Li Qingxuan wpatrywał się uporczywie w Shen Bingning, a jego umysł automatycznie odtwarzał obrazki, których nie da się opisać. Ta właścicielka Pawilonu Myriad Treasures wydawała się zimna i wyniosła, kto by pomyślał, że w prywatnych chwilach jest tak dzika. Nawet włoski mają zniknąć bez śladu? I jeszcze użyć soku z cytryny... Chwileczkę. Co to za nowa zabawa?
Nawet przed podróżą nie widział czegoś takiego!
— Starsza Pani?
Shen Bingning poczuła się nieswojo pod jego wzrokiem i odruchowo zakryła klatkę piersiową.
— Kaszel... kaszel... — Li Qingxuan zakaszlał dwa razy, starając się wyglądać normalnie i powiedział nonszalancko: — Więc... mówiąc o kurczaku, masz na myśli...
Shen Bingning nagle wyciągnęła z torby schowka wykwintne pudełko na jedzenie. W momencie, gdy podniosła pokrywkę, rozbłysło złote światło, a duchowa energia zamieniła się w namacalną poświatę w powietrzu!
— Czy to... Spirit Feather Golden Phoenix Chicken?
Oczy Li Qingxuana wyszły niemal z orbit. W pudełku spoczywał duchowy ptak o złotej sierści, którego skóra lśniła bursztynowym blaskiem. Sok z cytryny polany na wierzch skrystalizował się w lśniące kropelki duchowej rosy. Co najlepsze, cały kurczak był rzeczywiście pozbawiony najmniejszego włosa, tak jakby został obrobiony wyrafinowaną techniką.
— Tego kurczaka trzeba piec przez trzy dni i trzy noce, podobnie jak przy tworzeniu pigułki, i przez ten czas należy go marynować w dziewięciu różnych lekarstwach duchowych. — Shen Bingning drżącymi palcami, jej serce ściskało się z bólu. — Na koniec użyj stuletniego ducha cytrynowego, aby uwydatnić smak... Jeden kęs może zastąpić pół miesiąca ciężkiej kultywacji, a zjedzenie całego ptaka daje nawet szansę na przełamanie w małej domenie.
Li Qingxuan przełknął ślinę. Ten wygląd... Ten zapach... Shen Bingning potrafi naprawdę gotować kurczaka!
— Pierwotnie chciałam go użyć, aby spróbować przebić się do Dziesiątego Poziomu Kryształu Xuan... — Shen Bingning zacisnęła czerwone usta i wepchnęła pudełko z jedzeniem przed Li Qingxuana: — Teraz... daję go Starszej Pani.
Li Qingxuan chwycił pudełko, a potem nagle sobie coś przypomniał i uniósł głowę: — Poczekaj, czy mówiłaś, że jedzenie tego kurczaka daje szansę na przełamanie w małej domenie?
— Tak, nawet dla osób w Złotym Sercu, ma to pewien efekt... — Zanim jednak skończył mówić, Li Qingxuan już schował pudełko do torby schowka.
— Starsza Pani nie spróbuje? — Shen Bingning patrzyła z niedowierzaniem na pusty blat. Ten człowiek jest zbyt szczery!
Li Qingxuan uniósł głowę pod kątem czterdziestu pięciu stopni i po chwili namysłu, poruszony powiedział: — Tak wspaniałą rzecz oczywiście muszę zostawić mojemu nieudolnemu synowi...
— To dziecko od małego nie ma matki, jak ja, ojciec, mogę jeść sam?
Shen Bingning wysłuchała tego z głębokim szacunkiem: — Starszy Pan jest naprawdę... ojcowską miłością jak góra!
— Gdzie tam, gdzie tam. — Li Qingxuan skromnie machnął ręką. Żarty. Gdyby ten kurczak trafił do jego syna, system zwróciłby mu co najmniej dziesięciokrotnie więcej kultywacji. Wtedy nie tylko Czwarte Poziomie Złotego Serca, ale może nawet mógłby przebić się do Piątego Poziomu Złotego Serca! To się nazywa maksymalizacja zwrotu z inwestycji!
— Starsza Pani... — Shen Bingning była wzruszona do łez: — A sprawa z Bram Czerwonej Krwi...
— Zajmę się tym! — Li Qingxuan rzucił Shen Bingning talizman komunikacyjny: — Jeśli Bram Czerwonej Krwi odważą się przyjść i sprawić kłopoty, natychmiast mnie poinformuj.
— Dziękuję, Starsza Pani... — Shen Bingning wzięła talizman komunikacyjny i właśnie miała się ukłonić, gdy nagle jej ciało zmiękło i upadła do przodu. Li Qingxuan odruchowo wyciągnął rękę i złapał ją, czując w ramionach ciepłe i miękkie ciało. Delikatne ciało Shen Bingning przywarło do niego, a zapach jej włosów drażnił jego nozdrza.
— Ależ… — Li Qingxuan nie mógł się powstrzymać od głębokiego wdechu: — Dlaczego pachniesz lepiej niż kurczak?
— Starsza Pani! Co... co Pan mówi? — blade, ładne oblicze Shen Bingning natychmiast zaczerwieniło się od stóp do głów. Szamotała się, by wyjść mu z objęć i wyciągnęła z pasa jadeitową butelkę, podając ją Li Qingxuanowi: — To jest Creation Pill, którą obiecałeś mi dać...
Li Qingxuan przyjął pigułkę i rzucił nią swobodnie: — No dobrze, w takim razie idę.
Odwracając się.
