Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 5

1164 słów6 minut czytania

Chen Haonan najwyraźniej też nie był niewiniątkiem i rzucił prosto do Chen Feia: „Jak ja mam zarządzać swoimi ludźmi, co ci do tego?”
Widząc, że obie strony miały się na miejscu pokłócić, Wielki Brat B, z czarną jak smoła twarzą, uderzył w stół i huknął: „Co tu robicie? Buntujecie się! Czy wy nadal macie mnie, waszego szefa, w oczach?”
Chen Haonan i Shan Ji natychmiast zamilkli, w końcu od dziecka chodzili za Wielkim Bratem B.
Byli bardzo posłuszni Wielkiemu Bratu B jako swojemu starszemu bratu.
Jednak Chen Fei był oczywiście inny, jego poprzednim szefem był wujek z Hong Xing, N asz Sterowiec.
Ale kiedy N asz Sterowiec ustąpił ze stanowiska Mistrza Hali, przestał dowodzić swoimi ludźmi.
Dlatego Chen Fei poszedł za Wielkim Bratem B.
Skoro nie był zaufanym człowiekiem Wielkiego Brata B, naturalnie spotkał go taki los.
Wielki Brat B wpatrywał się w Chen Feia i powiedział: „Fei Zaia, czego chcesz!”
Chen Fei powiedział spokojnie: „To nie o to chodzi, że ja chcę. Kiedy przełożeni każą swoim ludziom coś zrobić, czy nie powinni nagradzać dobrych i karać złych? Jak można w ten sposób dać sobie spokój za te trzysta tysięcy?”
„Wcześniej mówiłeś mi, Bracie B, że jeśli pomogę Panu Jiangowi załatwić tę sprawę, dostanę awans!”
Chen Fei miał teraz przynajmniej kilkadziesiąt osób pod sobą, więc nie musiał się zbytnio martwić o przetrwanie.
Dlatego miał odwagę przyjść i rozmawiać z Wielkim Bratem B o awansie.
To było przecież coś, na co zasłużył!
Wielki Brat B nie spodziewał się, że Chen Fei naprawdę dopnie swego.
Oryginalnie chciał go użyć jako kozła ofiarnego i w ogóle nie wspominał o tej sprawie Panu Jiangowi.
Teraz, gdy ten typ sam przyszedł po swoje, Wielki Brat B przez chwilę nie wiedział, co robić.
Jednak szybko wymyślił strategię i bezpośrednio powiedział do Chen Feia: „Czy masz teraz jakieś zastrzeżenia do Pana Jiang?”
„Nie śmiem!” rzekł Chen Fei spokojnie: „Jednak jeśli stowarzyszenie nie będzie nagradzać dobrych i karać złych, nie sądzę, żeby miało sens tu zostawać!”
„Chcesz przejść do innego stowarzyszenia?” Twarz Wielkiego Brata B jeszcze bardziej się skrzywiła.
Takich znanych przestępców jak Chen Fei, rzeczywiście łatwo było zdobyć przychylność dużych stowarzyszeń.
Na przykład Helian Sheng wychowało kiedyś Futou Juna, który został przez Xinji przekupiony, gdy zaczął się wybijać.
W miarę jak Futou Jun coraz bardziej wybijał się w świecie przestępczym, Helian Sheng traciło coraz więcej twarzy.
Chen Fei powiedział spokojnie: „Jeśli nie będzie takiej potrzeby, nie chcę tego robić, w końcu nie brzmi to dobrze! Hong Xing też mnie wychowało, jeśli teraz, gdy dopiero zdobyłem jakąś sławę, odejdę, ludzie będą mi obgadywać za plecami!”
„Ale na to, co mi się należy, nie zrezygnuję!”
Wielki Brat B musiał najpierw uspokoić Chen Feia, w przeciwnym razie, gdyby Chen Fei naprawdę zabrał ludzi do innego stowarzyszenia, on, Wielki Brat B, straciłby twarz na całego.
Wtedy ludzie nie mówiliby wiele o Chen Feiu, a tylko o tym, że on, Wielki Brat B, jest nieudolny i nie potrafi zapanować nad swoimi podwładnymi.
Wielki Brat B wziął głęboki oddech i powiedział do Chen Feia: „Fei Zaia, teraz jesteś trochę niecierpliwy, awans, który ci obiecałem, nie jest czymś, co można zdecydować w jednej chwili, Pan Jiang spełni to, co ci obiecał!”
Chen Fei spojrzał na Wielkiego Brata B z pogardą, myśląc w duchu: „Ten dupek naprawdę zwodzi! Prawdopodobnie czeka, aż Hua Fu ze Zjednoczonego Stowarzyszenia mnie zabije, żeby mógł wysłać Chen Haonana na moje miejsce!”
Jednak Wielki Brat B na pewno będzie rozczarowany, tylko jego obecni podwładni Chen Feia mogą zapewnić mu bezpieczeństwo przed Hua Fu, który go zabije. W końcu każdy z przyzwanym malajem miał lojalność do granic możliwości i nie bał się śmierci.
