Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 10

1126 słów6 minut czytania

Kilka dni później.
Liangzhou, miasto Shuoyang.
W gabinecie, przez ostatnie dni, dzięki poprzedniemu incydentowi z zamachem, Ying Chen przejął kontrolę nad wszystkimi wojskami w Liangzhou. Dodając do tego Białą Kawalerię Wierną i Cudzoziemców w Brokatowych Szatach, miał teraz pod swoim dowództwem siedemset tysięcy żołnierzy...
Istniało jednak jedno miejsce, którego wojska nie podlegały jurysdykcji Liangzhou, a mianowicie strategiczne miasto graniczne Wielkiego Qin i Dynastii Krwawych Barbarzyńców, Przełęcz Pogromcy Barbarzyńców.
Ponieważ była to pierwsza linia obrony przed Dynastią Krwawych Barbarzyńców, stacjonowało tam ponad milion żołnierzy, z których najniższy poziom kultywacji wynosił siódmą warstwę Kultywacji Energii, a dziesiątki tysięcy były w fazie budowania fundamentów...
Wojska w Przełęczy Pogromcy Barbarzyńców podlegały bezpośrednio dworowi cesarskiemu i nie miały nic wspólnego z Liangzhou.
„Lu Bing!”
Ying Chen zawołał cicho.
Lu Bing pojawił się w gabinecie.
„Wasza Wysokość!”
„Czy ustalono, do kogo należą dowódcy w Przełęczy Pogromcy Barbarzyńców?”
Ying Chen zapytał, siedząc na krześle.
„Odpowiadając Waszej Wysokości! Główny dowódca Przełęczy Pogromcy Barbarzyńców, Chen Cong, pochodzi z rodu Chen. Ród Chen od czasów Cesarskiego Przodka od pokoleń stacjonuje w Przełęczy Pogromcy Barbarzyńców, niemal traktując obronę Przełęczy Pogromcy Barbarzyńców jako misję swojej rodziny. Rzadko mieszają w sprawy dworu, więc nie należą do żadnej z frakcji dworskich...”
Lu Bing powiedział z szacunkiem.
Po wysłuchaniu słów Lu Binga, Ying Chen lekko skinął głową, czując pewien szacunek do Chen Conga i rodu Chen. Zdolność do znoszenia ubóstwa Liangzhou i pokolenia stróżów w Przełęczy Pogromcy Barbarzyńców, ta wytrwałość nie była czymś, co zwykli ludzie mogliby osiągnąć...
„Więc na razie zostawmy ich w spokoju. A propos, czy w ostatnim czasie Dziwny Pawilon coś zrobił?”
Ying Chen zapytał.
„Ostatnio Dziwny Pawilon zwiększył nagrodę za Waszą głowę. W ciągu ostatnich kilku dni Cudzoziemcy w Brokatowych Szatach zlikwidowali wielu zabójców, którzy przeniknęli do Liangzhou, a ich siła bojowa stale rośnie...”
Lu Bing powiedział ze zmartwioną miną.
„Czy udało się ustalić lokalizację głównej siedziby Dziwnego Pawilonu w Wielkim Qin?”
Ying Chen zapytał głębokim głosem.
„Lokalizacja głównej siedziby Dziwnego Pawilonu w Wielkim Qin jest ściśle tajna i na razie nie ma żadnych informacji, ale udało się zlokalizować niektóre oddziały...”
Lu Bing powiedział z szacunkiem.
Ying Chen zmarszczył brwi i zamyślił się przez chwilę, mówiąc: „Skoro tak, to najpierw wyeliminujmy te oddziały! To będzie pewien rodzaj odsetek...”
„Kontynuujcie poszukiwania lokalizacji głównej siedziby Dziwnego Pawilonu. Jak tylko pojawią się jakiekolwiek wieści, natychmiast mnie poinformujcie!”
„Tak jest!”
Lu Bing ukłonił się z szacunkiem i wyszedł z gabinetu, aby wykonać zadanie powierzone przez Ying Chena.
„Wasza Wysokość, czy martwi się Pan sprawami Dziwnego Pawilonu?”
Niedługo po odejściu Lu Binga, wszedł Guo Jia, mówiąc z uśmiechem.
Ying Chen skinął głową, na jego twarzy pojawił się poważny wyraz.
„Ten Dziwny Pawilon jest jak miecz wiszący mi nad głową, nie wiem, kiedy spadnie, naprawdę nie czuję się bezpieczny...”
„Rozwiązanie tego problemu jest trudne, ale też nie jest trudne, wszystko zależy od wyboru Waszej Wysokości...”
Guo Jia lekko się uśmiechnął i otworzył usta.
„Och? Fengxiao ma jakiś sposób?”
Ying Chen wykazał zainteresowanie i go zapytał.
Guo Jia lekko skinął głową i powiedział: „Skoro teraz nie możemy rozwiązać problemu Dziwnego Pawilonu, to nie wystarczy wyeliminować tego, kto wydał nagrodę?”
„Wyeliminować tego, kto wydał nagrodę?”
Oczy Ying Chena lekko rozbłysły. Tak, wystarczy wyeliminować tego, kto wydał nagrodę, a Dziwny Pawilon, nie mając zleceniodawcy, naturalnie nie będzie już wydawał nagród za jego zabójstwo. Co do Dziwnego Pawilonu, to zlikwiduje go się, gdy jego siła będzie większa w przyszłości...
