Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 7

1387 słów7 minut czytania

W mdłym świetle ognia Su Jin patrzył na Ling Shu Sword Attendants przed sobą, czując w sercu niewypowiedziane podniecenie.
„Podwładny Bai Xiao, witam Pana Terytorium”.
Bai Xiao uklęknął na jedno kolano, jego głos był donośny i dźwięczny.
Su Jin powstrzymał targające nim emocje; czuł wyraźnie uśpioną w ciele Bai Xiao przerażającą moc, oddech straszliwej potęgi, która daleko przewyższała wszystkich dotychczasowych żołnierzy klasy Brąz, budzącą lęk.
„Wstań”.
Bai Xiao wstał i stanął cicho obok, czekając na rozkazy Su Jina.
Su Jin przyglądał się Bai Xiao, jego wzrok padł na długi miecz u jego boku, gdy poruszyło się jego serce: „Bai Xiao, zademonstruj swoją zdolność 'Soul Dissolution'”.
„Bai Xiao, czy możesz zmaterializować mi swoją zdolność 'Soul Dissolution'?”
„Jak rozkażesz”.
Bai Xiao odpowiedział, usłyszał cichy dźwięk z miecza u jego boku, w mgnieniu oka rękojeść znalazła się w dłoni Bai Xiao, bladoniebieskie światło popłynęło z ostrza, szybko stając się jasne i skondensowane, jak zielony płomień szalejący na ostrzu!
Nawet z kilku metrów Su Jin czuł gorącą falę powietrza uderzającą w jego twarz; energia zawarta w „płomieniach” sprawiała, że włosy stawały dęba, a otaczające powietrze lekko zniekształcało się od wysokiej temperatury.
Co więcej, nie wiedział, czy to była iluzja, ale postać Bai Xiao zdawała się nieco powiększyć, stając się bardziej krzepka i wywołująca większą presję...
Bai Xiao spojrzał chłodno i lekko machnął długim mieczem.
Nie było gwałtownych dźwięków, tylko zielony promień światła przemknął, jak sierp księżyca przecinający nocne niebo.
Drzewo o grubości kilkunastu metrów, znajdujące się kilkanaście metrów dalej, w momencie dotknięcia przez zielony promień światła, bezgłośnie pękło, a cięcie było gładkie jak lustro.
Co bardziej przerażające, na złamanym pniu zielony płomień nie zgasł, lecz nadal się palił, szybko rozprzestrzeniając się na całe drzewo, w ciągu kilku oddechów zamieniając to potężne drzewo w stertę popiołu.
„To jest moc Soul Dissolution? Może też mieć specjalną energię, a do tego 50% wzrost wszystkich atrybutów, to po prostu absurdalne.”
„Co to znaczy być szczęśliwym? Ja jestem wybrany przez los! Szczęśliwcy mogą mi co najwyżej buty czyścić...”
Jednocześnie pogłębiając zrozumienie potencjału Ling Shu Sword Attendants, Su Jin usilnie stłumił wewnętrzne podekscytowanie, starając się zachować godność Pana Terytorium.
Oczyścił gardło i powiedział najspokojniejszym możliwym tonem: „Bardzo dobrze, potęga Soul Dissolution jest godna swej nazwy”.
„Dziękuję Panu Terytorium za pochwałę.” Bai Xiao wciąż miał ten sam beznamiętny wyraz twarzy; tylko wydawało się, że jego postawa nie była już tak wyprostowana jak wcześniej.
Jakby coś wyczuwając, Su Jin odwrócił się z uśmiechem.
„Szkoda, że zostało mi tylko ponad pięć tysięcy Monet Dusz, wciąż brakuje trochę do rekrutacji kolejnego. Wygląda na to… że muszę uzupełnić podstawowe jednostki. Poza tym, terytorium nie może być puste, zwłaszcza jutro, gdy będę musiał wyruszyć na zwiad. Muszę zapewnić wystarczającą siłę obronną.”
„Poleganie tylko na kilku Heavy Shield Guards, w razie nagłego ataku, zupełnie nie wystarczy.”
„W koszarach podstawowych, rekrutacja jednostki 1. poziomu kosztuje 100 Monet Dusz, a chociaż przejście z poziomu cywila kosztuje tylko 50, lojalność jest problemem.”
