ojciec mógł odpocząć, nagroda Pigułka Fundamentów ×1”
Widząc nagrodę, Li Chuan był zachwycony i szybko ją połknął.
Z Pigułka Fundamentów, potrzebuje tylko okazji, a dziś wieczorem będzie mógł awansować na drugi poziom Faza Fundamentów!
O tato!
Od teraz wszystkie prace domowe należą do mnie, nie będziesz już musiał nic robić!

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…