„Nadszedł czas, by dotrzymać obietnicy! Zgodnie z listą, po kolei, odbierzcie żołd!” – krzyknął Karol.
Brendan wyjął listę i zaczął wyczytywać nazwiska. Żołnierze, którzy usłyszeli swoje imiona, z podnieceniem wychodzili z szeregu i podchodzili do Karla.
Karol sam wkładał im do rąk lśniące srebrne monety. Żołnierze otrzymali po jednej srebrnej monecie i pięćdziesięciu miedziaków, a żołnierze pomocniczy po jednej srebrnej monecie.