Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 4

987 słów5 minut czytania

Na szczęście Jue Ming potrzebował tych Imperialnych Strażników do produkcji pigułek, w przeciwnym razie, gdyby zostali otruci, prawdopodobnie wszyscy by tutaj zginęli.
— Co się nam stało?
Ci Imperialni Strażnicy pokulekali się z ziemi, oszołomieni.
Jiang Chen wskazał prosto na Jue Minga: — Spójrzcie, kto tam jest?
— Umarły mnich? Nie, to demon mnich Jue Ming!
Wszyscy w końcu się otrząsnęli, zaciskając dłonie na stalowych ostrzach z wyrazem napięcia na twarzach.
Nie można im było zarzucić tego napięcia, w końcu reputacja demon mnicha była zbyt wielka, sam był potężną postacią w Houtian Realm, a kilka fal Imperialnych Strażników już go pokonało.
— Nie musicie być tak spięci, on już nie żyje —.
Jiang Chen powiedział to spokojnie, sprawiając, że wszyscy spojrzeli po sobie ze zdziwieniem.
Dopiero wtedy zauważyli leżącego na ziemi, martwego Li Chengqi.
— Lord Qi zginął!
— Czyżby dokonali zemsty śmierci?
Jeden z second-rate martial artistów, o imieniu Wan Ping, powiedział z zaskoczeniem.
— Nie wyglądają, jakby dokonali zemsty śmierci!
Kiedy wszyscy zgadywali na ślepo, Jiang Chen odezwał się bezpośrednio: — Nie musicie już zgadywać, to ja ich zabiłem.
Słysząc słowa Jiang Chena, wszyscy byli zszokowani.
— Zarówno Jue Ming, jak i Lord Qi byli mistrzami Houtian Realm, postaci, które miały znaczenie w świecie sztuk walki, jak mogłeś ich zabić?
Pierwszorzędny wojownik imieniem Ma Zhong zaprzeczył z niedowierzaniem na twarzy.
Wpatrywał się w Jiang Chena, z wątpliwością i pogardą w oczach.
W pamięci Ma Zhonga, Jiang Chen był tylko nieznanym third-rate martial artist, który zwykle znęcał się nad słabszymi wojownikami, jak więc mógłby być przeciwnikiem dla doświadczonych, weteranów Houtian Realm jak Li Chengqi i Jue Ming, którzy od lat walczyli w świecie sztuk walki?
Co więcej, Jiang Chen twierdził, że sam pokonał obu mistrzów Houtian Realm jednocześnie.
To było niemal bajeczne, trudne do uwierzenia.
Ma Zhong potrząsnął głową, uważając, że Jiang Chen na pewno kłamie.\ Westchnął z pogardą i kontynuował: — Jiang Chen, wiem, że chcesz udowodnić swoją wartość, ale nie musisz wymyślać tak absurdalnych kłamstw, prawda? Myślisz, że wszyscy jesteśmy głupi? Że uwierzymy w twoje brednie?
— Nie wierzysz?
Głos Jiang Chena był niski i potężny, każde słowo zdawało się nieść ze sobą ciężar tysiąca kilogramów, nie można go było zignorować.
Jego spojrzenie nagle się zaostrzyło, jak dwa ostre ostrza, prosto wbijające się w każdego obecnego.\ Następnie, bez wysiłku, wyprowadził uderzenie dłonią, ruch pozornie swobodny, ale niosący zdumiewającą moc.\ Potężne Qi skondensowało się w jego dłoni, niczym rwąca rzeka, wzburzona i niepowstrzymana.\ Wraz z ruchem jego dłoni, to Qi uderzyło w drewniany stół oddalony o dwa zhangi, z ogromną siłą.\ Słychać było głośne „BUM!”, a stół momentalnie obrócił się w pył, drzazgi rozleciały się na wszystkie strony, jakby zdmuchnięte przez wichurę.\ Cały pokój wypełnił się silnymi wibracjami, powodując mimowolny dreszcz.\ Widząc to, wszyscy cofali się, na ich twarzach pojawiły się wyraz przerażenia i szacunku.\ Nigdy nie widzieli tak potężnego Qi, ani nigdy nie spodziewaliby się, że Jiang Chen posiada tak zdumiewającą siłę.
— Qi Projection! Jesteś mistrzem Xiantian Realm!
