Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 11

1527 słów8 minut czytania

Tutaj kilka zbiorników hodowlanych było w najgorszym stanie, większość liści roślin pokryły czarne plamy chorobowe, niektóre wręcz zgniły i sczerniały.
„To wszystko.”
Huocí wskazał na te chore rośliny, marszcząc brwi. „Szara Skała Trawy, jedna z niewielu roślin, które potrafią przetrwać w środowisku pustkowi. Ich korzenie stabilizują glebę i są kluczowe dla ochrony przed piaskiem i utrwalenia gruntu na zewnątrz posterunku. Ale ta partia sadzonek, kupiona z dworu, w drodze ucierpiała z powodu niewłaściwej ochrony i tak się przedstawia. Po przybyciu nie odzyskały sił. Wszystkie dostępne w ogrodzie metody zwalczania zastosowano, ale bez większych efektów.”
Rośliny przed nimi były bardzo ciche, nie wydawały z siebie żadnego dźwięku.
Hua Chao obserwowała uważnie przez kilka sekund, upewniając się, że te Szare Skały Traw prawdopodobnie wyhodowano z nasion oddzielonych od głównych, żeńskich, skontraktowanych roślin gwiezdnych, dlatego nie wykształciły niezależnej świadomości, będąc zwykłymi roślinami.
Pomyślawszy tak, Hua Chao zręcznie kucnęła i dokładnie obejrzała jedną z chorych sadzonek.
Odsunęła plamiaste czarnymi plamami liście, spojrzała na spód, a następnie palcami przetarła ziemię w zbiorniku.
Huoct widząc bez wahania podjęte przez tę samączynność, przełknął cicho przygotowaną uwagę.
Okazało się, że są samice, które nie brzydzą się brudnej i śmierdzącej ziemi hodowlanej.
Trzeba wiedzieć, że aby zapewnić wszystkim roślinom gwiezdnym odpowiednie odżywianie, do tej ziemi dodawano sporo odchodów dziwnych bestii i innych dziwnych składników.
Nie mówiąc już o rozpieszczonych przez imperium paniach, nawet część wyższych bestii niechętnie dotykało ich gołymi rękami.
Tylko my, bestie niższego szczebla, podejmujemy się tak ciężkiej i męczącej pracy, jak uprawa roślin gwiezdnych.
Hua Chao nie wiedziała, co tamten myśli. Dotyk w dłoni był lepki i wilgotny, nieodparcie kojarząc jej się z jakimś dziwnym macką.
Czy taka ziemia naprawdę może wyhodować rośliny gwiezdne?
Miała przez chwilę wrażenie chaosu.
Szybko przeszukała pamięć i odkryła, że większość gleb w całym kosmosie ma podobną konsystencję.
Co gorsza, ta dziwna gleba była „wysokiej jakości glebą” wyhodowaną po wielokrotnych modyfikacjach Imperialnego Instytutu Badawczego, z uwzględnieniem obecnego środowiska kosmicznego oraz sugestii żeńskich skontraktowanych roślin gwiezdnych.
W środowisku takim jak Imperial Capital, z niskim promieniowaniem i bezpiecznym, odżywcza zawartość samej gleby była wystarczająca, a dodatkowo regularne karmienie specjalnymi pożywkami sprawiało, że rozdzielone nasiona naturalnie zdrowo rosły.
Jednak w miejscu takim jak pustkowia, nawet osłony ochronne nie były w stanie powstrzymać wszechobecnego promieniowania.
Ta gleba, która poprzez technologię została sztucznie wymieszana z wieloma składnikami, wcale się nie nadawała. Nie tylko nie dostarczała roślinom wystarczającej ilości składników odżywczych, ale jej tekstura była lepka i zbita, nieprzewiewna i łatwo zatrzymująca wilgoć.
To było równoznaczne z umieszczeniem wszystkich rodzajów roślin, bez względu na wszystko, w środowisku hodowlanym o wysokiej temperaturze, wysokiej wilgotności i braku przewiewności. Dlaczego miałoby to się udać?
„To nie jest zwykła choroba czarnych plam.”
Hua Chao upewniła się co do problemu i wstała, mówiąc do kilku osób: „Jakość gleby jest zła, co wywołało pleśń korzeni. Ponadto używacie uniwersalnej pożywki, w której niektóre substancje mają zbyt wysokie stężenie, co uniemożliwia roślinom priorytetowe wchłanianie pożądanych składników odżywczych, a ich odporność na choroby spada, co prowadzi do błędnego koła.”
