Jun Qingwei zawahał się i między kłamstwem a ukrywaniem wybrał w końcu szczerą odpowiedź: „Mam nadzieję, że Manxing będzie dobrze”.
Po to, by jej było dobrze?
Su Manxing otworzyła usta, ale w końcu nie mogła się powstrzymać i mruknęła: „Jun Qingwei, przez to będę myśleć, że knujesz jakiś wielki spisek”.
Oni się nie znali, a Jun Qingwei od razu po pierwszym spotkaniu był wobec niej niewiarygodnie dobry, i to bez żadnego interesu, licząc się tylko z jej dobrem.
Komu można w to uwierzyć?
W każdym razie ona nie wierzyła.
Nawet jeśli była małostkowym człowiekiem, który mierzył innych swoją miarą, musiała być ostrożna, bo życie jest tylko jedno.
Jun Qingwei uśmiechnął się, nie zirytował się ich podejrzliwością, wręcz przeciwnie, czuł się trochę usatysfakcjonowany.
Dobrze, że Manxing jest czujna i ostrożna.
„…To zbyt dziwne, naprawdę jesteś zbyt dziwny.” Su Manxing potrząsała głową i patrzyła na Jun Qingwei ze skomplikowanymi uczuciami.
Była w szczerej wdzięczności, ale też w nieskrywanej czujności i ostrożności.
„Potraktuj mnie jak jakiegoś dobrego człowieka.” Jun Qingwei uniósł palec i wskazał drogę: „Lecznicza zupa pewnie jest już gotowa, jeśli nie wrócimy, to wystygnie”.
...
Po najedzeniu się i napiciu, Su Manxing wróciła do pokoju i od razu położyła się spać.
Gdy się obudziła, była północ.
Su Manxing wyszła z pokoju i gdzieś zdobyła drabinę, po której wspięła się na dach.
Na okapie Su Manxing objęła kolana rękami i zadarła głowę, patrząc na księżyc, który wydawał się w zasięgu ręki.
Zerwanie więzi, samowolne zniszczenie Kultywacji, samowolne wyproszenie z sekty, utrata wszystkiego w ciągu jednej nocy, kłamstwem byłoby powiedzieć, że nie było przykro.
Czternaście lat szczerych uczuć, a taki był tego finał.
Ale choć było przykro, nie żałowała.
Po chwili smutku, Su Manxing westchnęła.
Trzeba dalej żyć!
Nagle wokół Su Manxing zebrała się śnieżnobiała energia lodowa.
Technika Kultywacji, którą oglądała podczas kąpieli leczniczych, przydała się w tej chwili!
Su Manxing mruknęła formułę, wprawiając technikę w ruch.
Gdy Su Manxing pogrążyła się w oświeceniu i przygotowywała do rysowania Qi do ciała, Jun Qingwei, który medytował w pokoju, został obudzony przez nietypowe falowanie duchowej energii.
Gdy tylko wyszedł z pokoju, zobaczył Su Manxing siedzącą na dachu.
Potężna energia lodowa otaczała ją, wirowała i oplatała, a drobne zimno zamieniało się w białą mgłę, rozmazując jej twarz.
Pod jasnym blaskiem księżyca wyglądała jak bogini, która spadła na ziemię, gotowa w każdej chwili odlecieć na księżyc.
...
Godzinę później.
Su Manxing otworzyła oczy, na jej twarzy pojawił się zadowolony uśmiech.
Druga warstwa oczyszczania Qi!(Druga warstwa oczyszczania Qi)
Su Manxing rozciągnęła kończyny, wyglądając jak kot po długiej drzemce, który wyciąga się w słońcu.
Nagle zesztywniała.
Stojący na dziedzińcu mężczyzna patrzył na nią łagodnym wzrokiem, jego kuszące, olśniewające brwi lekko się uniosły, a kąciki ust zdawały się wykrzywiać w bladym uśmiechu.
Co Jun Qingwei robi na dziedzińcu w środku nocy?!
Nagle poczuła się zażenowana, Su Manxing zarumieniła się lekko, skradając się, cofnęła ręce nad głową, a potem powoli stuliła wyprostowane nogi.
Patrząc na Su Manxing, która chciała się skulić i zniknąć na dachu, Jun Qingwei uniósł brwi z rozbawienia.
Następnie użył duchowej energii, dotknął stopami ziemi i poleciał na dach.
Jun Qingwei uniósł róg szaty i usiadł obok Su Manxing, jego czysty, klarowny głos pod księżycowym światłem brzmiał jeszcze łagodniej: „Masz ochotę na nocną przekąskę?”
Su Manxing mrugnęła oczami, jej zdziwiony wygląd wyraźnie wskazywał, że nie nadążyła za Jun Qingwei.
Jun Qingwei, jakby wyczarował, wyjął kurczaka w liściach lotosu.
Kurczak w liściach lotosu na białym porcelanowym talerzu parował, wydzielając kuszący zapach.
Su Manxing spojrzała na wyniosłego i szlachetnego mężczyznę, jej system językowy na chwilę się zawiesił: „Ty… ja… uhm……”
Coś było nie tak.
Jun Qingwei milczał, powoli podnosząc rękę, by odsłonić złocistą skórkę kurczaka.
Su Manxing wciągnęła powietrze, śliniąc się, wpatrywała się prosto w kurczaka w liściach lotosu.
