W tym momencie, pod nieuważanym kątem na aukcji.
„Alice, czy licytując tę rzecz, rozpoznałaś, co to jest?”
Starszy mężczyzna, z siwymi skroniami i starą twarzą, siedział na krześle. Dwie szpetne blizny po mieczu pozostały w miejscach jego oczu, co wyraźnie wskazywało, że był niewidomy.
Przed nim Alice, odziana w czarną szatę, z ekscytacją w oczach wpatrywała się w pradawny artefakt na scenie.
„Tak, mistrzu. Jeśli się nie mylę, to prawdopodobnie jest odłamek „Starożytnego Sekretnego Miecza”. Jeśli to zdobędę, będę mogła znowu ulepszyć mój Niebiański Miecz. Muszę to zdobyć.”
W tym momencie agenci kilku potężnych sił wydawali się wstrząśnięci tą ofertą. Po rozmowie szeptem, ktoś z zaciśniętymi zębami powiedział: „Milion sześćset tysięcy!”
„Milion osiemset tysięcy.” Głos Alice rozbrzmiał bez wahania, ponownie znacząco podbijając cenę. Wydawało się, że pulu to tylko liczba, ale jej lekko drżące dłonie pokazywały, że nie była spokojna.
To sprawiło, że nawet te potężne siły zawahały się. Chociaż ten odłamek był cenny, jego zastosowanie było nieznane, a ryzyko zbyt duże.
W końcu, po trzykrotnym zapytaniu licytatora, młotek opadł!
„Gratulacje dla pani! Ten cenny pradawny artefakt jest teraz pani!”
Alice ze skomplikowanym wyrazem twarzy odłożyła tabliczkę licytacyjną. Na jej twarzy malowała się ekscytacja, ale też ból.
„Milion osiemset tysięcy, ciężko pracowałam przez kilkanaście lat, a teraz wróciłam do punktu wyjścia. Wydałam wszystkie moje oszczędności, żeby cię kupić. Musisz mieć jakieś zastosowanie.”
W tym samym czasie Lin z daleka również spojrzał na Alice z uśmiechem na twarzy.
Jeśli dobrze pamiętał, w fabule Alice wydała wszystkie swoje oszczędności na ten odłamek, co spowodowało, że przez następny miesiąc prawie umarła z głodu w akademii. Na szczęście Wei Er jej pomogła.
W tej chwili głos licytatora rozległ się ponownie, pełen jeszcze większej niż wcześniej pokusy i tajemnicy:
„Panie i panowie, prosimy o cierpliwość! Prawdziwa wisienka na torcie dopiero się zaczyna! Następny jest ostatni i najszczególniejszy przedmiot tej aukcji – opracowany przez Kościół, zdolny leczyć wszystkie rany zewnętrzne i dawać nadludzką siłę! „Płyn Świętego Źródła”!”
Uwaga Lina została natychmiast przyciągnięta z powrotem. Prawdziwy cel wreszcie się pojawił.
Gdy głos licytatora ucichł, dwaj służący wnieśli metalowy pojemnik na scenę aukcyjną, a następnie kolejno otworzyli magiczne runy, rozległ się dźwięk tarcia.
Metalowy pojemnik powoli się otwierał, ukazując butelkę kryształu o lekkim blasku. W butelce znajdował się eteryczny fioletowy płyn. Już sam jego widok wywoływał niekontrolowane, silne emocje u wszystkich obecnych.
„To jest to! Muszę to zdobyć! Za wszelką cenę!”
„Mając to, powrócę na szczyt! Tego brata, który mnie podeptał, będę mógł łatwo zgładzić!”
„……”
Alice spojrzała na fioletowy płyn na scenie, jej brwi lekko się zmarszczyły, a instynktownie poczuła silną awersję.
Wskazała na „Płyn Świętego Źródła” i zwróciła się do starszego mężczyzny: „Mistrzu, co to jest? Czy to naprawdę tak magiczne, jak mówią? Czy to zostało zbadane przez Kościół?”
Starszy mężczyzna powoli wstał z miejsca. Chociaż był przygarbiony, nadal był o głowę wyższy od Alice. Otworzył oczy, ukazując oczy bez źrenic:
„Ta rzecz rzeczywiście ma w sobie coś, czego nawet ja nie jestem w stanie przeniknąć, ale wydaje się, że nie jest to nic dobrego. Nie mogę zagwarantować, czy przyniesie obiecywane efekty, ale na pewno nie skończy się dobrze.”