„Jakość gleby?” jeden z bestii zmarszczył brwi, patrząc na Hua Chao ze zdziwieniem. „Wszystkie dwory w Imperial Capital używają takiej gleby, a nie widziałem, by tamtejsze rośliny umierały.”
Pozostali również zgodzili się: „Myślę, że to wciąż problem z pożywką!”
„Nie myślcie o tym, że nie mamy budżetu na tak drogą pożywkę, możemy używać tylko zwykłej!”
Mówiąc to, nawiązali do milczącej Hua Chao: „Czyżbyś mówiła głupoty i udawała, że wszystko rozumiesz!”
Huoct stał z boku, nie spiesząc się z opinią, tylko zamyślony obserwował ją.
Hua Chao, słysząc to, automatycznie przywołała w myślach glebę wypełnioną różnymi drogimi składnikami odżywczymi w dworach arystokratycznych.
Wydawało się, że Dworek Kolczastej Róży również używał takiej pożywki.
Drogie. Ale drogie.
Ale w środowisku takim jak pustkowia, nawet to najbardziej drogie nie miało już znaczenia.
Chęć uprawy wszystkich roślin przy użyciu tylko jednej jakości gleby... Hua Chao była zdumiona epoką międzygwiezdną.
Ale rośliny to tylko rośliny, bez względu na to, jak niezwykłe i szczególne by były, potrzebują klasyfikacji, badań środowiska życia i znalezienia najodpowiedniejszej metody uprawy.
Niestety, technologia tego świata jeszcze nie osiągnęła poziomu, na którym rośliny mogłyby rosnąć tylko dzięki pożywkom, bez potrzeby gleby.
Dlaczego ignorowano rolę gleby i środowiska?
Pomyślawszy tak.
Hua Chao nagle zdała sobie sprawę, że gdyby ludzie Imperium potrafili komunikować się z roślinami gwiezdnymi, to badania nad glebą i środowiskiem może nie zatrzymałyby się do tego momentu?
Czy zatem słyszane przez nią głosy roślinnej duszy...
Czy to zdolność, którą obudziła po skontraktowaniu rośliny gwiezdnej Gwiazdowej Winorośli?
Ale w oryginalnej powieści, żeńskie skontraktowane rośliny gwiezdne mogły jedynie zwiększać moc mentalną, zdawało się, że nie zyskują żadnych zdolności.
Hua Chao na razie nie potrafiła tego zrozumieć, więc postanowiła odłożyć te problemy na później.
Teraz musiała rozwiązać problem z Szarą Skałą Trawy.
Hua Chao zastanawiała się przez długi czas, zanim powiedziała do kilku osób:
„Mam sposób na poradzenie sobie z problemem gleby i środowiska, ale potrzebuję szansy, żeby spróbować.”
Po usłyszeniu tego, bestie patrzyły na siebie, a na końcu wszystkie spojrzały na stojącego na czele Huoćiego, który był teraz odpowiedzialny za ogród hodowlany.
Huoct zmarszczył brwi i ostro ją ocenił wzrokiem: „Dlaczego miałbym ci wierzyć?”
Hua Chao nie uchylała się, wręcz przeciwnie, spotkała jego spojrzenie zdecydowanym tonem: „Potrzebuję tylko jednej chorej na plamy czarne Szarej Skały Traw. Dajcie mi kilka dni, a udowodnię wam.”
„Zamiast pustych teorii, czyż nie bardziej przekonujące są rezultaty? Ponadto, sami nie macie na te chore rośliny żadnego sposobu, pozwolenie mi na eksperyment może przynieść lepsze rezultaty. Jeśli się nie uda, cała odpowiedzialność spadnie na mnie, nie na was.”
Huoct zamilkł na chwilę.
Musiał przyznać, że słowa tej kobiety trafiały dokładnie w jego trudną sytuację.
Pustkowia zbliżały się do „Sezonu Czerwonych Piasków”, wieża strażnicza pilnie potrzebowała Szarej Skały Trawy do utrwalania gruntu i ochrony przed piaskiem. Jeśli te chore sadzonki nie zostaną uratowane, jego presja tylko wzrośnie.
A profesjonalizm i spokój, jakie wykazywała, były rzadkością, nie tylko u samicy, ale nawet u bestii.
„… Jak masz na imię?”
„Hua Chao.”
„Dobrze, Hua Chao.” Huoći wziął pobliski rejestrator i wpisał jej numer identyfikacyjny. „Załatwię ci miejsce w ogrodzie hodowlanym do zajęcia się problemem Szarej Skały Trawy.”