Skoro nie można rozwiązać problemu, to należy rozwiązać osobę, która go postawiła...
„Fengxiao, naprawdę otworzyłeś mi oczy!”
Ying Chen wstał, podszedł do Guo Jia i poklepał go po ramieniu.
„Więc kogo uważasz za odpowiedniego, aby tam wysłać?”
Ying Chen zapytał.
Guo Jia lekko się uśmięchnął: „Profesjonalne sprawy najlepiej powierzyć profesjonalistom. Dowódca Lu Bing doskonale nadaje się do...”
Następnie Ying Chen ponownie wezwał Lu Binga, który właśnie wyszedł, przekazał mu decyzję Guo Jia i swoją, i polecił mu udać się do Imperialnej Stolicy Wielkiego Qin, aby zabić Drugiego Księcia, Ying Luo...
.........
Góry Spadających Gwiazd.
Jest to największy łańcuch górski w Liangzhou, rozciągający się na setki mil na północ i południe, w którym żyją niezliczone Potwory...
W ukrytym miejscu w Górach Spadających Gwiazd znajduje się ogromny obóz wojskowy, w którym słychać rżenie bojowych koni i okrzyki bojowe, a atmosfera jest przesiąknięta silną energią bojową...
W promieniu kilku mil od tego miejsca wszystkie Potwory czuły tę energię bojową i uciekały w popłochu, obawiając się skażenia i utraty rozumu...
W obozie wojskowym.
Zhao Yun siedział w głównym namiocie, porządkując sprawy wojskowe Białej Kawalerii Wiernej.
W tym momencie z zewnątrz dobiegł odgłos kroków, wszedł żołnierz Białej Kawalerii Wiernej, pokłonił się z szacunkiem i powiedział: „Generale, bracia patrolujący na zewnątrz odkryli pewną sytuację...”
Zhao Yun podniósł głowę i spojrzał na żołnierza Białej Kawalerii Wiernej, mówiąc: „Jaka sytuacja!”
Żołnierz nie śmiał zwlekać i szybko opowiedział o odkryciu.
„Hm?”
Po wysłuchaniu Zhao Yun miał błysk w oku, cicho westchnął.
„Zabierzcie mnie tam!”
Zhao Yun wstał i wyszedł na zewnątrz.
Pod przewodnictwem żołnierza dotarli do doliny, gdzie otaczająca roślinność była wyschnięta, nawet nie było tam żadnych Potworów.
„Generale, to tutaj!”
Żołnierz odezwał się.
Zhao Yun skinął głową i zaczął obserwować otoczenie.
Jego boski zmysł oddzielił się od ciała, starannie badając specyfikę tego obszaru...
Ten rozdział nie jest jeszcze skończony, kliknij następną stronę, aby kontynuować ekscytującą treść!
„Dziwne, duchowa energia nieba i ziemi jest tu znacznie silniejsza niż w innych miejscach, ale dlaczego ta roślinność jest wyschnięta i nie ma tu żadnych żywych istot...”
Zhao Yun powiedział zdezorientowany.
„Generalnie, znaleźliśmy w dolinie wiele szkieletów Potworów. Uważamy, że pierwotnie powinny tu być Potwory, ale z nieznanych przyczyn wszystkie zginęły, tak jak ta roślinność...”
W tym momencie dowódca kompanii Białej Kawalerii Wiernej, który odkrył tę anomalię, odezwał się.
Zhao Yun lekko zmarszczył brwi, wyczuwając coś niezwykłego.
„Zablokujcie to miejsce, nikomu nie wolno się zbliżać. Ja poinformuję o tym Waszą Wysokość...”
Zhao Yun rozkazał otaczającym go żołnierzom Białej Kawalerii Wiernej.
„Tak jest!”
Biała Kawaleria Wierna oczywiście nie śmiała zwlekać i szybko się zgodziła.
Następnie Zhao Yun wzbił się w powietrze i z prędkością poleciał w kierunku miasta Shuoyang.
Z jego średnim poziome w fazie formowania Ducha, dotarł do miasta Shuoyang w mgnieniu oka, a następnie udał się prosto do Rezydencji Króla Liang.
„Wasza Wysokość, generał Zhao Yun prosi o spotkanie!”
Sługa przed gabinetem zaprowadził Zhao Yuna do tego miejsca i powiedział z szacunkiem.
„Wejdźcie!”
Głos Ying Chena dobiegł z pokoju.
Zhao Yun popchnął drzwi i wszedł do środka.
„Wasza Wysokość, twój podwładny Zhao Yun stawia się na służbie!”
Zhao Yun pokłonił się z szacunkiem.
„Zilong, proszę wstań! Czy coś się stało, że przyszedłeś do mnie?”
Ying Chen machnął ręką i uśmiechnął się.
„Wasza Wysokość, twój podwładny przybywa tutaj...”
Zhao Yun szczegółowo opowiedział Ying Chenowi o sytuacji, którą odkrył w Górach Spadających Gwiazd.
Po tym, jak Zhao Yun skończył mówić, Ying Chen zmarszczył brwi, miał taką samą reakcję jak Zhao Yun.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…