Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 11

991 słów5 minut czytania

Po przemyśleniu, Ying Chen zdecydował osobiście udać się do Gór Spadających Gwiazd, żeby się rozejrzeć.
Chwilę później, liczna grupa ludzi ruszyła w stronę Gór Spadających Gwiazd.
„Witajcie, Wasza Wysokość!”
W poprzedniej dolinie, gdy tylko Ying Chen i jego ludzie wylądowali, Biała Kawaleria Wierna, która tam stacjonowała, na komendę oddała ukłon.
„Wstańcie!”
Ying Chen machnął ręką i spojrzał na dolinę, od razu dostrzegając coś niezwykłego. Energia duchowa była tu kilkukrotnie gęstsza niż w innych częściach Liangzhou. Czuł też, że w miarę zbliżania się do tego miejsca, energia duchowa w jego ciele zdawała się być w jakiś sposób przyciągana.
Zmarszczył brwi i zamknął oczy, aby dokładnie się wsłuchać.
Chwilę później powoli otworzył oczy i powiedział do stojących obok Zhao Yuna i Guo Jia: „Wy dwaj pójdźcie ze mną, żeby się przyjrzeć. Reszta niech tu czeka...”
Kiedy wypowiedział te słowa, miny Zhao Yuna i Guo Jia diametralnie się zmieniły.
„Wasza Wysokość, pozwoliłem sobie przejąć misję zwiadowczą. Wasza Szanowna Osoba nie może narażać się na niebezpieczeństwo…”
Zhao Yun złożył ręce w geście pozdrowienia, mówiąc z ponurym wyrazem twarzy.
„Nie ma potrzeby nic więcej mówić, zdam sobie sprawę z sytuacji…”
Ying Chen rzekł zimnym tonem.
„To… Rozumiem!”
Zhao Yun, choć chciał powiedzieć coś jeszcze, nie odważył się sprzeciwić Ying Chenowi, więc mógł jedynie posłusznie się zgodzić.
Ying Chen spojrzał na dolinę. Miał przeczucie, że to może być związane z wyjałowieniem energii duchowej w Liangzhou...
Następnie, po omówieniu wszystkiego, cała trójka skierowała się w głąb doliny.
Po przejściu około kwadransa Ying Chen zatrzymał się i zapytał Zhao Yuna i Guo Jia: „Czy czujecie, że energia duchowa w waszych ciałach jest w jakiś sposób przyciągana?”
Spojrzeli na siebie, a potem potrząsnęli głowami.
Upewniwszy się, że odpowiedź brzmi „nie”, wątpliwości Ying Chena jeszcze bardziej się pogłębiły. Dlaczego tylko on czuł przyciąganie energii duchowej, podczas gdy Zhao Yun i Guo Jia niczego nie odczuwali? Czyżby jego własna kultywacja była zbyt słaba?
Nie myśląc więcej, postanowił poczekać z tym do odkrycia tajemnic tego miejsca – wtedy wszystko powinno stać się jasne...
Cała trójka poszła dalej i po chwili dotarli do najgłębszej części doliny...
Ying Chen, czując otaczającą go energię duchową, na jego twarzy pojawiło się zdumienie.
Otaczająca go energia duchowa była tu gęstsza niż w jakimkolwiek innym miejscu Wielkiego Qin, prawie dorównując tej w Imperialnej Stolicy...
Należy pamiętać, że Imperialna Stolica była centrum każdej dynastii, zarówno pod względem szans na narodziny niezwykłych skarbów, jak i koncentracji energii duchowej, była najlepsza w całej dynastii...
Fakt, że energia duchowa w tym miejscu mogła konkurować z energią w Imperialnej Stolicy, nie mógł nie zdziwić Ying Chena...
„Co się tu właściwie dzieje!”
Mruknął do siebie Ying Chen.
„Wasza Wysokość, spójrz tam!”
W tym momencie Guo Jia wskazał w pewnym kierunku.
Ying Chen podążył za jego wskazaniem i ujrzał ogromny szkielet.
„Chodźmy, zobaczmy!”
Na rozkaz Ying Chena, cała trójka poleciała w kierunku ogromnego szkieletu.
Zbliżając się do szkieletu, cała trójka wyraźnie poczuła potężną aurę nacisku, która na nich działała.
„Właściciel tego ogromnego szkieletu musiał mieć siłę co najmniej na poziomie Formowania Pustki, skoro nawet po śmierci wyczuwalny jest taki nacisk. Widać, jak przerażający był za życia…”