Podniósł wzrok i rzeczowo dodał: „Jednak ze względu na twój status więźnia, w ogrodzie możesz mieć na razie jedynie uprawnienia sprzątaczki, i to za 10 punktów kontrybucji dziennie. Jeśli Szara Skała Trawy przeżyje, zwrócę się do przełożonych z prośbą o pozwolenie na pracę w ogrodzie hodowlanym.”
10 punktów.
Hua Chao szybko przeliczyła w myślach.
W jej obecnym stanie, bez żadnej ochrony, mogła przeżyć na pustkowiach w promieniowaniu co najwyżej pięć dni.
Hua Chao zawahała się, ale mimo to zapytała: „Czy mogłabym z góry otrzymać zaliczkę na pięć dni kontrybucji? Bardzo potrzebuję podstawowych materiałów do przetrwania.”
Wzrok Huoćiego padł na jej podarte ubranie pokryte plamami krwi, lekko poruszył się z niewidocznym niedostrzegalnie zmarszczeniem.
Wygląda na to, że dzisiaj nawet nie miała podstawowego kryształu izolacyjnego.
Choć nie wiedział, za co dokładnie ta kobieta została zesłana tutaj przez tych, którzy tak dbają o samice w Imperium.
Ale zasady to zasady.
„Punkty kontrybucji trzeba zamawiać u przełożonych, ale warunkiem jest postęp w hodowli w obrębie strefy. Huoći powiedział szczerze, z pewnym zakłopotaniem na twarzy. „Obecnie hodowla nie przynosi żadnych rezultatów, nie mam podstaw, by prosić o dodatkowe zasoby.”
Hua Chao po chwili namysłu, mniej więcej zrozumiała, co miał na myśli ten bestii.
Wygląda na to, że ogród hodowlany również nie znajdował się w zbyt dobrej sytuacji.
Rozejrzała się po marniejących roślinach wokół, a głośne jęki w jej głowie powoli cichły.
Kiedy znów spojrzała na Huoćiego, jej oczy stały się jasne i zdeterminowane: „Problemu Szarej Skały Trawy nie da się dzisiaj wyleczyć, ale z problemami wzrostu innych roślin mam sposób. Mogę uzyskać punkty kontrybucji dzięki wynikom.”
Kilku bestii wokół wymieniło niespokojne spojrzenia, ktoś cicho mruknął: „Rośliny są tak rzadkie i cenne, jeśli naprawdę coś zepsuje eksperyment, grozi nam śmierć.”
„Czy Huoć naprawdę jej się zgodził? Szara Skała Trawy i tak już nie da się uratować, ale inne rośliny są wciąż w dobrym stanie!”
Huoct uniósł brew, ignorując te dyskusje. Spojrzał na Hua Chao i zapytał tylko: „Jaką chcesz wypróbować?”
„Zacznijmy od tej Świetlistej Kalii z żółtymi liśćmi i zrolowanymi brzegami.”
Hua Chao wskazała na doniczkę w pobliżu, która wyglądała na w miarę żywotną. To dziecko było jednym z najgłośniej „narzekających” w całym ogrodzie hodowlanym.
W oczach Huoćiego przemknęło zdziwienie.
Ta Świetlista Kalia wyglądała na zdrową, ale w rzeczywistości od trzech miesięcy nie wypuściła nowego liścia, a nawet on nie znalazł przyczyny.
Ta kobieta potrafiła od razu dostrzec problem.
Pomyślawszy tak, Huoć powiedział do Lao Mài: „Lao Mài, zabierz ją do rezerwy numer trzy i przenieś tam Świetlistą Kalia i kilka innych problematycznych roślin obok. Jakichkolwiek materiałów potrzebuje, jeśli są w magazynie, daj jej wszystko.”
„Już!”
……
Rezerwa numer trzy to obszar do przechowywania pożywek, z dobrym oświetleniem i czystością.
Lao Mài ostrożnie przeniósł Świetlistą Kalia razem z całym zbiornikiem, po czym nie mógł powstrzymać się od gadania: „Ta kalia, choć nie wypuszcza nowych liści, nie jest chora, naprawdę chcesz zacząć od niej?”
Hua Chao nie odpowiedziała, tylko wyciągnęła palec i delikatnie dotknęła pozornie zdrowego, ale w rzeczywistości sztywnego i opadającego liścia.
„Głodny… Tak bardzo głodny… Uuuu, chcę pyłu księżycowego, granulatu z wodorostów, esencji z minerałów… Dlaczego znowu używacie tej śmierdzącej ziemi, nie chcę się opalać! o((>w

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…