Elegancki powóz zatrzymał się przed bramą. Wysiadła z niego wytwornie ubrana, zaniepokojona stara mamka, podtrzymując szczupłą dziewczynę w welonie.
Dziewczyna poruszała się chwiejnie, a przez welon słychać było jej stłumiony, przerywany kaszel.
"Czy doktor Li Du jest w domu?" zapytała stara mamka z oceniającym spojrzeniem i pośpiesznym tonem.