Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 14

1271 słów6 minut czytania

Następnego dnia, gdy niebo zaczynało już jaśnieć.
Beihal Feng I otworzył drewniane drzwi chaty wartowniczej, a zapach energii duchowej, znacznie świeższy niż na Dziedzińcu Zepsutych Pigułek i niosący zapach ulicznego życia, uderzył go w twarz.
Westchnął głęboko, a w jego zmętniałych oczach przemknął błysk. Następnie, zgodnie z zasadami zawartymi w księdze, rozpoczął swój pierwszy dzień patrolu w Seven Profound Market Town.
Seven Profound Market Town było małym targiem, więc liczba sklepów w obrębie miasteczka była niewielka, zaledwie kilkanaście. Pozostałe miejsca zajmowali głównie nisko poziomoowi samotni kultywatorzy na trzecim lub czwartym poziomie oczyszczania energii, handlujący przy drodze.
Beihal Feng I był ubrany w szaty wewnętrznego ucznia Doliny Żółtego Klonu. Chociaż z wyglądu był starcem, a jego widoczna siła wahała się tylko na drugim poziomie oczyszczania energii, samo imię „Dolina Żółtego Klonu” wystarczyło, by przechodzący kultywatorzy spoglądali z czcią lub ciekawością. Wszyscy unikał kłopotów, gdy przechodził.
Proces patrolowania był niezwykle żmudny, polegający głównie na monitorowaniu walk ulicznych i przymusowych zakupów. Przez ponad pół miesiąca dni mijały spokojnie, prawie nic się nie działo.
Przez ten ponad półmiesięczny okres Beihal Feng I stopniowo zapoznał się z układem sklepów w miasteczku i szczegółami dotyczącymi stałych sprzedawców.
Przez większość czasu po zakończeniu patrolu wracał do swojej chaty, by ćwiczyć.
Energia duchowa w Seven Profound Market Town była gęstsza niż w dziedzińcu sekty Dziedziniec Zepsutych Pigułek, ale jego Niebiański Duchowy Korzeń w ciele był zbyt długo wysuszony, a postęp w samodzielnym treningu nadal był powolny. Na szczęście istniała czerwona skórzana tykwa, która stale przekształcała się w Wyborną pigułkę oczyszczania energii, dzięki czemu jego siła stale rosła.
W ten sposób Beihal Feng I patrolował i ćwiczył Formułę Wiecznej Wiosny.
Rok minął, a wiosna ustąpiła miejsca jesieni.
...
Tego dnia Beihal Feng I siedział na swoim posłaniu, jego twarz nagle zmieniała kolor od zielonego do białego, a światło krążyło wokół niego.
W tym momencie morze energii w jego dolnym polu energii desperacko wirowało, gęstość objętości stale się kompresowała, a następnie szybko rozszerzała. Z każdym cyklem morze energii stawało się o krok bardziej skondensowane, emitując coraz głębszy zielony blask.
Właśnie w tym momencie niekontrolowana Energia Duchowa uderzyła w zablokowany meridian —
bum!
Jak rwący nurt przełamujący zaporę, blokada pękła ze zgrzytem.
Fala duchowej mocy rozprzestrzeniła się od Beihal Fenga I jako centrum, wypełniając całą chatę.
Ósmy poziom oczyszczania energii, osiągnięty!
Beihal Feng I powoli otworzył oczy, w których błysnęło zielone światło, czując w dolnym polu energii znacznie grubszą Energię Duchową niż na siódmym poziomie oczyszczania energii. Kąciki jego ust wykrzywiły się w pełnym zadowolenia uśmiechu.
„Im wyższe stadium, tym trudniej jest przełamać. Wcześniej mogłem przełamywać poziom co jakiś czas, a teraz w rok osiągnąłem dopiero ósmy poziom oczyszczania energii…” Mruknął do siebie, z lekkim westchnieniem. „Jednak teraz powinienem kupić Latający Miecz.”
Latanie na Mieczu i podróżowanie po świecie było jego głęboko skrywaną nadzieją. Powinien był kupić Latający Miecz już na siódmym poziomie oczyszczania energii, ale po przybyciu do Seven Profound Market Town, sytuacja była niepewna i musiał działać ostrożnie.
Teraz był właściwy czas.
Następnego dnia, po zakończeniu dwukrotnego codziennego patrolu, Beihal Feng I udał się prosto do wschodniej strefy miasteczka —
obszaru z licznymi sklepami.
Jego cel był jasny: Latający Miecz i odpowiednia technika latania na mieczu.
Po rozejrzeniu się wszedł do sklepu o nazwie Pawilon Złota i Jadeitu.
Wnętrze sklepu nie było duże.
Jednak sprzedawane rzeczy były różnorodne, oprócz powszechnych Latających Mieczy, były tu także talizmany i techniki duchowe. W rogu stało kilka butelek pigułek leczniczych, ale ich jakość nie była wysoka, większość to były pigułki niższego lub średniego gatunku pierwszego stopnia.
Sprzedawcą był mężczyzna w średnim wieku, kultywator na piątym poziomie oczyszczania energii. Widząc, jak Beihal Feng I, ubrany w strój wewnętrznego ucznia Doliny Żółtego Klonu, wszedł, choć zdziwił się jego wiekiem i siłą, nadal gorąco go powitał: „Czego potrzebuje ten towarzyszu?”
