Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 9

2996 słów15 minut czytania

Przed budynkiem sądu zgromadził się tłum. Kolejka ludzi ciągnęła się od wejścia aż do rogu ulicy, tworząc gęsty czarny mrok, a nawet kładka dla pieszych po drugiej stronie była pełna ludzi. Policja tymczasowo zablokowała pół jezdni, ale nikt nie narzekał, wszyscy czekali na wieści.
Nie chodziło o Lin Wanwan, ale o to, że dziś o czwartej nad ranem wiadomość rozniosła się po internecie jak dzikie ognisko: Li Jianguo został zabrany przez Biuro Podatkowe Jiangcheng.
O drugiej nad ranem ktoś sfotografował Li Jianguo, jak był wyprowadzany ze swojej rezydencji przez dwie osoby w mundurach. Miał ręce złożone z przodu. Choć nie było kajdanek, ten jego pochylony sposób poruszania się już wszystko wyjaśniał.
Mimo że zdjęcie było niewyraźne, wystarczyło do identyfikacji. Trzy minuty po opublikowaniu zdjęcia, hasztag #LiJianguoZabranym zdobył pierwsze miejsce na liście najpopularniejszych tematów, z liczbą odsłon przekraczającą sto milionów w dziesięć minut.
Teraz przed sądem zgromadzili się nie tylko fani, reporterzy i blogerzy prawniczy, ale także niezliczeni zwykli obywatele, którzy przybyli spontanicznie.
„Dokładnie sprawdźcie Xingyao Media!”
„Przywróćcie Lin Wanwan sprawiedliwość!”
„Podział 1 do 9? Chcecie zabrać nam pieniądze?”
„Umowa niewolnicza musi zostać anulowana!”
„Li Jianguo, wynoś się z branży rozrywkowej!”
Reporterzy z kamerami przebijali się przez tłum, wyciągając mikrofony w stronę każdego, kto chciał mówić. Transmisje na żywo na wszystkich platformach zostały uruchomione jednocześnie, a liczba widzów w prawym górnym rogu szalała: pięćdziesiąt milionów, pięćdziesiąt pięć milionów, sześćdziesiąt milionów.
Komentarze w czacie przesuwały się tak szybko, że nie można ich było dostrzec.
„Li Jianguo naprawdę został aresztowany? To nie fejk news?”
„Biuro Podatkowe Jiangcheng już się tym zajmuje, to nie może być fałsz!”
„Słyszałem, że sprawa dotyczy sto milionów?”
„Więcej, podobno kilkaset milionów.”
„Niech mu tak będzie! Za jego czarne serce!”
„Czy Lin Wanwan stawi się dzisiaj w sądzie?”
Na dzisiejszej rozprawie panowała zupełnie inna atmosfera.
Na ławie oskarżycieli brakowało miejsca Li Jianguo, pozostał tam jedynie dyrektor ds. prawnych i prawnik firmy. Obaj mieli blade twarze, wyglądali jak zbite z przemęczenia. Dyrektor ds. prawnych nieustannie ocierał pot, mimo że w sali sądowej działała klimatyzacja, jego koszula na plecach była przemoczona.
Na ławie oskarżonych, Lin Wanwan miała na sobie tę samą białą koszulę i dżinsy, bez makijażu. Ale dzisiaj obok niej pojawił się prawnik Zhou Mingyuan. Stary mężczyzna był ubrany w ciemnoszary garnitur, włosy miał nienagannie zaczesane, a przed nim leżała teczka z papieru pakowego. Wyglądał spokojnie i opanowanie.
Na ławie dla publiczności komplet widzów.
W pierwszym rzędzie siedziało kilka osób w cywilnych ubraniach, o spokojnym usposobieniu i poważnych minach. Od razu było widać, że to nie są zwykli ludzie. Ktoś po cichu zrobił zdjęcie i opublikował je w internecie, a sekcja komentarzy eksplodowała: „Cholera, to reporterzy z Jiangcheng Legal Daily!”
„Ten obok jest z Jiangcheng People's Society!”
„Nawet oficjalne media tu są?!”
Od drugiego rzędu wzwyż zasiedli przedstawiciele fanów, blogerzy z mediów społecznościowych i prawnicy. W rogu siedziała też kilkoro artystów z Xingyao Media, w maskach, ale ich oczy nieustannie wpatrywały się w ławę oskarżonych.
Wszedł sędzia, wszyscy wstali.
O dziesiątej czterdzieści rano rozprawa się rozpoczęła.