„Jeśli chodzi o to, czy zostało zbadane przez Kościół, mogę tylko powiedzieć, że na pewno nie przez Kościół Światła i prawdopodobnie nie przez żaden z regularnych kościołów.”
„Ach, kto kupi takie coś za taką cenę?”
W tym momencie licytator zakończył prezentację „Płynu Świętego Źródła” i rozpoczął aukcję.
„Płyn Świętego Źródła, łącznie dziesięć butelek, cena wywoławcza! Dziesięć milionów pulu! Każde podbicie ceny nie może być mniejsze niż milion!”
Gdy głos licytatora ucichł, na miejscu natychmiast rozpętała się burza.
„Jedenaście milionów!”
„Dwanaście milionów!”
„Piętnaście milionów!”
„……”
Podekscytowane i gorączkowe licytacje niemal wywróciły całą salę aukcyjną, ceny rosły jedna po drugiej, osiągając oszałamiającą sumę.
Alice wzruszyła ramionami, przygotowując się do odejścia. Nie była zainteresowana czymś, co brzmiało podejrzanie, a obecne ceny były poza jej zasięgiem, nawet gdyby sprzedała siebie. Lepiej było się jak najszybciej oddalić.
W innym ukrytym pokoju, dwie zamaskowane osoby spokojnie kręciły kieliszkami z czerwonym winem, patrząc na tych szaleńczo licytujących z pogardliwym chichotem.
„Stado idiotów, jeszcze tu licytują. Nie wiedzą, że ten „Boski Płyn” jest już w naszych rękach, w rękach Gubernii Węża Ziemi. Dopóki wykonamy zadanie przydzielone przez rodzinę, naprawdę staniemy się częścią szlachty!”
„Kiedy skończą licytować, nadejdzie nasz czas, hahahahaha……”
Jednak w tym momencie rozległ się chłodny głos, który skutecznie ostudził ich zapał.
„Sto milionów.”
Natychmiast zapanowała cisza. Nawet licytator zawahał się, a potem niepewnym tonem powiedział: „Sto… sto milionów… Gość VIP numer 77 oferuje sto milionów pulu. Czy ktoś przebije tę cenę!”
Nikt nie odpowiedział. Cena stu milionów pulu znacznie przekraczała ich oczekiwania. Za te pieniądze, przekazując wszystkie te materiały alchemiczne do Stowarzyszenia Magów, wystarczyłoby, aby ci ludzie stworzyli wiele „Płynów Świętego Źródła”.
„Cholera, naprawdę ktoś był na tyle głupi, żeby wydać tyle pieniędzy na to gówno? Sto milionów, sto milionów! Za te pieniądze można by kupić moje życie.”
Alice spojrzała na Gościa VIP numer 77, czując silną ciekawość. Następnie użyła Oka Przebijającego Iluzję, by spojrzeć na drugą stronę, chcąc wiedzieć, kim jest.
Ale ten jeden rzut oka sprawił, że jej ruchy przygotowujące się do odejścia zamarły.
Ta postać, chociaż ukryta, całkowicie przykryta obszernym kapturem i cieniami, jej Oko Przebijające Iluzję przeniknęło te przebrania, widząc jej wygląd.
Nie mogła się mylić!
To ten przeklęty złodziej! Ten czarny cień, który ukradł jej Soul Inscription w ruinach i odważył się ją wyśmiać!
On też tu jest i chce wydać fortunę na tę niepomyślną miksturę!
Nowa uraza i stara nienawiść natychmiast wzburzyły się w jej sercu. Upokorzenie w ruinach, pragnienie zemsty… Alice natychmiast porzuciła myśl o opuszczeniu sali aukcyjnej.
Szybko uformował się w jej umyśle plan.
„Mistrzu, mam teraz coś do zrobienia. Obawiam się, że będę musiała działać sama.”
Starszy mężczyzna spojrzał na Alice, nic nie mówiąc, ale bezszelestnie opuścił salę aukcyjną.
Alice przestała patrzeć w kierunku Lin, natychmiast wstała, skłoniła głowę i szybko podążyła w stronę zaplecza transakcyjnego.
Zachowywała się jak zwykły kupujący, który chce jak najszybciej otrzymać swój przedmiot. Szybko załatwiła formalności, zapłaciła ogromną sumę pulu i odebrała pudełko zawierające fragment starożytnego metalu.
