Starszy Song kolejno wyjmował z przestrzeni mnóstwo rzeczy, wszystkie przydatne dla Bai Gu.
„To jest Talizman Gromadzenia Ducha. Jeśli pewnego dnia będę poza zasięgiem, a ty niespodziewanie przebijesz się do Etapu Fundamentów, po prostu przyklej go do siebie.”
Bai Gu z ciekawością spoglądała na cienki kawałek papieru z talizmanem w dłoni.Wcześniej widziała takie rzeczy tylko w światach "Bajka o duchach" (Xianxia) lub w powieściach.
Wyglądem nie różnił się od zwykłego papieru z talizmanem, ale trzymając go w dłoni, czuła wyraźnie zawartą w nim spiritual energy.
Jeszcze się nie skończyło, Starszy Song nadal wyciągał rzeczy z przestrzeni.
„To jest Talizman Ochronny z Jadeitu. Może wytrzymać zabójczy cios z Późna faza Formowania się Duszy. Noś go na sobie i nie zdejmuj. Jeśli jadeit pęknie, utworzy tarczę na około dziesięć minut. Od razu to wyczuję i przybędę ci na ratunek.”
Bai Gu ze wzruszenia miała łzy w oczach. Ten starzec był taki dobry! Przypomniała jej dziadka. Gdyby jej dziadek jeszcze żył, zachowałby się tak samo, zawsze przynosząc jej wszystko, co uważał za dobre, gdy wychodziła z domu. Gdyby nie zachowała resztki rozsądku, Bai Gu już by go objęła i zawołała „dziadku”.
„Dobrze, na razie tyle. Pokaż mi teraz, co ci dzisiaj nauczył najstarszy brat, a ja to ocenię.”
Nie chodziło o to, że nie ufał swojemu najstarszemu uczniowi, ale jego młodsza uczennica miała zbyt wybitny talent. Chciał dać z siebie wszystko, by ją dobrze nauczyć. Gdyby nie pilne wezwanie od założyciela sekty, dziś pierwszy trening młodszej uczennicy miał osobiście prowadzić, ale skoro upłynęła dopiero połowa dnia, nadal zdąży.
„Gęś gęś gęś.” Skoro starzec przyniósł jej tyle dobrych rzeczy, Bai Gu naturalnie zachowała się grzecznie i pokazała wszystko, czego się dzisiaj nauczyła.
„Dobrze! Dobrze! Dobrze!” Starszy Song wykrzyknął trzykrotnie „dobrze” po obejrzeniu jej postępów, co świadczyło o jego wewnętrznym wzruszeniu.
„Naprawdę godna być moją dobrą uczennicą! Uczysz się tak szybko! Przy twoim tempie nauki będziesz szybko mogła zacząć uczyć się innych technik miecza. Kiedy za miesiąc rozpoczną się zbiorowe ćwiczenia, udasz się do Grobowca Miecza, by zdobyć swój własny Miecz Życia. Wtedy osobiście cię nauczę! I pokażę ci moje wieloletnie spostrzeżenia dotyczące sztuki miecza. Potem, gdy osiągniesz Etap Fundamentów, zabiorę cię do Tajemnego Królestwa naszej sekty, żebyś poszerzyła swoje horyzonty.”
„Gęś gęś gęś?” Jakie Tajemne Królestwo? Słysząc to słowo, Bai Gu natychmiast ożywiła się. Tego była bardzo ciekawa. Nie wzięła jeszcze Pigułki Rozmów, więc na razie nie mogła mówić. Nie wiedziała, czy Starszy Song zrozumie, co miała na myśli. Starszy Song nie zrozumiał, ale widząc oczy Bai Gu szeroko otwarte jak fasolki, domyślił się.
Nie zwlekając, kontynuował, wiedząc, że ją to interesuje.
„To, że nasza sekta jest najlepszą sektą, w dużej mierze wynika z faktu, że posiadamy w jej obrębie Tajemne Królestwo.”
„To Tajemne Królestwo powstało podczas ostatniej Wojny Bogów i Demonów, jako szczelina czasoprzestrzenna. Następnie, dzięki różnym zbiegom okoliczności, udało się je przekształcić w Tajemne Królestwo. Krążą pogłoski, że w głębi Tajemnego Królestwa uwięziony jest Władca Demonów, ale czy to prawda, nie wiadomo. Nie powinieneś się tam jednak zapuszczać z ciekawości. Może tam nie być uwięzionego Władcy Demonów, ale na pewno są tam Demon Beasts, które mogłyby cię zmiażdżyć jednym siedzeniem. Tajemne Królestwo jest podzielone na kilka obszarów. Można je nazwać zewnętrznym, środkowym i wewnętrznym. Zewnętrzny obszar jest stosunkowo bezpieczny, ale ma znacznie mniej zasobów. Jednak trzeba tam przynajmniej osiągnąć Etap Fundamentów, by wejść, a i tak trzeba uważać na Demon Beasts ze środkowego obszaru, które mogą się wybrać na spacer. Ale wtedy będziesz ze mną, więc nie musisz się martwić. Do środkowego obszaru kwalifikują się tylko ci, którzy osiągnęli Złoty Rdzeń Etap. Do wewnętrznego obszaru kwalifikują się tylko ci z Etapu Formowania Duszy. To jeszcze daleka przyszłość, więc nie będę ci tego teraz dokładnie opowiadał. Gdy osiągniesz Złoty Rdzeń Etap lub Etap Formowania Duszy, opowiem ci wszystko ze szczegółami.”
