Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 4

1249 słów6 minut czytania

Jun Qingwei cofnął swój wzrok i poszedł przodem, wskazując drogę.
Po chwili zaprowadził Su Manxing pod drzwi głównego domu na bocznym dziedzińcu.
Jun Qingwei spojrzał na Su Manxing, w jego oczach pojawiła się nuta napięcia. "Czy tutaj będzie dobrze?"
Wszystko potoczyło się tak nagle, że nawet nie zdążył dokładnie posprzątać ani przygotować bocznego dziedzińca. Miał nadzieję, że Manxing nie będzie wybrzydzać.
Su Manxing odezwała się: "To więcej niż dobrze!"
Jej nieco przesadzony ton wyrażał ogromne zadowolenie.
Stworzony z subtelnym luksusem dziedziniec z kamiennymi ozdobami i płynącą wodą był niezwykle elegancki. Drzewa i kwiaty były rozmieszczone harmonijnie, a energia duchowa była w obfitości.
W takim miejscu nawet pies zamerdałby ogonem na znak aprobaty.
Brwi Jun Qingwei lekko się uniosły, a jego szlachetna i piękna twarz stała się jeszcze łagodniejsza.
Dobrze, że Manxing się podobało.
"Młody Mistrzu Doliny."
Podszedł młody mężczyzna ubrany w bladą, zieloną szatę disciples' robe. Ukłonił się. "Mistrz Doliny prosi Fellow Daoist Su do Sali Posiedzeń."
Sala Posiedzeń.
Zanim Jun Qingwei i Su Manxing dotarli do drzwi Sali Posiedzeń, już dochodziły z niej hałasy.
"Mistrzu Doliny Jun, chociaż Su Manxing jest narzeczoną Młodego Mistrza Doliny, nie posiada ona magicznego korzenia ognia. Trzymanie jej w Dolinie Króla Leków zmarnuje jej talent!"
An Xi, siedzący na krześle ze skrzyżowanymi nogami, odezwał się: "Dolina Króla Leków na pewno nie jest odpowiednim miejscem. Myślę, że Su Manxing pasowałaby do naszej Szlachetna Wieczna Sekta Nieśmiertelnych."
"Co ty bredzisz! Moim zdaniem Su Manxing pasuje do..."
...
Głównodowodzący Mistrz Doliny spojrzał na szanowanych członków rady, którzy gorliwie się spierali, i poczuł lekkie drgnięcie powieki.
Wyglądali jak psy, które zwabione zapachem przybiegły, by porwać kogoś!
To zamieszanie i spór sprawiły, że Su Manxing zatrzymała się. W jej głowie pojawiła się myśl.
Jak szybko rozeszła się wiadomość o jej prośbie o wykluczenie z Sekty Qionghua!
Musiała być to wielka sprawa nagłośniona przez Sekta Qionghua. Tylko ciekawa była, w jaki sposób "nagłośnili" ją.
"Po naszym odejściu Sekta Qionghua ogłosiła to w całym cultivation world" – powiedział cicho mężczyzna stojący obok Su Manxing.
Su Manxing spojrzała na Jun Qingwei.
Jun Qingwei odezwał się łagodnym tonem: "Wejdziemy najpierw i zobaczymy?"
Na razie nie chciał mówić Manxing o tych kłopotliwych sprawach. Teraz najważniejsze było, żeby odzyskała zdrowie.
Su Manxing skinęła głową, cofnęła wzrok i przekroczyła próg, wchodząc do środka.
Wraz z ich wejściem hałasy w Sali Posiedzeń ucichły.
Wszystkie oczy zwróciły się na Su Manxing. Jun Qingwei obok niej został całkowicie zignorowany.
"Ja, Su Manxing, składam ukłon Mistrzowi Doliny Jun i wszystkim Czcigodnym."
Su Manxing złożyła dłonie w geście pozdrowienia, nie okazywała uległości, ale zachowała szacunek.
Mistrz Doliny Jun machnął ręką i odezwał się łagodnym głosem: "Nie ma potrzeby takiej formalności."
Su Manxing opuściła ręce i przyglądając się starszym z różnych sekt, przeszła od razu do rzeczy: "Znam powody Waszej obecności, Czcigodni. Najpierw dziękuję za Wasze uznanie wobec mnie."
Wypowiedziawszy to, Su Manxing ponownie złożyła dłonie w geście pozdrowienia.
Widząc Su Manxing, która mówiła gładko i poruszała się z gracją, Czcigodni obecni na sali uznali, że ktoś z Sekty Qionghua musiał zostać ugryziony przez osła.
Su Manxing opuściła ręce. "Moja obecna sytuacja jest bardzo zła. Nie tylko tracę swoje umiejętności i jestem ciężko ranna, ale także mam złą reputację. Czcigodni, przemyślcie to."
"Sekta Qionghua ma słaby wzrok, ale my nie jesteśmy ślepi" – odezwał się starszy z Niebieska Wieża Sekta Nieśmiertelnych.
Su Manxing zaczęła kultywować w wieku sześciu lat, osiągnęła Fundament Skalania w wieku dziewięciu lat, a Formowanie Złotego Jądra w wieku trzydziestu lat. To nie było wynikiem faworyzowania jej zasobami przez Sekta Qionghua.
Talent Su Manxing z pewnością był o wiele większy! Jeśli Sekta Qionghua nie doceniła takiego niebywałego talentu, to oni go pragnęli!
Uszkodzone meridiany nic nie znaczyły? Całkowita utrata umiejętności? Mogliby nawet naprawić problemy z jej korzeniem duchowym!
Co więcej, nie brakowało geniuszy z najwyższej jakości korzeń duchowy. Ważniejsze od tego było zdolność pojmowania Su Manxing, która była absolutnie zadziwiająca!
