Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 10

1341 słów7 minut czytania

— Phi! Okazało się, że to podróbka! Prawdziwego Kapitana Ameryki może bym się nie bał, a co dopiero ciebie! — Guan Heng nie miał przy sobie Miecza Cheng Ying, ale wciąż miał parę żelaznych pięści. Rzucił się na Kapitana Zombie i od razu uderzył go w twarz.
Puk! Kiedy ten z wyszczerzonymi zębami i pazurami chciał zaatakować leżącą na ziemi Hill, nagle dostał w twarz i odleciał do tyłu! Guan Heng krzyknął do Hill: — Oddal się i patrz mój pokaz!
Teraz Guan Heng w pełni wykorzystał swoje techniki walki wręcz. Nie zostało mu już wiele talizmanów kontroli zombie, więc musiał użyć pięści, by nauczyć Kapitana Zombie lekcji!
— Patrz na ten ruch! Guan Heng: Podwójny Smok Wyłaniający się z Jaskini! — Nagle obie jego pięści wystrzeliły prosto i trafiły w klatkę piersiową Kapitana Zombie! — Następny ruch! Guan Heng: Sekant Trującego Smoka! — Podskoczył w powietrze, wyprostował jedną nogę i opuścił ją w dół, obracając się szybko i trafiając Kapitana Zombie w czaszkę, wydając chrzęszczący dźwięk! Naprawdę świetnie się bawił!
W trakcie walki Kapitan Zombie spróbował rzucić się do przodu, by objąć Guan Hera w talii. Tamten podskoczył w powietrze, a następnie wykonał cios łokciem z góry, puk! Trafił w kark Kapitana Zombie, a ten natychmiast upadł na twarz!
Wykorzystując impet, wskoczył na Kapitana Zombie, puk puk, najpierw spoliczkował go dwa razy — — Bijanie Kapitana po twarzy daje satysfakcję! Chociaż to tylko podróbka! — Guan Heng szybko powyrywał mu kończyny w stawach! Korzystając z tego, że Hill daleko nie zauważyła, pomyślał i natychmiast zamienił Kwaterę Zombie w jego worku z Kapitanem Zombie!
— Haha! Super Kapitan Zombie! Jest znacznie silniejszy od zwykłych żołnierzy zombie! Ponadto jest na poziomie żołnierza zombie, więc worek idealnie się do niego nadaje! Poświęcić jednego żołnierza, żeby zdobyć Kapitana Zombie, warto! — Guan Heng pomyślał tak, wyjął ostatni pozostały mu talizman — Talizman Ognia! Buch! Podpalił żołnierza zombie na ziemi, niszcząc ślady! Plan zamiany stuprocentowo udany!
Masując obolałe kręgosłup, Hill nagle poczuła zapach spalenizny. Gdy spojrzała przed siebie, była przerażona: — Mój Boże! Jak mogłeś go spalić? To ważny materiał badawczy!
Guan Heng pokazał niewinną minę: — Ale on zabił już dwie osoby! I zaatakował ciebie. Przepraszam, jestem zbyt rycerski. Kiedy widzę, że ktoś atakuje kobietę, nie mogę się powstrzymać, żeby go nie ukarać. A do tego jestem zbyt wprawny w radzeniu sobie z zombie, od razu ich palę po pokonaniu, to mój nawyk!
Hill widząc jego szlachetne i praworządne słowa, nagle poczuła lodowaty dreszcz przebiegający od stóp do głowy: — Kobińska intuicja podpowiada mi, że ten facet ewidentnie zmyśla! — Ale gdy spojrzała ponownie, zombie na ziemi już były spalone do popiołu. Sprawa była przesądzona i nieodwracalna, więc Hill musiała westchnąć i odpuścić.
Jednakże, widząc zręczne metody Guan Hera w niszczeniu zombie, Hill była pod wielkim wrażeniem: — Chociaż używa nadprzyrodzonych mocy, jego umiejętności walki wręcz i szybkość reakcji z pewnością dorównują najlepszym agentom S.H.I.E.L.D.! Do tego dochodzą jego profesjonalne metody radzenia sobie z zombie! Wygląda na to, że plan szefa nie był błędem!
— Testowanie umiejętności Guan Hera zakończyło się sukcesem! Zgodnie z rozkazem szefa, możesz się z nim spotkać! — Hill podjęła decyzję i powiedziała do Guan Hera: — Nie możemy tu długo zostać, pośpiesz się i idź ze mną!
— Poczekaj chwilę! — powiedział Guan Heng. — Nie mam już talizmanów, którymi mógłbym ich spalić! — wskazał na dwa ciała agentów na ziemi. — Niedługo ich zwłoki ożyją i zamienią się w zombie! Musisz je spalić!
Hill w oczach błysnęła iskierka bólu i jęknęła: — To byli moi najlepsi podwładni, przeklęte!
Guan Heng westchnął: — Okazuje się, że lodowata kobieta też ma ludzkie uczucia! Rzeczywiście, nie powinno się oceniać po pozorach...
— Halo, z tej strony Maria Hill, proszę natychmiast udać się w wyznaczone miejsce w Nowym Jorku, aby zająć się zwłokami poległych agentów, no cóż... wszelkimi środkami, spalić je całkowicie, nawet przy użyciu energii jądrowej! Nie chcę słyszeć żadnych wymówek!
Hill, dusząc w sobie urazę, zadzwoniła ponownie: — To ja, szefie. Jego zdolności, tak, są bardzo silne. Tak, natychmiast udaję się do kwatery głównej, żeby się z panem spotkać!
