Pęknięcia na ziemi Kamiennej Osady nagle zaczęły promieniować brązowym światłem, Wu Jing zachwiał się, podpierając słupami wejścia do świątyni przodków, a jego dłoń paliła się nasycającym bólem.
Krąg światła Krwawego Księżyca płynął wzdłuż pęknięć; zobaczył ślady krwi sączącej się ze skalnego monumentu przy bramie miasta, które szybko zbiegały się wzdłuż wzorów.
Chrup! –