Stara twarz Li Qingxuana poczerwieniała ze wstydu, patrzył groźnie na Li Chuana: — Gdzie się zebrało tyle twoich bredni? To wszystko jest dla ciebie!
— Dla... dla mnie?
Li Chuan przełknął ślinę, jego wzrok nie mógł oderwać się od lśniącego złocistego Duchawego Kurczaka.
Ten obfity przepływ duchowej energii, już po jednym wdechu poczuł, że jego poziom rozwoju drgnął!
— Mam tylko ciebie jako syna, komu bym to dał, jak nie tobie? — Li Qingxuan złagodził wyraz twarzy i z czułością pogłaskał Li Chuana po głowie. — Jesteś zbyt słaby, ojciec wyjdzie i kupi ci coś, żebyś się wzmocnił.
— Tatusiu, a ty nie zjesz? — Li Chuan mocno przełknął ślinę, jego głos drżał. — Czyżbyś po zjedzeniu też nie wzmocnił swojej siły?
Wiedział, co te zasoby oznaczają.
Dzięki tym rzeczom, nawet przy najgorszym talencie, z pewnością w krótkim czasie zdołałby podnieść swój poziom rozwoju o kilka małych etapów!
— Ojciec nie jest głodny. — Li Qingxuan machnął ręką i rzekł pouczająco: — Chuan'er, od czasu twojej matki „śmierci”, cierpiałeś razem z ojcem.
— Ojciec nie ma dla ciebie nic lepszego, a twoje talenty sztuk walki i tak są słabe. Pigułka Tworzenia poprawi twoje talenty sztuk walki, a Duchowy Kurczak pozwoli ci w krótkim czasie podnieść poziom rozwoju. Potrzebujesz tych zasobów bardziej niż ojciec.
Jego nieodpowiedzialna była żona, nie różniła się niczym od martwej.
— Tatusiu! — Li Chuan był strasznie wzruszony, runął na kolana przed Li Qingxuanem z głośnym hukiem, jego głos zanosił się od łez. — Syn na pewno będzie ciężko pracował w rozwoju i nigdy nie zawiedzie twoich oczekiwań!
Jego ojciec był dla niego tak dobry, a on podejrzewał, że ojciec wyszedł szukać kobiety. Był naprawdę podłym człowiekiem!
— Dobra, dobra. — Li Qingxuan szybko pomógł Li Chuanowi wstać.
— DING! Gospodarz podarował synowi kamieni duchowych niskiej klasy 2200 sztuk, co wywołało stukrotny zwrot. Zwrócono kamieni duchowych niskiej klasy: [ilość]
— DING! Gospodarz podarował synowi Pigułkę Tworzenia Trzeciej Klasy ×1, co wywołało stukrotny zwrot. Zwrócono Pigułki Tworzenia: 100 sztuk.
— DING! Gospodarz podarował synowi Spirit Feather Golden Phoenix Chicken ×1, co wywołało stukrotny zwrot. Zwrócono Spirit Feather Golden Phoenix Chicken: 100 sztuk.
Słuchając kolejnych komunikatów systemu pojawiających się w jego głowie, Li Qingxuan nie mógł powstrzymać uśmiechu: — Cóż, synu, jedz powoli, ojciec pójdzie odpocząć.
Musi zastanowić się, jak odebrać nagrody od systemu!
W pokoju.
Su Yanran obserwowała tę scenę przez okno, czując się zgorzkniała: — Naprawdę, w jego sercu... syn jest ważniejszy, prawda? Ja jestem tylko kimś z zewnątrz.
Chociaż rozumiała, była trochę smutna.
Li Qingxuan wszedł do pokoju, widząc zgaszony tył Su Yanran, poczuł olśnienie i uśmiechnął się: — Madam, dlaczego wyglądasz na nieszczęśliwą?
Su Yanran prychnęła: — Kto ci powiedział, że jestem nieszczęśliwa?
Li Qingxuan spojrzał na lekko nadąsaną czerwoną wargę Su Yanran, a jego usta wykrzywiły się w złośliwym uśmiechu.
Podkradł się cicho za Su Yanran i nagle dmuchnął jej w ucho: — Madam jest... zazdrosna?
— Kto... kto jest zazdrosny! — Uszy Su Yanran natychmiast poczerwieniały, a ona podskoczyła dwa kroki do tyłu jak przestraszony królik.
— Ja. — Li Qingxuan wskazał na siebie i rzekł poważnie: — Jestem robakiem w brzuchu madam, czułem ostatnio pewną kwaśność.
— Chcesz umrzeć! — Su Yanran zawstydzona chwyciła poduszkę do haftowania i uderzyła, ale Li Qingxuan złapał ją w locie.
Li Qingxuan, jakby wyczarowując, wyjął z rękawa Pigułkę Tworzenia lśniącą kolorami, a potem wydobył dwa lśniące złotem Duchowe Kurczaki i postawił je na stole.
— To... — Oczy Su Yanran rozszerzyły się, a jej serce waliło jak oszalałe.
— Ciszej! — Li Qingxuan podniósł palec wskazujący do ust Su Yanran i ściszył głos: — Syn jest dla mnie ważny, ale ty w moim sercu...
Li Qingxuan nagle chwycił delikatną dłoń Su Yanran i przycisnął ją do swojej piersi: — jesteś ważniejsza.
