Świt ledwo się pojawił, a lekka mgła wolno płynęła między drzewami.
Na placu ćwiczeń żołnierze jednolicie machali swymi długimi mieczami, a okrzyki bojowe rozlegały się falami.
Mu Yang stał na czele formacji, nieustannie wydając rozkazy.
„Schowajcie miecze, ciach, ustabilizujcie środek ciężkości….”
Żołnierze pocili się obficie, powtarzając ćwiczenie w idealnej harmonii, ich długie miecze przecinały powietrze, wydając świszczące dźwięki.
Na posterunku obserwacyjnym w oddali, Zhui Yun, ze swoim łukiem na plecach, dowodził oddziałem patrolowym, a jego bystry wzrok skanował otoczenie.
— Panie, dzisiejsza mgła jest dość gęsta, widoczność może być ograniczona podczas wyjścia. — odezwał się Bai Xiao obok.
— Hm, zjemy śniadanie i potem wyruszymy. Dziś musimy zbadać południową stronę, zobaczyć, czy uda nam się wyjść z lasu.
— Ale zanim to zrobimy, muszę coś potwierdzić.
„Punkty Ewolucji” — coś związanego z talentem Su Jina. Wczoraj było 0, a dziś rano obudził się i okazało się, że jest ich 165. To dokładnie odpowiadało liczbie mieszkańców na jego ziemiach, wyłączając jego samego.
Natychmiast zdał sobie sprawę, że te tajemnicze „Punkty Ewolucji” są prawdopodobnie ściśle związane z jego poddanymi i musiał jak najszybciej dowiedzieć się, do czego służą i jakie mają efekty.
Po chwili namysłu kazał Shi Yanowi przyprowadzić jednego piechura w zbroi. Gdy obaj stanęli, Su Jin przesuwał wzrokiem po nich.
— Rzeczywiście, poziom Miedzi (Bronze) wciąż nie może zostać ulepszony. Wygląda na to, że nie ma to związku z typem żołnierza, a jedynie z poziomem. Piechur w zbroi na poziomie Czarnej Żelaza - Górny Ranga (Black Iron - Upper Rank) jest już możliwy.
— Nie wiem, czy to tymczasowy brak spełnienia warunków, czy po prostu za mało Punktów Ewolucji.
Su Jin lekko zmarszczył brwi. Postanowił najpierw wypróbować efekt ulepszenia, aby przygotować się na przyszłość.
— Jak masz na imię? — Su Jin spojrzał na piechura w zbroi.
— Panie, nazywam się Tie Shan. — odpowiedział piechur, jego głos brzmiał nieco stłumiony.
— Tie Shan, podejdź tutaj.
Tie Shan posłusznie podszedł i stanął przed Su Jinem.
— Dam ci siłę. — powiedział Su Jin, jego ton był uroczysty.
Słysząc to, w oczach Tie Shana pojawił się błysk ekscytacji. Natychmiast uklęknął na jedno kolano i powiedział: „Będę bronił pana aż do śmierci!”
— Doskonale, poczuj siłę, którą ci daję. — powiedział Su Jin, kładąc lewą rękę na hełmie Tie Shana.
— Ulepszenie.
Nagle na jego lewej dłoni pojawił się symbol nieskończoności, który zajaśniał oślepiającym światłem, jak wschodzące słońce, natychmiast otaczając Tie Shana.
Jednocześnie w umyśle Su Jina pojawiło się kilka niewyraźnych kierunków rozwoju. Wśród nich był „Ciężkozbrojny Obrońca” (Heavy Shield Guard). Bez wahania wybrał go, przeczuwając, że Tie Shan najlepiej pasuje do roli „Ciężkozbrojnego Obrońcy”.
Wraz z wyborem Su Jina, światło otaczające Tie Shana stało się jeszcze jaśniejsze, tworząc jakby wielki kokon świetlny, który go otoczył.
Su Jin z zainteresowaniem wpatrywał się w świetlisty kokon, jakby czekał na niespodziankę, która miała się zaraz z niego wykluć.
