Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 3

1044 słów5 minut czytania

Ten dupek U Ying nie ma zbyt wielu zalet, po prostu jest wyjątkowo odporny na ciosy. Nawet otoczony i atakowany przez siedem lub osiem osób, potrafi osłonić głowę i przyjąć uderzenia. Jednak nawet tak, U Ying szybko został pobity aż do posiniaczenia i spuchnięcia. Xianshi wyładował złość, splunął i już miał odchodzić. Ale U Ying, aby zyskać na czasie, chwycił go prosto za nogę. „Cholera, chyba nie chciał ci się żyć!” Xianshi wpadł w nagły gniew i zamierzał brutalnie potraktować U Ying. Ale gdy Xianshi skupił się na biciu U Ying, całkowicie nie zauważył kilku vanów pędzących w ich stronę. Wraz z piskami hamulców vanów, Xianshi i reszta uświadomili sobie, że przed nimi pojawiło się kilka samochodów. Ponieśliwy i spuchnięty U Ying zobaczył tę scenę i natychmiast się uśmiechnął: „Heh heh, łajdaki, teraz nie uciekniecie!” Gdy słowa U Ying ucichły, z vanów wyskoczyło kilkadziesiąt henchmanów. Chen Fei, dzierżąc w ręku maczetę, wskazał na Xianshi i krzyknął: „Zabij go!” Chociaż Xianshi był w panice, jako szef nie był łatwy do złamania. Odpychając henchmanów przed sobą w stronę Chen Fei, by zasłonić im widok, sam rzucił się do ucieczki. Biegł, krzycząc. To jego teren, jeśli tylko pobiegnie wystarczająco szybko, może mieć szansę na przeżycie. Ale henchmeni Chen Fei nie byli byle kim. Henchmani pochodzący z systemu, może nie mieli najwyższej siły bojowej, ale wiernie wykonywali rozkazy Chen Fei. Skoro kazano im zabić Xianshi, na pewno nie cofnęliby się nawet o krok. Dlatego wobec henchmanów Xianshi, wobec tych nieustraszonych w walce do śmierci, szybko się oni rozproszyli, nie stawiając żadnego oporu. Beer Hua poprowadził atak, rzucił się do przodu, złapał Xianshi i jednym ciosem z maczety uderzył. Xianshi krzyknął z bólu i upadł na ziemię, widząc powoli zbliżających się Chen Fei i jego grupę, gorączkowo machnął rękami i błagał: „Dao Zai Fei, chyba go nie obraziłem?” Chen Fei powiedział z chłodnym spokojem: „Łajdaku, ośmieliłeś się flirtować z kobietą Pana Jiang, myślisz, że nasz Hong Xing puści cię wolno? Mniej gadania, umieraj!” Mówiąc to, Chen Fei dobił Xianshi, który chwycił maczetę w dłoni Chen Fei i powoli upadł. Po zabiciu Xianshi, Chen Fei zobaczył zbliżających się patrolujących policjantów i natychmiast machnął ręką do swoich henchmanów: „Stróże prawa nadciągają, zmykamy!” Mówiąc to, wszyscy ponownie wskoczyli do vanów i odjechali w siną dal. Gdy henchmeni Zjednoczonego Stowarzyszenia i patrolujący policjanci przybyli na miejsce, Xianshi był już martwy i nie mógł umrzeć bardziej. Takie rzeczy zdarzały się niemal codziennie na ulicach Hong Kongu, patrolujący policjanci byli do tego przyzwyczajeni. Jednak fakt, że Chen Fei zabił Xianshi na ulicy, szybko rozniósł się po świecie przestępczym.
...
W tym samym czasie, w jednym z barów Gór Cyreny.
„Prychnął!” Wielki Brat B plunął winem z ust i ze zdumieniem spojrzał na podwładnego, który przyszedł złożyć raport: „Co ty, do cholery, powiedziałeś? Chen Fei osobiście zabił Xianshi na ulicy? Jesteś pewien, że się nie pomyliłeś?” Chen Fei był jego podwładnym, Wielki Brat B doskonale znał jego umiejętności. Miał pewne zdolności, ale niezbyt wielu ludzi do dyspozycji. Jedynym zdolnym był ten dzieciak o imieniu Beer Hua, reszta to byli jacyś przyjezdni z blue lantern. Tych ludzi można było użyć do zwiększenia liczebności podczas bójki, ale zrealizowanie takiego zadania było