Co więcej, mógł w każdej chwili wydawać pieniądze na przyzywanie wojsk, wtedy jeszcze nie wiadomo, kto kogo zabije!
Chen Fei powiedział ponuro: „Ile dni?”
„Dziesięć dni później, Wielkie Zgromadzenie Liderów!” Wielki Brat B oszacował czas i stwierdził, że powinno wystarczyć, więc bezpośrednio powiedział do Chen Feia.
„Dobrze, dam ci dziesięć dni!” Chen Fei bezpośrednio wziął pieniądze i wyszedł z nocnego klubu.
Gdy Chen Fei wyszedł, Shan Ji powiedział z irytacją: „Ten Dao Zai Fei robi się coraz bardziej arogancki!”
„Bracie B, czy Pan Jiang naprawdę da mu awans?” zapytał zaniepokojony Chen Haonan.
Były ograniczenia co do liczby osób awansowanych w Hong Xing każdego roku.
Jeden Czerwony Pałka, jeden Biały Wachlarz, jeden Słomiany Sandał.
A ponieważ Chen Fei pomógł Jiang Tianshengowi zabić Xianshi, z pewnością zostałby awansowany na Czerwonego Pałkę.
W tym momencie Chen Haonan był w niezręcznej sytuacji.
Wielki Brat B zadrwił: „Ten zdrajca, nie dożyje tego czasu!”
„Idźcie do Zjednoczonego Stowarzyszenia i zdradźcie Hua Fu ślady Chen Feia! Z tym jego charakterem, na pewno go nie przepuści!”
Słysząc słowa Wielkiego Brata B, Chen Haonan i inni natychmiast zaczęli chichotać.
„Cholera, chce się ze mną bawić w zwodzenie, robak czarny jak śmierć!” burknął Chen Fei, wracając do swojej zrujnowanej knajpy, z nieprzyjemną miną.
Doskonale wiedział, dlaczego Wielki Brat B to robi, czyż nie zakładał, że nie dożyje dziesięciu dni?
A może jeszcze będzie knuł za jego plecami!
Chociaż Chen Fei był teraz pewny siebie, bardzo się zirytował, wiedząc o zamiarach Wielkiego Brata B.
U Ying podszedł z ciekawością: „Szefie, co się stało?”
„Nic, U Yingu, pamiętasz, że masz stary aparat, prawda?” zapytał Chen Fei, stukając w stół.
U Ying natychmiast się oburzył: „Co to znaczy 'stary aparat', wydałem na to sporo pieniędzy!”
„Dobrze, dobrze, to nie jest stary aparat, mam dla ciebie zadanie!” powiedział bezpośrednio Chen Fei do U Yinga.
U Ying spojrzał na Chen Feia z czujnością: „Szefie, czy znowu każesz mi oberwać?”
„Gówniarzu, o czym ty myślisz!” Chen Fei przewrócił oczami: „Chcę, żebyś przez ten czas podążał za Chen Haonanem i jego ludźmi, i fotografował ich za każdym razem, gdy nawiążą kontakt ze Zjednoczonym Stowarzyszeniem!”
Chen Fei podejrzewał, że Wielki Brat B, jeśli będzie chciał knuć w tej sprawie, nie zrobi tego osobiście, a wyśle Chen Haonana i jego ludzi do poinformowania Hua Fu.
Aby zapobiec sytuacji, w której Wielki Brat B będzie zniekształcał fakty, Chen Fei musiał się przed nimi ustrzec.
Słysząc, że jest to takie zadanie, U Ying natychmiast odetchnął z ulgą i natychmiast się zgodził: „Nie ma problemu, szefie!”
Po zleceniu U Yingowi zadania, Chen Fei spojrzał na trzysta tysięcy w swoich rękach i ponownie zdecydował się na przyzywanie wojsk.
W końcu, mając zbyt mało ludzi, Chen Fei nie czuł się bezpiecznie.
【Ding, rekrutacja zakończona sukcesem!】
Chen Fei nadal wybierał rekrutację dziesięciu elit i stu szeregowców.
Pozostałe sto tysięcy juanów zostawił na nagłe wypadki, w końcu, jeśli trzeba by zapłacić rachunki za leczenie, kaucję czy inne, nie mógł mieć ani grosza?
Następnie ponad sto malajów wyszło z cienia, a Chen Fei zauważył czterech różnych ludzi.
Tych czterech ludzi, poza tym, że różnili się od zwykłych malajów, różnili się nawet od pięciu elit, które rekrutował wcześniej.
Jeden z nich bawił się sztyletem w dłoni, wyglądając na złośliwego.
Dwaj pozostali mieli proste sylwetki i od razu widać było, że przeszli profesjonalne szkolenie.
Chen Fei sprawdził statusy tych czterech osób i odkrył, że każdy z nich miał przy sobie umiejętność.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…