Po wyjściu z zasięgu wzroku personelu zaplecza, Alice natychmiast znalazła ustronny zakątek. Szybko wyjęła ciemną jak noc szatę i narzuciła ją na siebie. Natychmiast cała jej aura zniknęła.
Pradawny artefakt, Płaszcz Ukrytej Duszy.
„Naprawdę dobra rzecz!” W oczach Alice błysnęła iskierka radości i przebiegłości.
Mając to, tym razem musi się zemścić.
Opierając się na potężnym efekcie ukrycia Płaszcza Ukrytej Duszy, stała się jak prawdziwy duch, bezszelestnie okrążyła ponownie w pobliże wyjścia z sali aukcyjnej i wybrała ścieżkę, którą Lin musiał przejść – wąski zaułek pełen porzuconych drewnianych skrzyń, bardzo słabo oświetlony, idealny do ukrycia się.
„Hmph, przeklęty złodzieju… Zobaczmy, dokąd teraz uciekniesz! Na pewno odzyskam wszystko, co mi zabrałeś, z odsetkami!” Alice zacisnęła pięści, moc Pure Flame cicho płynęła w jej ciele, gotowa do działania.
Jednocześnie w sali aukcyjnej.
Dwóch mężczyzn, którzy wcześniej zachowywali się niezwykle spokojnie, natychmiast straciło panowanie nad sobą. Ich dostępne środki wynosiły tylko sto pięćdziesiąt milionów. Myśleli, że na pewno uda im się zdobyć Boski Płyn, ale nie spodziewali się, że pojawi się Gość VIP numer 77.
Ktoś, kto potrafi tak spokojnie podać cenę stu milionów, z pewnością nie jest zwykłą osobą.
Następnie spojrzeli na siebie i postanowili zaryzykować wszystko.
„Sto pięćdziesiąt milionów!” Jeden z nich krzyknął głośno.
To wszystkie nasze środki, musi się udać!
„Dwieście milionów.”
Jednak rzeczywistość ich rozczarowała. Lin spokojnie podał cenę dwóchset milionów, pogrążając ich w otchłani.
„Dwie… dwieście milionów! Gość VIP numer 77 oferuje dwieście milionów! Czy ktoś przebije tę cenę!”
Licytator oszalał. To była największa transakcja w jego życiu. Po tym jego nagroda przekroczy wszelkie wyobrażenia.
Po chwili nikt nie odpowiedział. Licytator szybko uderzył młotkiem, głośno krzycząc: „Dwieście milionów raz! Dwieście milionów dwa razy! Dwieście milionów trzy razy! Sprzedane! Gratulacje dla Gościa VIP numer 77!”
„Co robimy?”
Widząc, że cel został kupiony przez kogoś innego, zapytał jeden z nich.
„Czy możemy sprawdzić jego pochodzenie?”
„Obawiam się, że trudno będzie. Ta aukcja nie rejestruje żadnych informacji o przybyłych, nie ma jak tego sprawdzić. Co więcej, ktoś, kto może wydać dwieście milionów pulu, z pewnością ma niezwykle szlachetny status. Dla nas, dwóch drobnych łobuzów, próba jego sprawdzenia byłaby jak marzenie.”
Po tych słowach obaj zamilkli na chwilę, a następnie zdjęli maski z twarzy.
„Działamy. Rodzina nakazała nam zdobyć Boski Płyn, ale nie powiedziała, że musi to być zrobione przez aukcję.”
„Zbierz wszystkich członków gangu, przynieście broń, którą kupiliśmy w ostatnim czasie. Ponadto, wykorzystajcie fundusze gangu, aby zatrudnić tych poszukiwaczy przygód, niezależne gildie magów, cokolwiek.”
„Musimy go dopaść, nawet jeśli cały gang ma zginąć, nie ma to znaczenia.”
„……”
„Dziękuję za wsparcie aukcji. Oto nasza czarna karta, przy następnym udziale w aukcji można skorzystać z dwudziestoprocentowej zniżki. Proszę ją przyjąć.”
„Dziękuję, ale prawdopodobnie nie będę jej już potrzebował.”
Lin przyjął czarną kartę od przedstawiciela aukcji, odebrał Płyn Świętego Źródła, a następnie szybko opuścił salę aukcyjną.
Po oddaleniu się na wystarczającą odległość Lin zatrzymał się.
„Przyjacielu, który od dłuższego czasu za mną podążasz, możesz już wyjść i się przedstawić.”