Zhou Mingyuan wstał, podniósł pendrive, który trzymał w ręku. Jego głos nie był głośny, ale każde słowo było wyraźne i mocne: „Szanowny Sądzie, oto nowe dowody przedstawione przez stronę pozwaną. Dowody te wskazują, że Xingyao Media w ciągu ostatnich trzech lat dopuściło się systemowych oszustw podatkowych, fałszowania umów, fałszowania ksiąg rachunkowych i wielu innych nielegalnych działań. Szczegółowy spis został przygotowany i złożony do wglądu na rozprawie.”
Na ławie oskarżycieli dyrektor ds. prawnych z nagła wstał: „Sprzeciw! Dowody te pochodzą z nieznanego źródła i nie powinny zostać przyjęte!”
Zhou Mingyuan nawet nie odwrócił głowy, powiedział z chłodnym spokojem: „Nieznanego źródła? Pozwólcie zatem, że osoby z Biura Podatkowego Jiangcheng wyjaśnią wam, czy źródło jest nieznane.”
Zaledwie padły te słowa, drzwi sali sądowej zostały otwarte.
Weszło kilka osób w mundurach, poruszających się z pewnością siebie. Dowodził nimi mężczyzna w średnim wieku, o twarzy o ostrych rysach i przenikliwym spojrzeniu, trzymający w ręku kopertę z papieru pakowego. Podszedł do stołu sędziowskiego, pokazał swoje legitymacje: „Jesteśmy z Biura Podatkowego Jiangcheng. Pan Li Jianguo jest podejrzany o oszustwa podatkowe na ogromną skalę i został dziś nad ranem zgodnie z prawem zatrzymany w celu dochodzenia. Oto związane z tym dokumenty prawne.”
W sali sądowej zapadła martwa cisza, a potem wybuchła ogłuszająca wrzawa.
Reporterzy szaleli z aparatami, ludzie na ławie dla publiczności wstawali, strażnicy sądowi musieli utrzymywać porządek. Stream na żywo eksplodował komentarzami, ekran stał się biały od przewijania:
„Cholera!! Naprawdę go zabrano!!”
„Biuro Inspekcji Podatkowej już tu jest!!”
„To nie plotki! To prawda!”
„Li Jianguo skończony!!”
„Niech mu tak będzie! Za jego czarne serce!”
„Lin Wanwan jest świetna!!”
Sędzia przyjął dokumenty, przeczytał je raz, potem jeszcze raz. Następnie uderzył młotkiem sędziowskim, trzy razy: „Cisza! Proszę o ciszę!”
Gdy kurz nieco opadł, spojrzał na ławę oskarżycieli, a potem na siedzące w miejscu publiczności osoby w mundurach. Po chwili namysłu powiedział: „Biorąc pod uwagę, że pan Li Jianguo został zatrzymany w celu dochodzenia, dowody w tej sprawie wymagają ponownego zbadania. Ogłaszam przerwę w rozprawie i wyznaczam nowy termin. Dokładny czas zostanie powiadomiony później.”
Młotek sędziowski uderzył.
ŁUP.
Lin Wanwan wyszła bocznym wyjściem z sądu, ale tłum już zablokował wszystkie wyjścia. Gdy tylko się pojawiła, została otoczona przez dziennikarzy niczym przez szczelny mur. Mikrofony, telefony, dyktafony, niczym las, skierowano w jej stronę. Błyski fleszy oślepiały jej oczy.
Pytania padały niczym kule:
„Pani Lin, Li Jianguo został zabrany, co pani o tym sądzi?”
„Czy wie pani, kto złożył doniesienie?”
„Czy uważa pani, że zostanie skazany?”
„Niektórzy mówią, że panią wspierają, czy to prawda?”
Lin Wanwan stała pośrodku tłumu, została ściśnięta i zachwiała się dwa razy. Nagle podniosła rękę i uniosła ją w dół.
Tłum faktycznie trochę się uspokoił.
Patrzyła na mikrofony, przez kilka sekund milczała.
W świetle słońca jej twarz była spokojna, bez uśmiechu, ale też bez zadowolenia. Po prostu spokojna.
Potem powiedziała: „Nie wiem, kto złożył doniesienie.”
„Ale wiem…”
Zatrzymała się, patrzyła w obiektyw, a jej spojrzenie było bardzo poważne: „Sprawiedliwość może się spóźnić, ale nie chybi.”
„Chociaż to spóźnienie jest cholernie irytujące.”
Cała sala zamarła na sekundę.
Potem ktoś parsknął śmiechem.
Następnie rozległy się oklaski, zaczynając od kilku osób, przez kilkadziesiąt, aż po kilkaset, rozchodząc się niczym fala.
Ktoś gwizdał, ktoś krzyczał „dobrze powiedziane”, ktoś inny nagrywał wszystko telefonem.
Czat na żywo eksplodował komentarzami:
„Hahaha! Ostatnie zdanie jest genialne!”
„Chociaż spóźnienie jest cholernie irytujące! Złota myśl!”