Jeśli Sekta Qionghua nie chciała takiej plastycznej młodej osoby, oni ją chcieli!
An Xi odłożył skrzyżowane nogi, wyprostował się i powiedział poważnie: "Su Manxing, pięć lat temu pytałem cię, czy chcesz wstąpić pod moje skrzydła. Wtedy odmówiłaś."
Su Manxing skinęła głową.
"A teraz?" – zapytał An Xi.
Obawiając się, że Su Manxing natychmiast zgodzi się z An Xi, kilku starszych obok nie mogło się już usiedzieć.
"Su Manxing, nasza Zielona Chmura Sekta Miecza szczerze cię zaprasza. Jeśli tylko zechcesz przyjść, zostaniesz bezpośrednim uczniem Mistrza Sekty! Nie musisz się martwić o zasoby do kultywacji!"
"Nie muszę nic więcej mówić o Gwiezdna Wir Sekta Nieśmiertelnych. Jeśli przyjdziesz, będziesz mogła wybrać nauczyciela spośród wszystkich, od starożytnych przodków z tyłu góry po starszych sekty!"
...
Podczas rozmowy kilku starszych znów zaczęło się kłócić.
Gdy Jun Qingwei zobaczył, jak starsi szykują się do walki, rzekł z nutą melancholii: "Chociaż Manxing nie jest Mistrzem Pil, Dolina Króla Leków również byłaby dla niej odpowiednia, a także pozwoliłaby im pielęgnować uczucia."
"Nie mieszajcie się wy z Doliną Króla Leków!"
"Gdzie indziej nie można pielęgnować uczuć?"
"Mistrzu Doliny Jun, nie przeszkadzaj nam w tym momencie!"
...
Jun Qingwei spojrzał na Su Manxing i lekko zacisnął wargi.
Z egoistycznych pobudek oczywiście chciałby, żeby Manxing została w Dolinie Króla Leków. Bliskość sprzyja relacjom, i nie bez powodu.
Jednak wiedział też, że Su Manxing zostanie tu zmarnowana.
Nawet tysiąckilometrowy koń potrzebuje swojego woźnicy.
Manxing nie powinna zostać zmarnowana, powinna lśnić.
Su Manxing, aby uniknąć bójki starszych o nią, złożyła złożone dłonie w geście pozdrowienia. "Czy Czcigodni pozwolą mi zastanowić się przez kilka dni?"
"Oczywiście."
"Proszę, proszę, oto kilka pigułek leczniczych."
"Na pewno tego potrzebujesz!"
...
W mgnieniu oka ręce Su Manxing były pełne worków magazynowych.
Gdy wyszli z Sali Posiedzeń, Su Manxing wypuściła powietrze i otarła pot z czoła rękawem.
Czcigodni z tych sekt byli okropnie entuzjastyczni!
Jun Qingwei powstrzymał się od zadania pytania i w końcu zapytał: "Czy odczuwasz jakiś dyskomfort?"
Su Manxing wodziła wzrokiem po jego twarzy i z przekąsem zapytała: "Młody Mistrzu Doliny nie ufa swojej własnej wiedzy medycznej?"
Jun Qingwei, który został tak otwarcie zakpiony, poczuł się nieco bezradny.
Po chwili psotnego żartu, Su Manxing powiedziała poważnie: "Chcesz zapytać o moje dalsze plany?"
Jun Qingwei skinął głową, a następnie dodał: "Jeśli Manxing uważa, że jestem zuchwały, ja..."
"Nie zamierzasz mnie przekupić, żebym została w Dolinie Króla Leków?" – Su Manxing przerwała mu w połowie zdania.
Patrząc na niego, na tego szlachetnego, eleganckiego i łagodnego mężczyznę, powiedziała: "A co, jeśli okaże się, że jestem również niebywałym geniuszem w dziedzinie tworzenia pigułek?"
Jun Qingwei spuścił wzrok i odezwał się cichym śmiechem: "Więc kiedy Manxing wyzdrowieje, spróbujemy stworzyć pigułki?"
Su Manxing mrugnęła.
Co?
Po żartobliwym rozbawieniu się z psotnie drażniącą ją Su Manxing, Jun Qingwei stał się znacznie poważniejszy. "Manxing jest kultywującym miecz. Spośród pięciu sekt, tylko Zielona Chmura Sekta Miecza jest dla niej odpowiednia. Ale nadal sugeruję, aby Manxing priorytetowo rozważyła Trzej Nieśmiertelni."
Trzej Nieśmiertelni to Szlachetna Wieczna Sekta Nieśmiertelnych, Gwiezdna Wir Sekta Nieśmiertelnych i Niebieska Wieża Sekta Nieśmiertelnych. W porównaniu z pięcioma sektami, Trzej Nieśmiertelni byli znacznie lepsi pod każdym względem, i każdy z Trzech Nieśmiertelnych byłby bardziej odpowiedni dla Su Manxing.
Na koniec Jun Qingwei dodał: "Chociaż Dolina Króla Leków jest dobra, nie jest odpowiednim strategiem dla Manxing."
Su Manxing spojrzała na mężczyznę, którego łagodność emanowała z głębi jego duszy i zupełnie nie mogła go zrozumieć.
Co on z tego ma?
Mając taką myśl, Su Manxing zadała pytanie: "Jun Qingwei, czego ty chcesz?"
Położył tyle wysiłku, żeby ją chronić i ratować. Myślała, że chce, żeby wstąpiła do Doliny Króla Leków, ale rzeczywistość okazała się inna.
Ta czysta, bezinteresowna dobroć Jun Qingwei była tak dobra, jakby śniła.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…