Opierając głowę na dłoniach, oparł się o krzesło i zamamrotał Guan Heng: – Mówiąc szczerze, nadal chcecie mnie zrekrutować do S.H.I.E.L.D.! Z góry ostrzegam, że niekoniecznie się zgodzę!
Hill zdenerwowała się, widząc jego zuchwałą minę i nonszalancki wyraz twarzy: – Hmph, rekrutujemy cię, bo masz wartość, która na to pozwala! Myślisz, że każdy kot czy pies może dostać się do S.H.I.E.L.D.?
– Dziękuję, ale nie skorzystam! Wolałbym nie mieć takiej wartości, która pozwala na rekrutację, dni spędzone swobodnie, w których mogę latać gdzie chcę, są najbardziej komfortowe! – Guan Heng rozłożył ręce. – Moim największym życzeniem jest być wolnym człowiekiem!
– Wolność nie zapewni ci jedzenia! Kiedy zabraknie chleba na stole, zobaczymy, czy nadal będziesz tak mówić? – Hill pomyślała z pogardą, ale nic nie powiedziała na głos.
– Mam nadzieję, że jedzenie w S.H.I.E.L.D. jest dobre. Nawet jeśli się nie przyłączę, przynajmniej musicie mnie nakarmić, prawda? – Guan Heng uśmiechnął się złośliwie. – Poza tym, mam mnóstwo wad, takich jak duży apetyt i zły charakter, o których nie wspomnę. Najbardziej lubię się bić i wszczynać kłopoty! Jeśli naprawdę zdecydujecie się mnie zaprosić, musicie dobrze przemyśleć konsekwencje!
– Haha! Czy to, co nazywasz wadami, są wadami? – Hill w końcu się uśmiechnęła. – Powiem ci, że w S.H.I.E.L.D. jest wielu złych chłopców i szalonych dziewczyn o gorszym charakterze niż ty. Ty… jesteś co najwyżej trzeciorzędnym łobuzem!
Słysząc słowa Hill, Guan Heng natychmiast pomyślał o superbohaterach, których widział w filmach, którzy dołączyli do S.H.I.E.L.D., w tym o Sokole Oko z cyrku, Czarnej Wdowie Natashy z Czerwonego Pokoju i wielu innych, którzy byli znani jako trudni i problematyczni!
– Eee, na temat dołączenia porozmawiamy później, gdy spotkam jednookiego. Słyszałem, że Fury jest znanym lisem! Na pewno udzieli mi dobrych rad! – Guan Heng powiedział, jednocześnie natrętnie dodał: – Czy przypadkiem nie potrzebujecie ochroniarza do bramy? Pasuję! Roczne wynagrodzenie nie musi być wysokie, wystarczy kilkaset tysięcy dolarów!
– Słuchaj, Guan Heng! Nie wiem, dlaczego tak dobrze znasz nasze S.H.I.E.L.D. i nie chcę pozyskiwać informacji o tobie! – Hill powiedziała z pewną irytacją. – Ale muszę ci przypomnieć, że możesz mówić, co chcesz, przede wszystkim dlatego, że traktuję to jako przemijający wiatr, po prostu słucham i zapominam. Ale jeśli odważysz się tak mówić przed szefem Fury, nie będzie miał nic przeciwko temu, żeby kopnąć cię przez okno! Szef Fury… nie jest tak uprzejmy jak ja!
– Ostrzeżenie pięknej kobiety jest orzeźwiające jak lekki powiew przy twarzy! Dobrze, posłucham cię! – Guan Heng rzucił okiem na Hill, myśląc po cichu: – Siostrzyczko z gór lodowych, jaka uprzejmość? Młodszy brat tego nie widzi!
Rozmawiając z piękną kobietą, samochód Hill w końcu dotarł do siedziby S.H.I.E.L.D. Ta wysoka wieża w centrum Miasta Nowy Jork, z orlim znakiem przed bramą, błyszczała srebrnym blaskiem!
S.H.I.E.L.D., znane również jako S.H.I.E.L.D., Agencja Obrony Terytorialnej, Strategii, Ataku, Logistyki i Zabezpieczeń, jedna z najpotężniejszych organizacji w oryginalnych komiksach i filmach USA!
Guan Heng wpatrywał się w bramę przez długi czas. „W końcu tu dotarłem, do cholery… Czuję się jak wchodzący do głębokiego morza po przekroczeniu progu pałacowej bramy!” Dopiero gdy Hill pospiesznie go zawołała, Guan Heng wszedł do holu!
Ledwo wszedł do holu, gdy z naprzeciwka podszedł wujek w nienagannie skrojonym garniturze, emanujący autorytetem. Pomachał do lodowej kobiety i pozdrowił ją: – Cześć! Hill, słyszałem, że właśnie odebrałaś… Czy ten młody człowiek to Guan Heng? Miło cię poznać!