„Lin Wanwan, ty wiesz, jak mówić!”
„Zapamiętam to zdanie!”
„Sprawiedliwość, która się spóźnia, jest naprawdę irytująca, ale na szczęście nie chybia!”
Najpopularniejsze tematy eksplodowały:
#LiJianguoZabranym# (eksplozja, 870 milionów odsłon)
#LinWanwanSprawiedliwoscMozeSieSpóźnić# (eksplozja, 720 milionów odsłon)
#ChociazSpóźnienieJestCholernieIrytowujące# (wysoko czytany, 530 milionów odsłon)
#XingyaoMediaUnikaloPodatków# (wysoko czytany, 480 milionów odsłon)
#UmowaNiewolniczaPowinnaBycOdrzucona# (wysoko czytany, 410 milionów odsłon)
Liczba odsłon tematów przekroczyła trzy miliardy w ciągu godziny. Na wszystkich platformach internetowych, w pierwszej dziesiątce najpopularniejszych tematów, Lin Wanwan zajęła siedem miejsc.
Sekcja komentarzy kompletnie oszalała:
„Czy Li Jianguo teraz naprawdę padnie?”
„Kwota ukrytych podatków jest ogromna, co najmniej dziesięć lat więzienia.”
„Xingyao Media skończone, ci artyści w końcu będą mogli rozwiązać umowy.”
„Zdanie Lin Wanwan było mistrzowskie! ‚Spóźnienie jest cholernie irytujące’, po prostu się popłakałam ze śmiechu.”
„Jak jej się udało być jednocześnie poważną i zabawną?”
„To jest prawdziwa trzeźwość umysłu, bez przesady, bez sentymentalizmu, mówi prawdę.”
Jednak w czasie, gdy cały internet świętował, ktoś zauważył dziwne zjawisko.
Użytkownik o nicku „Xiaowang, zwykły gaduła” opublikował post:
„Czy zauważyliście, że najpopularniejsze tematy dotyczące Lin Wanwan nigdy nie zostały usunięte?”
Post natychmiast stał się gorącym tematem.
Sekcja komentarzy eksplodowała:
„Tak! Xingyao jest tak bogate, dlaczego nie usuwają gorących tematów?”
„Na pewno próbowali, ale nie udało się ich usunąć!”
„Nie udało się usunąć? Dlaczego?”
„Czy ktoś z wyższych kręgów ją wspiera?”
„Kto? Kto ma taką energię?”
„Nie wiem, ale na pewno nie jest to zwykła osoba.”
„Czy to możliwe, że oficjalne media? Dzisiaj byli tam reporterzy z Jiangcheng Legal Daily.”
„Oficjalne media nie mogą wspierać jednej osoby, chyba że…”
„Chyba że ta sprawa nie dotyczy już tylko Lin Wanwan.”
„Co masz na myśli?”
„Chodzi o to, że Lin Wanwan jest tylko pretekstem. Oni chcą zbadać całą branżę.”
Ten komentarz zdobył trzysta tysięcy polubień.
Temat #KtoWspieraLinWanwan# trafił na siódme miejsce wśród najpopularniejszych tematów.
Nikt nie znał odpowiedzi. Ale wszyscy zgadywali.
Właśnie wtedy, gdy cały internet spekulował, pojawiła się ważna wiadomość.
Oficjalne konto „Jiangcheng Legal Daily” na Weibo opublikowało artykuł:
„Analiza Sprawy Lin Wanwan a 'umowy niewolnicze' w branży rozrywkowej.”
Artykuł nie był długi, około dwóch tysięcy słów, ale każde zdanie było jak gwóźdź.
„Sprawa Lin Wanwan nie jest odosobnionym przypadkiem.”
„Podział 1 do 9, klauzule abuzywne, artyści zmuszani do towarzyszenia na bankietach, niejasne rozliczenia firmy. To są powszechne zjawiska w branży rozrywkowej. Nie są tajemnicą, ale nigdy nie zostały naprawdę potraktowane poważnie.”
„Dlaczego? Ponieważ koszt naruszenia prawa jest zbyt niski, ponieważ brakuje nadzoru, ponieważ artyści boją się mówić. Cisza stała się zasadą tej branży.”
„Ale Lin Wanwan odezwała się.”
„Nie jest pierwszą artystką, która ucierpiała, ale jest pierwszą, która odważyła się odkryć rany przed wszystkimi. Jej odwaga zasługuje na naszą refleksję. Czy takie umowy są legalne? Czy taka branża jest normalna?”
„Społeczeństwo oparte na praworządności nie toleruje żadnej formy 'umów niewolniczych'. Ani tych zapisanych w umowach, ani tych wynikających z niepisanych zasad.”
Ten post na Weibo, po opublikowaniu, zadziałał jak zapalnik.