Guan Heng, stojący w pewnej odległości, nie miał ochoty słuchać, z kim rozmawiała Hill. Był pogrążony w radości: — Zrobiłem fortunę! Zrobiłem fortunę! Złapałem Kapitana Zombie, heh heh, jest naprawdę znacznie silniejszy od zwykłych żołnierzy zombie!
W tym czasie Hill powiedziała zniecierpliwionym tonem: — Guan Heng, wsiadaj szybko do samochodu! Jakaś ważna osoba chce się z tobą spotkać!
Po wejściu do samochodu z Hill, Guan Heng oparł się o oparcie fotela, ignorując Hill, która prowadziła z ponurą miną, i zamknął oczy, by odpocząć: — Ważna osoba? Bez wątpienia Nick Fury! Chce się ze mną spotkać, bez wątpienia dlatego, że spodobały mu się moje metody zabijania zombie, i chce mnie zrekrutować! Jednak, żeby osiągnąć cel, szantażowali mnie bezpieczeństwem Qianhuan. To sprawia, że Pan Guan jest bardzo niezadowolony!
— Nawet jeśli zostanę zmuszony do dołączenia do S.H.I.E.L.D., będę musiał zdobyć jak najwięcej korzyści, hmph! Czy jestem kimś, kogo łatwo zastraszyć? Zobaczymy, gra jeszcze się nie skończyła! — Guan Heng miał pełno planów w głowie, a jego umysł nieustannie generował strategie. Myśląc o czymś zadowalającym, kącik jego ust uniósł się w zimnym uśmiechu — Mały łobuzie! Jeśli teraz nie dołączę do S.H.I.E.L.D., a jeśli już, nie dziwcie się, że przewrócę S.H.I.E.L.D. do góry nogami!
— Przede wszystkim najważniejsze jest zapewnienie bezpieczeństwa Li Qianhuan! Ta dziewczyna jest zbyt biedna! Jako rodak pochodzenia chińskiego, w żadnym wypadku nie mogę pozwolić, żeby jej się coś stało! — Guan Heng pomyślał ponownie: — Najlepiej byłoby wysłać Qianhuan do miejsca, gdzie gromadzą się mutanci. Do Starego Magnesa nie, bo nauczy dzieci złych rzeczy! Lepiej wysłać ją do Profesora X. Po znalezieniu Logana, niech on ją ochroni!
— Zastanawiam się, jacy superbohaterowie są teraz w S.H.I.E.L.D.? Czy są tam Sokole Oko i Mała Czarna Wdowa? To są jacyś szaleni silni ludzie! Wreszcie zobaczę ich na żywo! — Guan Heng nagle zmarszczył brwi. — Jeśli dołączę do S.H.I.E.L.D., obawiam się, że będę musiał kontaktować się z Tonym i innymi. W końcu widziałem to w filmach, że zawsze zostają zrekrutowani. Ach, nawet wielcy gracze nie mogą uciec przed powołaniem. Co dopiero ja, będący na poziomie nowego żółtodzioba! Obecnie jedynym wyjściem jest reagować na bieżąco i nic na pewno nie mogę pozwolić, żeby Fury mną manipulował. Muszę walczyć o jak najlepsze interesy dla siebie!
Chociaż wiedział, że zapytanie może nie przynieść rezultatu, Guan Heng nie mógł się powstrzymać i zapytał Hill: — Piękna, kto właściwie chce się ze mną spotkać? Czy mogę odmówić? Szczerze mówiąc, to jest mój czas pracy! Mój właściciel, Starzec Gao, jest bardzo okrutny, wcale nie mniej niż super łotr! Jeśli teraz nie wrócę do restauracji, żeby zmywać naczynia, jutro może mnie zje żywcem!
Hill spojrzała na Guan Hera i nagle uśmiechnęła się: — Zanim przyszłam, już rozmawiałam z twoim ekscentrycznym szefem i poprosiłam o twoje zwolnienie! Tak jak powiedziałeś, pan Gao jest rzeczywiście trudny do zniesienia, ale po zapłaceniu mu pięciuset dolarów amerykańskich powiedział, że możesz wziąć tyle wolnego, ile chcesz, nie musisz się spieszyć z powrotem!
Guan Heng położył dłoń na czole i długo westchnął: — Stary facet sprzedał Pana Guan za pięćset dolarów amerykańskich?! To ledwie więcej niż połowa mojego miesięcznego wynagrodzenia! Ale to zgodne z jego stylem działania!
— O, jeszcze jedno, pan Gao poprosił, żebym ci przypomniała! — Hill, wspominając postawę Starca Gao, nawet lodowata piękność nie mogła powstrzymać uśmiechu: — Twoje wakacje są bezpłatne!
— Aaargh — chciwy stary drań! Nieuczciwy właściciel! — W samochodzie rozlegnęło się długie westchnienie Guan Hera, przeplatane lekkim chichotem piękności!
— Przy okazji, czy agenci S.H.I.E.L.D. też mają wolne? — zapytał Guan Heng od niechcenia.
Hill zawahała się przez chwilę i powiedziała: — To tajemnica, lepiej żebyś o to nie pytał. Następnie dodała: — Może rozważysz dołączenie do naszego S.H.I.E.L.D.? Dobre wynagrodzenie, wysokie świadczenia, nie przejmujemy się wykształceniem, tylko umiejętnościami. Tylko u nas, zastanów się nad tym!
Guan Heng prychnął, myśląc w duchu: — Po prostu brakuje wolności! Jak koń czternastu mil, który ma założony kaganek, jak tibetański mastif ze smyczą i obrożą! Straci się dzikość i ducha postępu!

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…