Ma Zhong krzyknął z niedowierzaniem i głębokim szokiem w głosie.\ Wiedział, że Qi Projection jest jednym ze znaków rozpoznawczych mistrzów Xiantian Realm, tylko wojownicy, którzy osiągnęli ten poziom, mogli skondensować Qi w tak potężną siłę ataku.\ Oczy wszystkich były pełne zdumienia, patrzyli na Jiang Chena, jakby patrzyli na potwora.\ Nigdy nie sądzili, że ten, którego kiedyś uważali za nieistotnego third-rate martial artist, okaże się mistrzem Xiantian Realm.
— Myślę, że zamiast się tym przejmować, lepiej sprawdźcie, co jest nie tak z tymi dwoma. Gdybym was nie uratował, prawdopodobnie bylibyście teraz martwymi ciałami.
Jeden z Imperialnych Strażników imieniem Yang Gai, o tęgiej budowie i pewnym kroku, podszedł naprzód, jego wzrok był przenikliwy, dokładnie przeszukując dwóch leżących wrogów.\ Wkrótce jego palce natrafiły na coś twardego, jego serce drgnęło, szybko to wyjął.\ To była mała książeczka, okładka owinięta ciemnym jedwabiem, wyglądała na dość tajemniczą.\ W tym samym czasie, w innej kieszeni, opróżnił małą fiolkę z pigułkami, jej ścianki były przezroczyste i zdawały się emitować lekki zapach.
— Znalazłem!
Głos Yang Gaia był niski i mocny, szybko otworzył książeczkę, a jego oczom ukazały się gęste teksty i rysunki, informujące o tym, kiedy, gdzie i komu będą sprzedawani.\ Jego twarz momentalnie zmieniła się w wyraz złości i zdumienia.
— Cholera! Ten Li Chengqi chciał nas wszystkich sprzedać Magic Cult.
Krzyknął w złości, książeczka w jego dłoni lekko drżała z gniewu.\ Głos Yang Gaia odbijał się echem w pustym pomieszczeniu, każde słowo było jak ciężki młot uderzający w serca wszystkich obecnych.\ Wszyscy zebrali się wokół, przekazując sobie książeczkę, a na ich twarzach pojawił się wyraz niewstrzymanej złości.\ Czytając jej treść, byli coraz bardziej przerażeni. Okazało się, że Li Chengqi spiskował z Magic Cult, potajemnie planując sprzedać Imperialnych Strażników i strongmanów w zamian za pigułki do treningu.
— Naprawdę potwór w ludzkiej skórze!
Jeden z Imperialnych Strażników zgrzytnął zębami, zaciskając pięść, jakby chciał udowodnić ciało Li Chengqi.\ W dynastii Wielkiego Ming, Imperialni Strażnicy, jako oczy i uszy cesarza, dzierżyli wielką władzę i budzili strach.\ Jednakże, za tym błyszczącym pozorem, ścieżka awansu w Imperialnej Gwardii była niezwykle trudna, zwłaszcza dla klasy strongmanów, którzy chcieli się wyróżnić i oficjalnie zostać członkiem Imperialnej Gwardii, było to wręcz niewyobrażalnie trudne.\ Strongmani, byli istnieniami z najniższego szczebla w Imperialnej Gwardii. Byli odpowiedzialni za wykonywanie wszelkiego rodzaju zawiłych i niebezpiecznych zadań, często balansując na krawędzi życia i śmierci.\ Jednak, mimo to, strongmani wciąż nosili marzenia, pragnąc pewnego dnia awansować na oficera, aby zmienić swoje przeznaczenie.\ Bo raz awansowani ze strongmana na oficera, oznaczałoby to skok jakościowy.\ Po pierwsze, mogli otrzymywać jedną cenną Yellow Dragon Pill miesięcznie. Yellow Dragon Pill, jako święte lekarstwo dla praktykujących, mogło pomóc w zwiększeniu kultywacji i wzmocnieniu ciała, dla strongmana było to bez wątpienia nieocenione bogactwo.\ Co jeszcze bardziej kuszące, po awansie na oficera, mieli również szansę wybrać technikę z magazynu Imperialnej Gwardii.\ Chociaż strongmani mogli wybierać tylko Yellow-grade Technique, to wystarczało, by wprawić ich w euforię.\ W końcu, choć Yellow-grade Technique był tylko poziomem podstawowym, dla strongmana wystarczył, by diametralnie poprawić jego siłę.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…