Guan Heng szybko uścisnął mu dłoń, wiedząc, że to zwykły gest uprzejmości. W tym momencie wujek powiedział: – Pozwól, że się przedstawię, nazywam się Phil Coulson… Guan Heng poczuł, jak brzęczy mu w głowie. Nie usłyszał, co dalej mówił wujek ze swoją uprzejmością. „Cholera! To znany agent Phil, w ustach fanów „Ciotka Cia”! Wzór agenta amerykańskiego, słynna złota rączka S.H.I.E.L.D.!”
Poczuł, że w jego oczach płoną małe gwiazdki, a Guan Heng powiedział podekscytowany: – Wujku Phil, cześć, jadłeś już? Ja…
Nagle usłyszał ścisk w uchu. Lodowa kobieta skręciła mu ucho: – Przepraszam, Phil, szef pilnie wzywa tego urwisa! Musimy już iść! – Powiedziała i bez dalszych wyjaśnień, pociągnęła Guan Heng w stronę windy!
Guan Heng przy tym zdążył jeszcze zapytać: – Wujku, czy podczas wakacji lubisz jechać na bagna? Zaproszę cię kiedyś na pączka, pogadamy wtedy spokojnie!
Phil był teraz całkowicie zdumiony, machnął Guan Heng na pożegnanie jak robot i zamamrotał: – Ten młody człowiek jest dziwny! Skąd wiedział, że lubię pączki? Ale wakacje na bagnach brzmią naprawdę dobrze!
Ponownie spojrzał na zegarek na swoim nadgarstku i mruknął do siebie: – Jest już późno, zbliża się czas umówionego spotkania z Tonym Starkiem. Mam nadzieję, że zainteresuje go mój plan!
Hill, widząc, że w powoli unoszącej się windzie nie ma nikogo innego, w końcu powiedziała do Guan Heng z gniewem w głosie: – Słuchaj! Urwisie, to nie jest bazar ani supermarket! Nie zbliżaj się do ludzi i nie mów uprzejmości, powtórzę: nie zaczepiaj nikogo bez powodu! – Po tych słowach Hill objęła się ramionami i odwróciła, ignorując Guan Heng!
– OK! Rozumiem, piękna! – Guan Heng wzruszył ramionami i dodał: – Czy nie uważasz, że nasza odległość była trochę dwuznaczna? Jeśli ktoś się pomyli i pomyśli, że zaraz będziesz mnie przyciskać do ściany, to będzie nieprzyjemnie. Postanawiam automatycznie utrzymać dystans!
Guan Heng określił „utrzymywanie dystansu”… jako oglądanie tego pokoju za chwilę, a następnym razem podchodził do jakiegoś dużego urządzenia i pytał pracowników, co to jest?
Hill była tak wściekła, że prawie oszalała. W końcu wzięła głęboki oddech: – Świat jest taki piękny, nie mogę się złoscić! Kiedy doprowadzę tego dzieciaka do szefa, będę wolna!
Guan Heng przez całą drogę widział wielu pośpiesznie idących pracowników. Czy to agenci? Pracownicy biurowi czy terenowi? A może zwykli pracownicy? Oprócz tych ludzi byli też uzbrojeni po zęby i spowici ciasno przylegającym strojem złoczyńcy, naprawdę dziwni i różnorodni!
Hill myślała: – Ten dzieciak jest naprawdę trudny do opanowania! Gdyby nie te trudne Zombie! A on faktycznie ma zdolność do niszczenia tych potworów, kto by chciał go wciągnąć do S.H.I.E.L.D.! Czy tym razem nie ściągam wilka do domu?
W końcu dotarli do drzwi gabinetu szefa. Hill niecierpliwie zapukała do drzwi, duk, duk –
– Wejść! – Słysząc odpowiedź, Hill wepchnęła Guan Heng do gabinetu. – Idź tam! – Powiedziała od niechcenia. – Szefie, odchodzę! – Zniknęła przed Guan Heng jak strzała, jakby był zarazą!
Guan Heng wszedł do gabinetu. Nick Fury, siedzący za biurkiem, nagle drgnął, emanując zabójczą aurą, jakby chciał poniżyć Guan Heng.
Czując napór aury Fury’ego, Guan Heng tylko lekko się wzdrygnął, nie reagując w żaden sposób, wydawał się spokojny i opanowany! Miał bardzo arogancki wygląd! Jednak Guan Heng uważnie obserwował jednookiego wujka przed sobą: – Hę! Jak na lidera S.H.I.E.L.D. przystało! Ma dziką aurę!
– Kolejny niesforny i psotny małpiszon! – Nick Fury wydał wstępną ocenę. Jednak Fury, jako stary i doświadczony człowiek, widział już wiele burz. Jego strategie i metody były na najwyższym poziomie w tej branży. Nie brał poważnie Guan Heng, uważając, że poradzenie sobie z takim młodzieniaszkiem to dla niego pestka!