Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 6

1191 słów6 minut czytania

Krwawa woń unosiła się na leśnej polanie, a ciała wilków leżały tu i ówdzie.
— Panie nasz, te łupy… — podszedł jeden z Wielkich Halabardników, jego wzrok prześlizgnął się po wilczych trupach na ziemi, po czym uniósł rękę w geście pytania.
Su Jin skinął głową: — Zabierzcie je, to mięso poprawi naszą dietę.
W końcu podstawowe racje żywnościowe zapewnione na początku przez system były mdłe w smaku, wystarczały tylko do zaspokojenia głodu.
Kilku Wielkich Halabardników zaczęło przyrządzać zwierzęta, wiążąc przydatne części i przygotowując się do powrotu na terytorium.
— Panie nasz! — nagle zawołał jeden z Łuczników Pełnych Sił, którzy pełnili wartę w oddali, machając ręką — Tutaj coś jest!
Siu Jin podszedł i odkrył niewielką jaskinię, której wejście było zasłonięte przez zarośla, trudno byłoby ją znaleźć bez dokładnego przyjrzenia się.
— Widziałem coś, co się tam błyszczało — wyjaśnił Łucznik Pełny Sił.
Su Jin zawahał się, ale zdecydował się to zbadać. Rozkazał dwóm Ciężkim Strażnikom z Tarczą otworzyć drogę, a sam podążył za nimi, ostrożnie wchodząc do jaskini.
Jaskinia nie była głęboka, po wejściu na niecałe dwadzieścia kroków doszło się do końca. W głębi jaskini faktycznie było coś, co migotało słabym światłem.
Była to książka owinięta cienkimi metalowymi arkuszami oraz metalowa strona o rozmiarze A4 o nieznanej fakturze.
[Znaleziono specjalny przedmiot: "Basic Shield Technique" (Metoda Kultywacji) (czarne żelazo - wysoka klasa)]
[Znaleziono specjalny przedmiot: Metalowa Strona (???)]
Su Jin ucieszył się w duchu, schował oba przedmioty i przy okazji sprawdził ich informacje.
["Basic Shield Technique": Podstawowa metoda obronna, po jej opanowaniu można zwiększyć odporność fizyczną o 20%, dodatkowy efekt: mała tarcza].
— To faktycznie Metoda Kultywacji! — oczy Su Jina rozbłysły. Zgodnie z wiedzą, którą zdobył w akademii, wszelkie metody kultywacji nieoznaczone jako "jednorazowe" lub "ograniczone" teoretycznie mogły być opanowywane przez wszystkie jednostki na terytorium, które spełniają warunki.
— Oznacza to, że nawet zwykłe jednostki, o ile mają wystarczającą mądrość i pasują do metody kultywacji, a także spełniają pewne rygorystyczne warunki awansu, mogą nawet przełamać barierę poziomu i awansować na potężne jednostki bohaterów!
— Nieźle, nieźle, przyszło w samą porę.
Su Jin pomyślał w duchu: — Po powrocie natychmiast każę Ciężkim Strażnikom z Tarczą spróbować to opanować i zobaczyć, jaki będzie efekt. Metody kultywacji również mają swoje "przeznaczenie", dopasowanie przyspiesza działanie.
Rozważając to, Su Jin spojrzał na metalową stronę.
[Metalowa Strona (???): Strona wykonana z tajemniczego nieznanego metalu, pokryta niemożliwymi do rozszyfrowania wzorami. Efekt nieznany, zastosowanie nieznane].
— Wszystko znaki zapytania? — Su Jin był nieco zaskoczony, że znalazł coś, czego system nie potrafił rozpoznać.
Obrócił metalową stronę kilka razy, była chłodna i gładka w dotyku, pokryta dziwnymi wzorami, przypominającymi pismo, lub jakieś symbole.
— Zapomnijmy, na razie schowam, a później, jeśli nadarzy się okazja, to zbadam powoli.
Su Jin schował metalową stronę razem z "Basic Shield Technique".
W radosnym nastroju wyszedł z jaskini, Su Jin wraz z oddziałem ruszył dalej.
...........
— Puf! — jeden wilk leśny został trafiony strzałą w głowę i padł martwy.
[Zabito: Wilk Leśny x3, otrzymano: 600 Monet Dusz]
— Myślałem, że potworów będzie dużo, ale okazało się, że jest ich zaskakująco mało… Czyżby ta wielka grupa wilków, którą wcześniej napotkaliśmy, była "władcą" tego obszaru? Zniszczyliśmy ich gniazdo, dlatego jest teraz cisza?
— Su Jin mruknął; po wyjściu z jaskini kolejne kilka godzin minęło niezwykle spokojnie, napotkano jedynie kilka dzikich zwierząt, ale nie napotkano już zorganizowanych grup potworów.
Spojrzał na niebo, ocenił czas i zdecydował się wrócić, w końcu siły obronne terytorium nie były zbyt liczne, a nocne działania również nie sprzyjały walce.
Zbiegiem okoliczności, Monet Dusz wystarczyło na zrekrutowanie Ling Shu Sword Attendant.