Czując mocne bicie serca pod palcami, Su Yanran poczuła łzawienie pod nosem: — Ty... ty... nienawidzę cię...
Jej ojciec był dla niej całkiem dobry, ale w ostatecznym rozrachunku traktował ją jak narzędzie do odrodzenia rodziny. Ale ten mężczyzna, naprawdę dobrze ją traktował!
Li Qingxuan wykorzystał okazję i przytulił Su Yanran.
Tym razem Su Yanran nie walczyła, tylko płacząc, cicho cieszyła się dobrymi uczynkami Li Qingxuana dla niej.
— Gratulacje dla gospodarza, poziom sympatii Su Yanran wzrósł do 80%
Czując lekko drżące, delikatne ciało w ramionach, Li Qingxuan żartował: — Ciszej, jedzmy ukradkiem, żeby ten łobuz czegoś nie zauważył, i nigdy o tym nie mów.
Polecał do jej zarumienionego ucha i ściszył głos: — To nasza mała tajemnica...
Su Yanran przełknęła łzy, lekko uderzyła Li Qingxuana w pierś i skarciła go: — Jakim ty ojcem jesteś?
Mimo to, w sercu czuła się słodsza niż zjedzenie miodu!
— No, madam, spróbuj tego, kurczak jest bardzo pożywny i może wzmocnić twoją siłę...
Li Qingxuan oderwał kawałek udka i podał go Su Yanran, uśmiechając się.
Su Yanran wzięła lśniące złotem udko i lekko je ugryzła.
W jednej chwili potężna duchowa energia wybuchła w jej ciele, czuła, jak duchowa energia w jej meridianach płynie jak przypływ, a pory jej ciała otworzyły się.
— To... to jest... — Su Yanran zszokowana poczuła, jak jej duchowa energia gwałtownie wzrasta, a bariera jej obecnego poziomu Skraplania Cieczy Pierwszego Poziomu z hukiem pękła pod wpływem tego ataku duchowej energii.
Promień duchowej energii wzbił się w niebo z jej szczytu głowy, a jej aura gwałtownie wzrosła — Drugi Poziom Skraplania Cieczy!
— Spirit Feather Golden Phoenix Chicken? — Oczy Su Yanran rozszerzyły się, a jej głos drżał: — To... toż to legendarna, najwyższej klasy duchowa bestia?
— Mówi się, że każdy z nich jest wart fortunę, a tylko Alchemik czwartej klasy lub wyższej, wspomagany przez różnorodne najlepsze lekarstwa, może w pełni uwolnić jego moc wzmacniającą siłę...
Pośpiesznie wepchnęła pozostałe udko z powrotem w ręce Li Qingxuana: — Ten skarb jest zbyt cenny, nie mogę...
Taki rodzaj niebiańskiego skarbu, nawet ona, jako Kandydatka na Świętą Dziewicę Sekty Qingyun, nie miała kwalifikacji, by go spróbować.
A teraz Li Qingxuan dał jej dwa.
— I co z tego, że jest cenny? Jeśli madam go zje, jest najcenniejszy. — Li Qingxuan zacisnął dłoń Su Yanran i celowo skarcił ją z udawaną surowością: — Jesteśmy parą, madam, czy chcesz mnie opuścić, oddając mi rzeczy?
— Ja... ja nie. — Twarz Su Yanran zaczerwieniła się, szybko wyjaśniła: — Wtedy... ty też coś zjedz...
Li Qingxuan nagle westchnął, jego oczy były pełne żalu: — Kiedy mężczyzna chce zjeść kurczaka, jego żona karmi go z ręki... Ale ja mam żonę, a mimo to muszę... ach... nie warto jeść tego kurczaka!
— Ty... ty... — Uszy Su Yanran zarumieniły się tak, że mogłyby krwawić, ale wciąż drżącą ręką oderwała kawałek mięsa i ostrożnie podała je do ust Li Qingxuana:
— Otwórz... otwarte usta...
— Ach... — Oczy Li Chuana zabłysły, otworzył usta szeroko, nie tylko zjadł mięso, ale także celowo lekko ugryzł palec Su Yanran.
— Aaa! — Su Yanran szybko cofnęła rękę, zawstydzona do szaleństwa: — Ty... ty...
— Ciekawie, palce madam też są słodkie. — Li Qingxuan z wyrazem rozkoszy: — Ciekawe, czy madam mogłaby mi odgryźć kawałek mięsa ustami i nakarmić mnie?
— Ty... ty... nienawidzę cię...
— Madam...
Li Qingxuan spojrzał na lśniące, wilgotne usta Su Yanran, jego jabłko Adama poruszyło się mimowolnie.
Rzęsy Su Yanran drgnęły, ale nie uchyliła się.
Na jej opuszce palca pozostało drętwienie po lekkim ugryzieniu, a jej serce biło tak szybko, jakby chciało wyskoczyć z klatki piersiowej.
Gdy ich nosy miały się zetknąć.
BUM!
Cała posiadłość zadrżała gwałtownie, rzeźbione drewniane drzwi eksplodowały w deszcz drewnianych drzazg pod wpływem fali duchowej energii.
Potężna fala uderzeniowa, unosząc kurz, wpadła do wnętrza, przewracając wszystkie filiżanki z herbatą na stole.
Następnie krzyk gniewu rozległ się w całym dworze rodu Li:
— Stary psie Li Qingxuan, wyłaź i płać śmiercią!