Li Qingxuan kątem oka dostrzegł, że sprzedawca, który wcześniej go wyśmiewał, stoi zszokowany z boku, jak mały idiota. Z lekkim uśmieszkiem podszedł do niego: — Hej, czy nadal uważasz, że Kryształ Xuan to szczytowy siłacz?
Sprzedawca zadrżał, uśmiechnął się z nieszczerym entuzjazmem: — Nie, nie! Czym jest Kryształ Xuan? Wobec Pana to nawet śmieci!
Cholera.
Przeliczyłem się!
Kto by pomyślał, że ten nierozgarnięty facet przed nim jest w rzeczywistości potężnym mistrzem Złotego Serca?
— Och? — Li Qingxuan przeciągnął głos znacząco: — Wasza właścicielka... też jest na etapie Kryształu Xuan, prawda?
Po tych słowach mina sprzedawcy zamarła.
Powoli odwrócił głowę i spojrzał za siebie – zobaczył, że Shen Bingning przymrużyła oczy i patrzy na niego z niezadowoleniem.
— Pani właścicielko, proszę o wybaczenie! — Sprzedawca ukląkł z wyrazem twarzy "pu tong". — Maluczki nie miał tego na myśli...
Li Qingxuan nucił wesołą piosenkę, wychodząc zadowolony. Za nim rozległy się żałosne jęki sprzedawcy...
Sprzedawca był bliski szaleństwa.
Godny mistrz Złotego Serca, zapamiętywać urazy to jedno, ale jeszcze zastawiać pułapkę na małego człowieka? Czy to konieczne?
W tym samym czasie, w lesie oddalonym o trzy mile.
— Panie, czy mamy tak po prostu odpuścić? — zastępca przywódcy bram był niezadowolony: — Klasyka Pigułki z Nefrytowej Pustki to przecież...
— Zamknij się! — Krwawy Miecz ostro mu przerwał: — Ta osoba jest potężnym mistrzem Złotego Serca, a jest nas tylko trzech, czyż nie będzie to samobójstwo, żeby iść?
— A... co więc zrobimy?
— Hmph! — W oczach Krwawego Miecza błysnęła złość: — Najpierw wrócimy do sekty i poprosimy przodków o decyzję!
......
Li Qingxuan, nucąc wesołą piosenkę, z przyjemnością wracał do domu.
Naprawdę dużo zarobił tym razem.
Nie tylko dostał Creation Pill za darmo, ale także duchowego kurczaka, który może zwiększyć kultywację.
Kiedy Li Qingxuan zadowolony myślał o tym, gdy nagle w jego głowie rozległ się znajomy mechaniczny głos.
— *Dring! Wykryto, że syn gospodarza kultywuje Profound Tier High-Grade Martial Skill „Vajra Demon Subduing Fist” do małego mistrzostwa, automatycznie mistrzowskie kultywowanie przez gospodarza „Vajra Demon Subduing Fist” zostanie ukończone*.
Po tym, jak głos ucichł.
W ułamku sekundy, potężna głębia techniki pięści napłynęła do jego umysłu.
Li Qingxuan poczuł, jak jego kości i mięśnie drżą, a duchowa energia w jego ciele zaczęła krążyć samoczynnie, tworząc lekko złotą aurę!
— Cholera? — Li Qingxuan zatrzymał się nagle, z niedowierzaniem na twarzy: — „Vajra Demon Subduing Fist”? Profound Tier High-Grade Martial Skill? Kiedy ten dzieciak się tego nauczył?
Dokładnie sobie przypomniał, nigdy nie uczył syna żadnych technik pięści?
— Czyżby... Elder Grandpa in the Ring?
Oczy Li Qingxuana rozbłysły. Im bardziej o tym myślał, tym bardziej prawdopodobne to się wydawało: — Niezły dzieciak, ten drań ma szczęście, czyżbym mógł w przyszłości dostawać techniki za darmo?
Gdy Li Qingxuan wszedł w bramę rodu Li, zobaczył Li Chuana, który zgarbiony, z mopem w ręku, gorliwie wycierał podłogę na dziedzińcu.
— Tato! Wróciłeś!
Li Chuan podskoczył z radości, rzucając daleko mopa: — Posprzątałem całe podwórko!
Patrząc na Pigułkę Fundamentów nagrodzoną przez system, Li Chuan czuł się bardzo szczęśliwy.
Jak można się było spodziewać, im więcej pracy, tym więcej nagród, wzmocnienie się stało się zbyt łatwe.
— Dobra robota, całkiem czysto. — Li Qingxuan skinął z zadowoleniem głową: — Akurat, tato też coś przyniósł.
Mówiąc to, wyłożył wszystko z torby schowka: kamienie duchowe, pigułki, duchowego kurczaka... Momentalnie wypełniły cały kamienny stół.
— To... to... skąd to się wzięło?
Oczy Li Chuana wyszły z orbit: — Tato, czy ty przypadkiem nie obrabowałeś kogoś?
— Nicponiu! — Li Qingxuan klepnął Li Chuana w tył głowy: — Czyżbym był takim człowiekiem? To wszystko kupiłem tobie!
Li Chuan wskazał na kamienie duchowe na stole: — Tato, więc te kamienie duchowe też kupiłeś? Pamiętam, że miałeś w kieszeni tylko dwieście niskiej jakości kamieni duchowych, czyżbyś za dwieście niskiej jakości kamieni duchowych kupił dwa tysiące?
— Tato, czy ty przypadkiem nie spotkałeś idioty?
— ???