Zhao Yun powiedział z ponurą miną.
Ying Chen całkowicie się z nim zgodził, jednak zastanawiał się, czemu tak potężna istota miała zginąć właśnie tutaj!
Co więcej, czuł, że przybliżając się do szkieletu, owo uczucie przyciągania stawało się coraz silniejsze. Gdyby nie jego własna kultywacja na poziomie Nascent Soul Stage, prawdopodobnie nie byłby w stanie go powstrzymać...
Ying Chen zbliżył się do szkieletu i wyciągnął rękę, przygotowując się do dotknięcia go...
„Wasza Wysokość, ostrożnie…”
Ten ruch bardzo przestraszył Guo Jia i Zhao Yuna.
„Nic się nie stanie!”
Ying Chen odpowiedział, po czym dotknął szkieletu.
*Bzzz*~
Złote fale rozeszły się od miejsca, w którym dotknął Ying Chen, obejmując cały szkielet...
Zhao Yun i Guo Jia natychmiast stanęli przed Ying Chenem, aby chronić go przed ewentualnym nagłym zagrożeniem...
*Trzask*~
Po chwili rozległ się cichy dźwięk, a w miejscu, którego dotknął Ying Chen, pojawiły się pęknięcia...
Pęknięcia rozprzestrzeniły się po całym szkielecie, po chwili pokrywając go całkowicie...
*Bum*~
Następnie, na oczach całej trójki, ogromny szkielet z hukiem się zawalił...
„Wasza Wysokość… to…”
Zhao Yun, patrząc na tę scenę, nie wiedział, co powiedzieć.
„Wasza Wysokość, wydaje się, że coś jest pod tym szkieletem…”
Guo Jia, mający bystre oko, dostrzegł, że spod odłamków szkieletu przenikały złote błyski...
Oczy Ying Chena rozbłysły, myśląc, że to jakiś skarb. Natychmiast powiedział do pozostałych: „Szybko, wykopiemy to!”
Natychmiast otrzymali rozkaz i używając energii duchowej, przesunęli odłamki szkieletu, odsłaniając to, co znajdowało się pod spodem...
„To… jajo?”
Ying Chen spojrzał na przedmiot, który pojawił się przed jego oczami, z dezorientacją.
Otóż, na środku szkieletu stało jajo, wielkości człowieka.
Jajo to emitowało złote światło, a na jego powierzchni widniały tajemnicze wzory, emanująceaurą majestatu...
Wokół jaja znajdowało się kilka pierścieni przechowywania. Ying Chen podniósł jeden z nich; ślad duszy, który kiedyś na nim był, dawno zniknął z biegiem czasu, więc jego boska świadomość łatwo do niego przeniknęła...
Widać było, że wewnątrz pierścienia przechowywania znajdowały się jedynie Kryształy duchowe zużyte do ostatniego okruchu energii duchowej, wraz z Kryształami duchowymi, utworzone prawie górę...
Ying Chen wziął kolejny pierścień przechowywania; sytuacja w środku była taka sama jak w poprzednim, pełna Kryształów duchowych i Kryształów duchowych, z których wyssano całą energię duchową...
Nie było potrzeby dalej sprawdzać, pozostałe pierścienie przechowywania najprawdopodobniej były w takim samym stanie...
„Wszystko to on wchłonął?”
Ying Chen spojrzał na tajemnicze gigantyczne jajo przed nim i odezwał się z pewnym podejrzeniem.
„Czyjeż to jajo? Wchłonęło tyle Kryształów duchowych i Kryształów duchowych, a jeszcze się nie wykluło…”
„Nie mogę sobie nawet wyobrazić, jak potężne będzie to stworzenie, gdy się wykluje!”
Zhao Yun i Guo Jia również sprawdzili zawartość pierścieni przechowywania, ich miny się zmieniły.
Ying Chen wyciągnął rękę, przygotowując się do dotknięcia gigantycznego jaja.
Ta scena ponownie przeraziła na śmierć Zhao Yuna i Guo Jia...
Mój Wasza Wysokość!
Czemu zawsze lubisz dotykać rzeczy losowo!
Co jeśli coś się stanie?
Mieli ochotę go powstrzymać, ale było już za późno, ponieważ jego ręka już je dotknęła...

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…