„Chociaż spiritual energy w Tajemnym Królestwie jest niezwykle gęsta, normalnie nie można tam łatwo wejść. Trzeba iść do punktu zadań sekty, aby je odebrać. Punkt zadań sekty potwierdzi, czy siła odpowiada wymaganym kryteriom, zanim pozwoli wejść. Można też wejść, gdy sekta organizuje jakieś zawody pod nadzorem Starszych. Robi się to, aby zapobiec sytuacji, w której jacyś niedoświadczeni młodzieńcy, lekceważąc swoją siłę, na siłę próbowaliby się tam dostać, a w końcu straciliby tam życie. Nasz świat kultywacji jest co prawda okrutny, ale nie na tyle, by wysyłać was na śmierć, gdy jesteście jeszcze młodzieńcami. Pamiętaj, że choć Tajemne Królestwo jest wspaniałe, jest też niezwykle niebezpieczne. Owoc Niannai, który ci właśnie dałem, został zerwany z Tajemnego Królestwa naszej sekty. Zalicza się on jednak do obszaru środkowego. Jeśli będziesz chciała go jeszcze zjeść, powiedz mi, a ja ci go zerwę.”
Bai Gu, słuchając tego, ze wzruszenia, była kompletnie rozstrojona. Tak rzadki Owoc Niannai został jej oddany w całości. Ponadto, opierając się na swoim wieloletnim doświadczeniu w czytaniu powieści, Bai Gu wiedziała, że w pobliżu Duchowych Owoców zawsze znajdują się duchowe bestie strzegące. A tu nagle mogła dostać je tak łatwo, i jeszcze gdyby chciała więcej, to wystarczyło powiedzieć, a jej nauczyciel by jej przyniósł. Ale Bai Gu wyraźnie o tym zapomniała. Dla niej zdobycie tego było bardzo niebezpieczne i trudne, ale jej Mistrz, bądź co bądź, był drugą najsilniejszą osobą w sekcie. Zdobycie owocu z środkowego obszaru Tajemnego Królestwa było dla niego trywialne. Gdyby nie to, że strażnicza bestia owocu była na tyle rozsądna, by leżeć cicho w pobliżu i nie ośmielać się wydawać dźwięku, prawdopodobnie wśród rzeczy, które właśnie podarował Bai Gu, mogła być jeszcze „płaszcz z tygrysiej skóry”.
„Ach! Maleńka uczennico, dlaczego płaczesz? Czegoś tu strasznego, że aż się rozpłakałaś?”
Bai Gu im więcej myślała, tym bardziej się wzruszała. Wychował ją dziadek, a jej rodzice pracowali daleko i rzadko się nią zajmowali. Później na wyjeździe urodzili chłopca i trzymali go przy sobie, nigdy nie wracając, by ją odwiedzić. Można więc powiedzieć, że jej jedynym krewnym był dziadek. Po jego śmierci straciła ostatniego krewnego. Dlatego po ukończeniu studiów zrezygnowała z dalszej nauki i pracowała w społeczeństwie, aby się utrzymać. Poza tym musiała znosić naciski od tych nieodpowiedzialnych rodziców. Kiedy dowiedzieli się, że Bai Gu zaczęła pracować, nagle powstali z grobu i zaczęli okazywać troskę córce, którą przez lata zaniedbywali. Wiedziała, że mają w tym swój interes, ale Bai Gu była osobą tak bardzo pozbawioną miłości, że nawet wiedząc o tym, udawała, że wszystko jest w porządku i pogrążała się w tej iluzji. Tak trwało do momentu, gdy nadepnęła na pokrywę studzienki, spadła i trafiła tutaj.
Nie licząc niczego innego, w momencie, gdy poczuła, że umiera, Bai Gu poczuła ulgę. Czuła, że po latach ciężkiej pracy wreszcie może odpocząć. Modliła się nawet, by w przyszłym życiu urodzić się w dobrej rodzinie i mieć prawdziwie troskliwych krewnych. Właśnie dlatego teraz, widząc kogoś, kto troszczy się o nią całym sercem, jak jej dziadek, płakała tak bardzo.
Starszy Song przeszukał całą swoją przestrzeń, ale nie znalazł nic do jedzenia. Wszystkie jedzenie, które miał w przestrzeni, oddał właśnie Bai Gu, prosząc ją, by je przechowała. Widząc, że Bai Gu płacze bez opamiętania, po prostu błysnął i zniknął na chwilę, po czym wrócił. W ręku trzymał lizaka, który gdzieś ukradł, i włożył go Bai Gu do ust. Płacz natychmiast ustał. Starszy Song odetchnął z ulgą. Dobrze, że już nie płacze. Naprawdę nie wiedział, jak pocieszać gęsi. Nie na darmo biegał po Szczyt Duchowego Jedzenia, by kraść lizaki uczniom tamtejszej sekty.
Uczeń ze Szczytu Duchowego Jedzenia poczuł tylko błysk przed oczami, a lizak, który właśnie rozpakował i miał zamiar zjeść, zniknął z jego ręki.
Uczeń ze Szczytu Duchowego Jedzenia: ..... Naprawdę? Znowu?