Beihal Feng I nie odpowiedział sprzedawcy, ale wskazał na starą, zieloną szablę na półce i zapytał ochrypłym głosem: „Ile kosztuje ten miecz?”
Mgr sprzedawca, słysząc to, odwrócił się i zdjął zielony miecz z półki, śmiejąc się entuzjastycznie: „Towarzyszu, masz dobre oko! Ten Qingfeng Sword to rzadki klejnot wśród Artefaktów niższego gatunku. W jego wnętrzu przetopiono dwa formacje: „Ostry” i „Szybki”. Dla zwykłych towarzyszy na etapie oczyszczania energii jest wystarczająco dobry. Jeśli towarzysz jest szczery, może go dostać za trzydzieści sztuk Low-Grade Spirit Stone.”
Beihal Feng I przesunął opuszkami palców po chłodnej ostrzu miecza, czując w nim słabe fale energii duchowej, i skinął głową: „Cena jest rozsądna.”
Nie kupił go od razu, ale wskazał na rząd jadeitowych zwojów z nazwami zaklęć: „Sprzedawco, czy masz Sztukę Kontrolowania Miecza?”
„Mam. Czy towarzysz chce zapoznać się z techniką latania na mieczu z wyprzedzeniem?” Oczy młodego sprzedawcy rozbłysły. Zdjął z półki jasnozielony jadeitowy zwój i położył go na ladzie. „To podstawowa Sztuka Kontrolowania Miecza, a także podstawowa Spirit Sword Art. Jeśli towarzysz kupi ją razem z Qingfeng Sword, zapłaci tylko pięćdziesiąt sztuk Low-Grade Spirit Stone.”
„Dobrze.”
Beihal Feng I nie targował się. Wyjął z Sakwy Przechowywania na swojej talii pięćdziesiąt sztuk Low-Grade Spirit Stone i położył je na ladzie, schował Qingfeng Sword i jadeitowy zwój do kieszeni, po czym odwrócił się i wyszedł.
Po powrocie do chaty usiadł po turecku, wyjął jadeitowy zwój, wysłał swoją Boską Świadomość do środka i zaczął studiować Sztukę Kontrolowania Miecza.
Sztuka Kontrolowania Miecza, jako najbardziej podstawowa tajna technika miecza w świecie kultywacji. Tylko kultywatorzy, którzy osiągnęli siódmy poziom oczyszczania energii, czyli późną fazę oczyszczania energii, mogą kontrolować miecz własnym ciałem i podróżować po świecie.
Podstawowa Sztuka Kontrolowania Miecza w jadeitowym zwoju nie była skomplikowana.
Dla Beihal Fenga I, który miał rzeczywistą siłę ósmej warstwy oczyszczania energii i skondensowany stan umysłu, studiowanie jej nie stanowiło trudności.
Po niecałym pół dnia opanował jej kluczowe punkty.
Kiedy zapadła noc i miasteczko rozbłysło światłami.
Wykorzystując swoją tożsamość jako disciple strzegącego, wyszedł poza obszar formacji miasteczka i znalazł ustronną, opuszczoną klifową.
Stojąc nieruchomo, Beihal Feng I wziął głęboki oddech, jego palce wykonały serię zmian, zielona Energia Duchowa w jego ciele zaczęła płynąć, zgodnie z drogą opisaną w jadeitowym zwoju, krążąc w cyklach, aż w końcu zgromadziła się na czubku palca.
Wyciągnął palce jak miecz i lekko dotknął ostrza Qingfeng Sword —
„Wstań.”
Niskim okrzykiem, Energia Duchowa została wstrzyknięta.
Ostrze Qingfeng Sword lekko zadrżało, wydając ciche brzęczenie, po czym uniosło się w powietrze i stabilnie zawisło na wysokości trzech stóp. Beihal Feng I skupił wzrok, skoczył, dotknął czubkiem stopy i stabilnie wylądował na ostrzu miecza. Po ustabilizowaniu postawy wskazał na Qingfeng Sword pod swoimi stopami, a drugą ręką wykonał gest miecza przed klatką piersiową.
Skupił myśli, recytował święte słowa.
„Niebo i ziemia są bez granic, wszechświat pożycza prawo. Miecz rodzi się z serca, prawo obraca się wokół serca. Wiatr i grzmot otrzymują rozkaz… Kontroluj!”
„Swish—!”
Qingfeng Sword wydał ekscytujący dźwięk miecza, uniósł go nagle z ziemi, zamieniając się w zielony promień światła, i wbił się prosto w niebo.
Dziesięć metrów, sto metrów, tysiąc metrów!
„Huuu—”
Wiatr świszczał mu w uszach, powodując, że jego szaty trzepotały, a srebrne włosy szalały.
Beihal Feng I spojrzał w dół —
zobaczył, że starożytne drzewa, które kiedyś musiał oglądać z dołu, skurczyły się do gęstej, ciemnozielonej plamy, która wraz z fałdami gór, wyglądała jak dywan utkany z aksamitu na ziemi.
Jego myśli ponownie się poruszyły, Qingfeng Sword poniosł go wyżej, przebił się przez chmury i poleciał szybko w dal.
Latający Miecz pędził, przecinając morze chmur.
Nad górami unosiła się mgła nieśmiertelności.
Przemykając między chmurami, czuł się, jakby stopił się z niebem i ziemią.
Latanie na Mieczu, swobodna radość w niebie i ziemi.
Czując tę nieograniczoną radość z podróżowania po świecie, Beihal Feng I poczuł się swobodnie w piersi i nie mógł powstrzymać się od głośnego śmiechu:
„Haha… Hahaha…”
„Podróżuję na mieczu z wiatrem, swobodny w niebie i ziemi!”

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…