Sang Ya zbladła ze strachu jak spłoszony królik i schowała się za Li Du.
Li Du odruchowo zacisnął pięść, a ta nić wewnętrznej siły, którą ćwiczył od wielu dni, zaczęła się niespokojnie poruszać, jakby mówiła:
„Panie, czy chcesz walczyć? Chociaż jest jej mało, nie boję się!”