Shi Yan obok otworzył szeroko oczy, a jego usta niemal uformowały literę „O”. Patrzył na Tie Shana otoczonego światłem, w jego oczach malowała się zazdrość.
„Też chcę stać się silniejszy!” Shi Yan zacisnął pięści, myśląc o tym, a w sercu postanowił, że musi pracować ciężej, aby zasłużyć na uznanie pana i wtedy, podobnie jak Tie Shan, zyskać większą moc, by chronić pana!
— Chrup…
Rozległ się delikatny odgłos pękania, na świetlistym kokonie pojawiła się rysa, a następnie rysy szybko się rozprzestrzeniły, pokrywając cały kokon niczym pajęczyna.
— Bum!
Kokon nagle eksplodował, a drobne płatki światła powoli znikały w promieniach słońca. Przed nimi pojawił się odmieniony Tie Shan.
【Tie Shan ★ Elita ★ Ciężkozbrojny Obrońca (Miedź - Górny Ranga)】
【Poziom: Pierwszy Rząd】
【Umiejętności: bronze wall iron bastion, Shield Counterattack, Uderzenie tarczą rezonansową (po naładowaniu wyzwala falę wstrząsową, zadając obrażenia obuchowe przeciwnikom na linii prostej do 10 metrów, równe 50% wartości obrony)】
— Hm, udało się awansować do „Miedź - Górny Ranga”.
Su Jin spojrzał na odmienionego Tie Shana z nutką zaskoczenia.
— Awans na elitę, dodatkowa umiejętność w porównaniu do zwykłego poziomu Miedzi. To wykracza poza moje oczekiwania. Wszyscy jesteście na tym samym poziomie, a ty oszukujesz… Jak mam potem wyjaśnić innym, dlaczego moi żołnierze są tak silni?
Spojrzał na Punkty Ewolucji – brakowało 100, co oznaczało, że przejście z Czarnej Żelaza do Miedzi kosztuje 100 Punktów Ewolucji.
Su Jin zadowolony skinął głową.
— Jak się czujesz?
— Czuję… się świetnie! — Tie Shan uśmiechnął się szeroko, rozprostowując ciało. Jego kości wydały z siebie odgłos „chrup-chrup”.
Obok Shi Yan był tak zazdrosny, że prawie ślinka mu ciekła. Wpatrywał się w Tie Shana z tęsknotą, życząc sobie, aby mógł go zastąpić.
Bai Xiao pozostał bez wyrazu, jedynie położył rękę na rękojeści miecza.
Su Jin subtelnie wyczuł zmianę nastroju. Odchrząknął, przerywając ciszę: „Tie Shan, później pójdziesz z nami, przetestujemy twoje umiejętności w walce.”
— Tak jest, panie! — Tie Shan wyprostował się i odpowiedział głośno.
— Od teraz wszyscy mają szansę. — Su Jin rozejrzał się, jego wzrok padał na każdą twarz pełną oczekiwania. — Dopóki będziecie dobrze pracować, gwarantuję wam, że każdy z was stanie się silniejszy!
— Dziękujemy, panie! — odpowiedzieli wszyscy chórem, w ich głosach słychać było niemożliwy do ukrycia entuzjazm i radość.
Po zrekrutowaniu dzisiejszych uchodźców, Su Jin polecił Li Yi zająć się ich rozmieszczeniem.
Następnie kazał Shi Yanowi poprowadzić część żołnierzy do pozostania na straży.
Potem Su Jin z główną siłą wyruszył w kierunku południowej części terytorium...
Grupa przeszła przez gęsty las, ich stopy poruszały się po grubych opadłych liściach, wydając odgłos „szelest-szelest”.
— Panie Lordzie, wyczuwam duchowe fluktuacje z przodu. — nagle odezwał się Bai Xiao, jego głos był zimny.