Jun Qingwei oderwał udko kurczaka i podał jej: „Gratuluję Manxing narysowania Qi do ciała i awansu do drugiej warstwy oczyszczania Qi”.
Patrząc na szczery, radosny wyraz twarzy Jun Qingwei, Su Manxing uśmiechnęła się.
Okazuje się, że druga warstwa oczyszczania Qi też jest warta świętowania!
Su Manxing wzięła udko kurczaka i ugryzła je, gdy było jeszcze gorące.
Soczyste i aromatyczne udko było po prostu cudowne!
Jun Qingwei nie patrzył, oderwał drugie udko kurczaka i jadł je elegancko.
Su Manxing przechyliła głowę, patrząc na mężczyznę obok, wzruszona: „Jun Qingwei, dlaczego jesteś taki dobry?”
Odpowiedni — łagodny, taktowny — dowcipny, szlachetny, ale nie arogancki, w porównaniu z jego czystym i przystojnym wyglądem, jego dobre wychowanie było bardziej czarujące i pociągające.
Jun Qingwei uniósł brwi: „Tylko Manxing uważa, że jestem dobry”.
Su Manxing potrząsnęła głową i z powagą powiedziała: „To nie tak, że ja uważam, że jesteś dobry, to ty naprawdę jesteś bardzo, bardzo dobry”.
Powtórzone i wzmocnione słowo „bardzo dobry” wyszło z głębi serca, jego ciężar uderzył jak młot w spokojne serce Jun Qingwei, powodując fale na jego spokojnym jeziorze.
Mężczyzna o malowniczych rysach twarzy patrzył na upartą dziewczynę, która mówiła, że jest dobra, jego oczy były łagodne.
Su Manxing spojrzała na szlachetnego młodzieńca u swojego boku, w jej głowie nagle pojawiła się myśl.
Chciała się przyczepić do Jun Qingwei!
Jun Qingwei idealnie pasował do obrazu brata z jej wyobrażeń, był łagodny i troskliwy, ale też taktowny, szlachetny jak nefryt, łagodny i promienny.
Chociaż wdzięczność za wyświadczone dobro i zdrada są niemoralne, jeśli Jun Qingwei się nie zgodzi, może odmówić, nie będzie naciskać ani zmuszać, po prostu spyta i będzie próbować.
Przecież odważni najpierw zdobywają świat!
„Jun Qingwei, nie chciałeś zerwać zaręczyn?”
Jun Qingwei nie do końca rozumiał, dlaczego rozmowa nagle zeszła na temat zaręczyn.
Kiedy już miał zacząć mówić, zobaczył, jak usta Su Manxing poruszają się.
„Nie mam nic przeciwko zerwaniu zaręczyn, w końcu nie mamy żadnych uczuć do siebie, ale nie mogę nie spłacić twojego długu ratującego życie, jak chcesz, żebym ci się odwzajemniła?”
Na małej buzi Su Manxing malowała się powaga, w rzeczywistości jednak sprytnie zastawiała pułapkę.
Jun Qingwei zamarł.
On nie myślał o tym, żeby Manxing mu się odwdzięczyła.
„Nie myślałeś o tym, ale ja tak, od teraz będę cię traktować jak mojego starszego brata……”
Jun Qingwei oderwał skrzydełko kurczaka i włożył go Su Manxing do ust, blokując słowa, które doprowadzały go do zgagi.
Su Manxing zdjęła skrzydełko, rzeczowo analizując: „Chociaż brzmi to tak, jakbym się wywyższała, ale nie martw się, mój obecny kryzys jest tylko tymczasowy”.
Gdyby nie tłuszcz na rękach, przysięgłaby to na swoją pierś.
Jun Qingwei był trochę rozbawiony, ale patrząc na pełną werwy i pewności siebie Su Manxing, powiedział: „Wierzę, że możesz wrócić na szczyt”.
Przecież nie każdy może ponownie narysować Qi do ciała, będąc rannym, a potem jeszcze bezproblemowo awansować o dwa poziomy.
Su Manxing uniosła jeden palec, zdecydowanie pewna siebie, wyglądając na arogancką: „Nie tylko powrót na szczyt”.Co to za szczyt, jak faza Złotego Jądra (Złote Jądro)?
Ona, Su Manxing, stanie na prawdziwym szczycie!
Jun Qingwei odpowiedział, jego wyraz twarzy był poważny, bez cienia lekceważenia: „Wiem, wierzę ci”.
Su Manxing spojrzała na Jun Qingwei, który w nią wierzył, zdezorientowana, ale nie zapominając o swoim celu, kontynuowała: „Więc ta sprawa jest czystym zyskiem, bez strat! Od teraz będę cię traktować jak mojego starszego brata i będę się tobą opiekować……”
Jun Qingwei: „……”
Powiedziała takie rzeczy, że chciało mu się umrzeć.
Może wyraz bezradności na twarzy Jun Qingwei był zbyt oczywisty, Su Manxing zamknęła usta.
Patrzyła wielkimi oczami na Jun Qingwei, jednocześnie nie zapominając o swoim skrzydełku kurczaka.
Wygląda na to, że zostanie odrzucona!
Smutne.
Zjem potem drugie skrzydełko!
Jun Qingwei spojrzał na Su Manxing, która była jednocześnie irytująca i urocza, westchnął i wybuchnął śmiechem.
Po co miałby się kłócić z tą nieświadomą, tępa jak pień dziewczyną?