Su Jin przypomniał sobie informacje z systemu: „To przeklęte miejsce jest pełne niebezpieczeństw, a serca ludzkie są nieprzeniknione. Na początku lepiej postępować ostrożnie. Rekrutowane jednostki są absolutnie lojalne i można na nich polegać.”
Po podjęciu decyzji Su Jin nie zwlekał, udając się z Bai Xiao do kilku podstawowych koszar.
„Koszarze Łuczników, rekrutujcie 20 Łuczników Szybkiego Pióra!”
„Koszarze Piechoty, rekrutujcie 20 Pancernych Piechurzy!”
„Koszarze Kawalerii, rekrutujcie…”
Su Jin zawahał się, patrząc na Koszary Kawalerii. Otoczone były lasami. Dziś przepatrzył okolicę i nadal nie wyszedł z lasu. Jednostki, które można było rekrutować, to tylko zwykli kawalerzyści.
„Zapomnijcie, kawaleria na razie nie będzie potrzebna. Kontynuujcie rekrutację 14 łuczników, wtedy będą mogli zostać na wieżach strażniczych, wzmacniając obronę terytorium.”
Zgodnie z poleceniami Su Jina, koszary rozbłysły światłem, a żołnierze w zbroi, dzierżący miecze i tarcze, lub z łukami na plecach i cięciwami przy pasie, wyszli i stanęli przed Su Jinem w idealnym szyku. To był spektakularny widok.
[Pancerni Piechurzy (Black Iron - Upper Rank)]
[Poziom: Pierwszy stopień]
[Umiejętność: Utrzymanie Formacji (Zwiększa 10% odporność na obrażenia fizyczne dla całej grupy podczas formowania kwadratowego szyku)]
[Opis: Podstawowi wojownicy wyposażeni w skórzaną zbroję z metalowymi wzmocnieniami i krótkimi mieczami oraz tarczami, znani z dyscypliny. Chociaż brakuje im odstraszającej siły ciężkich oddziałów, dzięki solidnej współpracy taktycznej stają się trzonem sił na polu bitwy, często wykorzystując zwarte formacje do eliminowania lekko opancerzonych wrogów.]
[Łucznicy Szybkiego Pióra (Black Iron - Upper Rank)]
[Poziom: Pierwszy stopień]
[Umiejętność: Szybkie Naciąganie Cięciwy (Poświęca 10% celności, aby uzyskać 30% wzrost prędkości strzelania, trwa 10 sekund)]
[Opis: Lekko opancerzona jednostka dystansowa z krótkimi łukami i kołczanami, mogąca wywierać presję na szeregi wroga poprzez rytm trójstopniowego ostrzału. Chociaż brakuje im celności elitarnych strzelców, nadrabiają to niskimi kosztami szkolenia. Skupiony ostrzał może stworzyć śmiertelną siatkę nacisku.]
Su Jin pogładził podbródek. Wyglądało to nieźle. Zwiększenie liczebności powinno wystarczyć, aby poradzić sobie z taką watahą wilków, jakiej doświadczył dzisiaj.
„Shi Yan.”
„Sługa obecny!” Quzruus, postawny Heavy Shield Guard dzierżący ogromną tarczę, natychmiast wystąpił naprzód, jego głos był głośny.
„Zhui Yun.”
„Sługa obecny!” Odpowiedział Sharp Archer z długim łukiem na plecach i ostrym spojrzeniem. To był ten łucznik, który zastrzelił wilczego króla w ciągu dnia.
„Mu Yang.”
„Sługa obecny!” Kapitan Great Halberdier również wystąpił, dzierżąc długą włócznię, jego postawa była wyprostowana.
Su Jin spojrzał na tych trzech kapitanów, którzy wykazali się największą błyskotliwością podczas dziennej bitwy: „Nowo zrekrutowani żołnierze zostaną powierzeni wam trzem do dowodzenia i szkolenia.
Dodatkowo, ta książka 'Basic Shield Technique' zostanie przekazana Shi Yanowi. Jak najszybciej nauczcie Heavy Shield Guards, być może uda się wywołać awans.”
„Tak, Panie! Zagwarantujemy wykonanie zadania!” Trzej zgodzili się chórem.