— Och? — Su Jin uniósł brew. Wiedział, że umiejętność Bai Xiao „Serce Lustra” (heart mirror) pozwalała wyczuwać duchowe fluktuacje, wyglądało na to, że coś odkrył.
— Jest ich sporo. Z tego, co wyczuwam, nie wyglądają jak dzikie zwierzęta. — Bai Xiao kontynuował, w jego głosie słychać było lekkie zakłopotanie.
— Chodźmy zobaczyć. — Su Jin podjął szybką decyzję i wydał rozkaz.
Grupa przyspieszyła kroku, kierując się w stronę, którą wskazał Bai Xiao.
Po przejściu przez gęste zarośla, widok przed nimi zaparł wszystkim dech w piersiach.
Niedaleko znajdował się obóz, w którym kręciło się stado goblinów. Były niskiego wzrostu, miały zieloną skórę i dzierżyły prymitywną broń. Było ich kilkaset.
— To armia goblinów. — powiedział cicho Zhui Yun, w jego głosie słychać było lekką ostrożność.
„Wygląda na to, że ten koleś z kanału lordów wczoraj nie kłamał. Te stwory naprawdę tworzą stada.” — pomyślał Su Jin, przypominając sobie informacje, które zobaczył wczoraj na kanale lordów.
— Panie Lordzie, te gobliny wyglądają na patrolowanie. — Zhui Yun obserwował ruchy goblinów, spokojnie analizując sytuację.
— Hm, wygląda na to, że z powodu dzisiejszej mgły jeszcze nas nie zauważyli. — Su Jin skinął głową. Zauważył, że kilka goblinów rozglądało się bacznie, ewidentnie na czatach.
— Przygotujcie się do walki. Rozbijmy ich bezpośrednio. — rozkazał Su Jin, jego głos był niski.
Żołnierze, słysząc rozkaz, szybko ustawili formację.
Wielcy Halabardnicy (Great Halberdier) na przedzie, za nimi Ciężkozbrojni Obrońcy (Heavy Shield Guard), a z tyłu łucznicy.
— Puśćcie strzały. — Na rozkaz Su Jina, łucznicy jednocześnie wystrzelili strzały. Ich ruchy były zdecydowane i szybkie, a strzały poleciały jak deszcz w kierunku goblinów, wydając ostry świst...
Te czujne gobliny, zanim zdążyły zareagować, zostały trafione w punkt kluczowy przez strzały i padły na ziemię, wydając krzyki bólu.
— Natarcie. — krzyknął Mu Yang, prowadząc Wielkich Halabardników w kierunku pogrążonej w chaosie armii goblinów.
Tie Shan również poprowadził Ciężkozbrojnych Obrońców, idąc tuż za nimi.
Natomiast Bai Xiao, choć ruszył z opóźnieniem, w jednej chwili wyprzedził Wielkich Halabardników z przodu.— dusza cięcie mieczem. — krzyknął Bai Xiao, machając mieczem. Z jego ostrza wystrzelił zielony półksiężyc energii.
— Chrup-chrup-chrup! — Kilka goblinów zostało trafionych przez strumień energii i zostało rozciętych na kawałki.
Zhui Yun prowadził łuczników, posuwając się naprzód i kontynuując strzelanie.
Su Jin obserwował walkę przed sobą i pomyślał: „Te gobliny są chyba jednak słabsze, niż się spodziewałem.”
【Mały goblin (Czarna Żelaza - Dolny Ranga)】
【Poziom: 1 Rząd】
【Umiejętności: Zbiegnięcie się masowo】
【Opis: Najsłabszy z goblinów, używa rzucania kamieniami i samobójczych szarży, aby zdezorganizować szyk. Po śmierci wywołuje panikę w grupie.】
【Duży goblin (Czarna Żelaza - Górny Ranga)】
【Poziom: 3 Rząd】
【Umiejętności: Uderzenie tarczą】
【Opis: Ewoluował z doświadczonego małego goblina, ma silniejszą budowę ciała i podstawowe umiejętności taktyczne.】