............
Gdy postacie oddziału pojawiły się na skraju terytorium, słońce już zachodziło, krew czerwieniła niebo, a łuna odbijała się od chmur.
Z daleka Su Jin zobaczył, że na terytorium zaszły już spore zmiany……
Na wysokich murach, co pewien dystans, płonęły pochodnie, rozpraszając gęstniejący zmierzch.
Obok magazynu pojawiło się kilka równo ułożonych, prostych drewnianych domów.
Li Yi dowodził kilkoma kobietami przygotowującymi kolację, a kilka dzieci biegało i goniło się między domami a magazynem, ich dzwoniący śmiech rozchodził się po terytorium, czysty i przyjemny……
— Panie nasz, wróciliście! — Li Yi, widząc Su Jina, pośpiesznie odłożył to, co robił, podbiegł i na jego twarzy malowała się niewstrzymana radość.
— Tak, dobrze wykonana praca. — Su Jin uśmiechnął się i poklepał Li Yiego po ramieniu. — Wygląda na to, że dobrze zarządzałeś terytorium, gdy mnie nie było.
— Stary ja robiłem wszystko zgodnie z Pańskimi rozkazami.
Długa, biała broda Li Yiego drgała, na jego twarzy malowała się nuta dumy, a potem powiedział nieco zaniepokojony.
— Panie nasz, jak się Panu podobają te drewniane domy? Zrobiliśmy je zgodnie z naszym doświadczeniem w budowaniu domów w wiosce, są one proste, ale nadają się do zamieszkania, tylko materiałów zabrakło i na razie zbudowaliśmy tylko te kilka.
Su Jin skinął głową: — Jutro przybędzie nowa partia wyrzutków, wtedy będziemy mieli wystarczająco ludzi i budowa przebiegnie znacznie szybciej, nie martw się……
A tak przy okazji, mam tu trochę mięsa, poproś wszystkich, żeby je przygotowali, zrobimy dziś dodatkowy posiłek.
— Mięso?! — oczy Li Yiego rozbłysły, jego głos zadrżał. Dyrady powódź uciekała z domu, żyjąc w ciągłym niedostatku, wystarczyłoby zapewnić im pełny posiłek, o mięsie nawet nie śmieli marzyć.
— Dziękuję, Panie! — Li Yi głęboko się ukłonił, jego głos był lekko wzruszony. — Już się tym zajmę!
……
Su Jin odwrócił się i ruszył w głąb terytorium, w stronę Ling Shu Sword Pavilion, rano wyszedł w pośpiechu i jeszcze nie zdążył zbytnio przyjrzeć się tej dedykowanej budowli.
Cały Pawilon Mieczy przypominał odwrócony górski szczyt miedzianego starożytnego miecza, jego podstawa była zakotwiczona w żyłach ziemi przez dziewięć ciemnozielonych łańcuchów, pierścienie były pokryte zaklęciami, stalaktyty stykały się jak zęby smoka, każda dachówka była odlana w kształt miniaturowej drewnianej skrzynki na miecze, a rogi okapu wisiały brązowe dzwoneczki.
Na płaskorzeźbie przy głównych drzwiach widniał pancerzowy gigant z mieczem opartym na rękojeści, jego oczy osadzone w klejnotach migotały jak oddychające, wokół budynku unosiła się zielona mgła, patrząc z daleka, wyglądał jak sen.
Su Jin stanął przed Pawilonem Mieczy i nie mógł powstrzymać się od podziwu, że ta dedykowana budowla była inna, samo jej zewnętrzne wykończenie było o wiele lepsze niż innych budynków.
— Rekrutuj: Ling Shu Sword Attendant *1.
— Su Jin pomyślał w duchu, natychmiast wewnątrz Pawilonu Mieczy pojawiło się światło, a potem ciężkie drzwi powoli się otworzyły, a z nich wyszła postać.
Był to młodzieniec ubrany w zielony strój szermierza, z długim mieczem u boku. Miał prostą postawę, surową twarz, a jego oczy były ostre jak miecz, całe jego ciało emanowało ostrym ostrzem miecza.
Długi miecz wiszący u jego boku, jeszcze nie wyciągnięty z pochwy, miał na rękojeści słabo zielone światło, przyciągając uwagę.
[Bai Xiao * Ling Shu Sword Attendant (Brąz - wysoka klasa)]
[Poziom: Pierwszy stopień]
[Umiejętności: Soulbreak Slash, Heart Mirror, Remnant Soul Substitute]
[Opis: Może urzeczywistniać świat wyobrażeń jako ostrze miecza poprzez rezonans dusz, posiada zdolność "Soul Dissolution"].
[Soul Dissolution: wszystkie atrybuty zwiększone o 50%, wyjątkowo utalentowani mogą uzyskać dodatkowe specjalne zdolności].
— Soul Dissolution? Zwiększenie wszystkich atrybutów o 50%?! — Su Jin na to patrząc, jego oczy zrobiły się nieco rozbiegane. — Ta umiejętność… jest trochę zbyt potężna!
— Jeśli dalej będziemy rozwijać potencjał, to co będzie dalej……

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…