Po rekrutacji żołnierzy, akurat gdy Li Yi przygotował posiłek, Su Jin jadł i jednocześnie badał system Pana Terytorium. W ciągu dnia był zajęty walką i budową, więc nie miał na to czasu.
Może wszyscy byli już mniej więcej zajęci, w środku było całkiem żywo...
„Bracia, dzisiaj zrekrutowałem dziesięciu łuczników, czuję, że są całkiem dobrzy, tylko trochę drodzy.”
„Ty powyżej masz dobrze, ja zrekrutowałem tylko pięciu, jestem biedny! Głównie dlatego, że nie spotkałem wielu potworów, nie wiem, gdzie zdobyć Monety Dusz...”
„Wy… wszyscy jesteście na lądzie? Ja się odrodziłem na wyspie, wokół jest sama woda! Ktoś może mi powiedzieć, jak zarobić pieniądze w morzu? Czekam online, pilnie!”
Su Jin prawie się nie roześmiał, widząc ten komunikat. W porównaniu z tym, jego start z wilkami dającymi mu ciepło był rzeczywiście szczęśliwy.
„Tak przy okazji, czy ktoś z was napotkał jakieś niebezpieczeństwo? Ja dzisiaj napotkałem armię Goblinów. Gdyby nie silne jednostki specjalnego funduszu, bylibyśmy zgubieni.”
„Gobliny? Czy to nie są potwory startowe? Czego się bać?”
„Potwory startowe? Chyba nie widziałeś całych legionów Goblinów, prawda? Poza tym, mówiłem o armii!”
„Przy okazji, jakie są wasze prywatne typy jednostek? Moja chyba Iron Swordsman, czuję, że jest przeciętna.”
„Mój jest jeszcze gorszy, jestem Flower Fairy, zdolność to przyspieszanie wzrostu roślin...”
„Haha, bracie, trzymaj się, może w przyszłości zostaniesz potentatem rolniczym!”
Su Jin obserwował rozmowę na kanale, kącik jego ust lekko się uniósł. Wyglądało na to, że wszyscy mieli podobne sytuacje. Byli szczęśliwcy i pechowcy. Jego Ling Shu Sword Attendants to zdecydowanie szczęśliwy przypadek!
„Bracia, odkryłem plemię Orków w pobliżu mojego terytorium. Ich zwiadowcy wciąż się tu kręcą! Czuję, że zaraz mnie zaatakują. Co mam robić? Dzisiaj nawet nie zrekrutowałem wielu żołnierzy...!”
„Plemiona Orków? Zorganizowane, obce siły zbrojne?” Uśmiech z twarzy Su Jina natychmiast zniknął. Byli oni znacznie groźniejsi niż wilki, które napotkał, działające tylko instynktownie. Byli to wrogowie zorganizowani, zdyscyplinowani i zdolni do współpracy taktycznej!
„Cholera! Orki? Bracie, szybko rekrutuj żołnierzy! Wrzuć wszystkie Monety Dusz w rekrutację!”
„Sugeruję najpierw na śmierć wzmocnić Mur Obrony i wieże strzelnicze! Orki zazwyczaj nie mają zbyt bystrych umysłów i nie lubią gryźć twardych kości!”
Su Jin zmarszczył lekko brwi. Te sugestie miały swoje zalety, ale wszystkie wymagały czasu lub zasobów, których wspomniany Pan Terytorium prawdopodobnie nie posiadał w nadmiarze.
Zamknął kanał...
„Wygląda na to, że jutro muszę jak najszybciej zbadać okolice, aby potwierdzić wszelkie potencjalne zagrożenia.”
„Muszę też zrekrutować więcej żołnierzy. Gdyby tylko udało mi się wypełnić limity Ling Shu Sword Pavilion...” Su Jin spojrzał na Ling Shu Sword Pavilion w oddali, a w jego oczach błysnęła iskierka nadziei. „Czy wtedy będę mógł bezpośrednio zmiatać ten obszar, a nawet podbić ten mały świat?”
„Jeszcze za wcześnie, żeby o tym myśleć. Jedzmy po trochu, idźmy krok po kroku” – powiedział Su Jin do siebie, a jego wzrok stopniowo nabierał determinacji. „Surowość tego świata przekracza wszelkie oczekiwania. Muszę być w pełni przygotowany. Skupienie się na rozwoju to najlepsza droga!”

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…