ewidentnie nierealne. Podwładny wzruszył ramionami: „Wielu ludzi z Temple Street widziało, jak Chen Fei z kilkudziesięcioma ludźmi zabił Xianshi na ulicy!” „Skąd wziął tylu ludzi?” Chen Haonan poczuł nagłe poczucie zagrożenia. Pamiętał, że podobnie jak Chen Fei, on również był czterdziestką w Hong Xing. Miał przy sobie tylko kilku braci, jak Shan Ji, z którymi dorastał. Chociaż odbierali haracze dla Wielkiego Brata B, co przynosiło niezłe zyski, to jednak nie pozwalało mu to na utrzymanie kilkudziesięciu podwładnych! Podwładny przekazujący wieści rozłożył ręce, wyrażając, że też nie wie. Wielki Brat B mruknął do siebie: „Wygląda na to, że naprawdę zlekceważyłem tego dzieciaka, Chen Fei!” Shan Ji pospieszył z wyjaśnieniem: „Bracie B, jeśli on wykona to zadanie, to czy…?” Wielki Brat B machnął ręką i roześmiał się zimno: „To nie jest takie proste, czy myślisz, że Zjednoczone Stowarzyszenie to żarty? Chociaż pomógł Panu Jiang w prywatnej sprawie, niekoniecznie poradzi sobie z zemstą Zjednoczonego Stowarzyszenia!” Po usłyszeniu słów Wielkiego Brata B, Chen Haonan i Shan Ji poczuli ulgę. To zadanie było pułapką, ponieważ robili coś prywatnie dla Jiang Tiansheng, czego nie można było ujawnić. Gdyby doszło do problemów między dwoma stowarzyszeniami, Jiang Tiansheng mógłby nie chcieć walczyć z Zjednoczonym Stowarzyszeniem dla jednego Chen Fei. Wtedy mógłby nawet wydać go jako kozła ofiarnego, aby zakończyć sprawę. Takie rzeczy były w kręgach przestępczych czymś zupełnie normalnym. Kto wszedł w ten świat, ten tak wygląda! Shan Ji i reszta zaczęli cieszyć się z jego potencjalnego nieszczęścia: „Podobno Xianshi i Hua Fu byli blisko, a jego podwładni mają kilka tysięcy ludzi! Ciekawe, czy Dao Zai Fei zostanie zabity!” Da Tian Er roześmiał się: „Zanim to nastąpi, poczekajmy, czy on w ogóle dożyje tego czasu!”
...
Dzieło Chen Fei rzeczywiście przyniosło mu rozgłos. Chociaż siedział w takim miejscu jak Góry Cyreny, wciąż czuł, że ludzie wokół niego inaczej traktowali Chen Fei. „Bracie Fei!” „Dzień dobry, Bracie Fei!” „Bracie Fei, tak jak zwykle, prawda?” „Bracie Fei, chcę się z tobą bić!” Chen Fei kopnął głupkowatego studenta i roześmiał się, przeklinając: „Głuptasie, idź się uczyć, uważaj, żeby mama nie zlinczowała cię miotłą!” Odprawiwszy niechętnego studenta, Chen Fei zjadł porcję śniadaniowego makaronu ryżowego. Potem zobaczył przed sobą posiniaczoną i spuchniętą twarz, co bardzo go przestraszyło. „Cholera, kto to jest!” Chen Fei prawie natychmiast uderzył pięścią. U Ying zapłakał bez łez: „Szefie, to ja, U Ying!” „Jak ty się tak załatwiłeś?” Chen Fei powiedział z pewną bezradnością. „To ja cię tam trzymałem, żeby przeciągnąć Xianshi!” U Ying powiedział lekko urażony: „Zrobiłem tak wielki czyn, a ty chcesz mnie bić!” Chen Fei roześmiał się: „Parszywcze, zawsze ci mówię, żebyś więcej myślał, a nie każę ci ćwiczyć Iron Head Skill! Ty cholero, czy nie mogłeś po prostu spuścić Xianshi i uciec? Wtedy też byś zyskał czas!” Po usłyszeniu tego U Ying zamarł. Tak, po prostu potrzebował zyskać na czasie, mógł po prostu sprowokować Xianshi i uciec! Czyli ten obiad przyjął zupełnie na darmo? U Ying ze smutną miną powiedział do Chen Fei: „Szefie, czy koszty leczenia… można zwrócić?” Chen Fei roześmiany wyjął z kieszeni banknot pięćdziesięciodolarowy i powiedział: „Idź do Kowloon Walled City i poszukaj tradycyjnej chińskiej kliniki medycznej! Powinno wystarczyć!”

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…