W ciągu trzech minut udostępniono go ponad milion razy.
W ciągu dziesięciu minut udostępniono go ponad pięć milionów razy.
W ciągu dwudziestu minut wszystkie platformy internetowe były zalane zrzutami ekranu i linkami do tego artykułu.
Oficjalne media zbiorowo udostępniły post:
„Jiangcheng People's Daily” udostępniło:
„【Uwaga】Sprawa Lin Wanwan wywołała gorącą dyskusję, kiedy skończy się chaos umów w branży rozrywkowej?”
„Jiangcheng New Media” udostępniło:
„【Komentarz】 'Umowa niewolnicza' nie jest produktem społeczeństwa praworządnego. Prawa pracownika nie wolno naruszać.”
„Jiangcheng News” udostępniło:
„【Dzisiejsza uwaga】Ból branży kryjący się za sprawą Lin Wanwan. Dziś o 21:30, głęboka rozmowa.”
„Jiangcheng Daily” udostępniło:
„【Komentarz Jiangcheng】Artyści są również pracownikami. Żadna forma wyzysku nie powinna być tolerowana.”
„Jiangcheng Youth Daily” udostępniło:
„【Młodzieżowa uwaga】Lin Wanwan: Odwaga młodej aktorki odkryła przykrywkę branży.”
Wszystkie oficjalne media włączyły się do dyskusji.
Najpopularniejsze tematy eksplodowały.
#OficjalneMediaZbiorowoZabralyGlos# (eksplozja, 1,2 miliarda odsłon)
#UmowaNiewolniczaNieJestProduktemSpoleczenstwaPraworzadnego# (eksplozja, 980 milionów odsłon)
#BolBranzyKryjacySieZaSprawaLinWanwan# (wysoko czytany, 720 milionów odsłon)
Liczba odsłon tematów przekroczyła pięć miliardów.
Jeden z użytkowników zrobił zrzut ekranu i opublikował na Weibo: „Żyję trzydzieści lat i po raz pierwszy widzę tyle oficjalnych mediów mówiących o tym samym. Lin Wanwan, jesteś niesamowita.”
Sekcja komentarzy: „Nie Lin Wanwan jest niesamowita, ale ta sprawa została w końcu zauważona.”
Dyrektor ds. public relations Xingyao Media, Zhang Zhiming, osunął się na krześle w biurze, jego ręce drżały.
Na ekranie komputera przed nim widniał najpopularniejszy temat #OficjalneMediaZbiorowoZabralyGlos#. Telefon obok niego dzwonił bez przerwy, odbierał telefony z różnych kanałów, jego głos stawał się coraz niższy.
„Panie Wang, pomóż pan, proszę, usuń te gorące tematy! Cena nie gra roli, ile pan chce!”
Po drugiej stronie zapadła cisza na kilka sekund, a potem odezwał się głos: „Zhiming, to nie kwestia pieniędzy. Nie można tego usunąć.”
„Dlaczego?”
„Nie wiem. W każdym razie nie można tego usunąć. Próbowaliśmy, przeszliśmy przez wszystkie punkty styku, zupełnie nic nie możemy zrobić.”
„Kto to blokuje?”
„Nie wiem. Ale osoba, którą pan obraził, ma spore wpływy. Zhiming, daję panu radę, nie mieszaj się w to. Dbaj o siebie.”
Telefon został rozłączony.
Zhang Zhiming wykonał jeszcze kilkanaście telefonów. Dyrektor Li z firmy deweloperskiej, dyrektor Zhang z platformy wideo, koledzy z branży PR, a nawet dawni „przywódcy”, którym pomagał – wszystkie odpowiedzi były takie same: „Nie da się usunąć, nie wiadomo, kto to blokuje.”
„Osoba, którą obraziłeś, ma spore wpływy.”
Po ostatnim telefonie Zhang Zhiming rzucił telefon na stół i spojrzał w sufit.
„Skończone, tym razem jest definitywnie skończone.”
Przypomniał sobie, jak trzy miesiące temu Li Jianguo walił w stół na spotkaniu: „Co może zrobić jakaś aktorka z osiemnastej ligi? Pieniądze wszystko załatwią.”
Wtedy też przytaknął ze śmiechem, ale teraz już nie mógł się śmiać.
W tej chwili Li Jianguo siedział w pokoju przesłuchań, jego twarz była blada.
Nie spał całą noc, jego oczy zapadły się, a na podbródku pojawił się zielonkawy zarost. Kontrolerzy po drugiej stronie zmieniali się, a dokumenty na stole tworzyły grubą stertę.
„Panie Li Jianguo, jest pan podejrzany o uchylanie się od płacenia podatków na ogromną skalę. Oto wstępnie zweryfikowane księgi rachunkowe, proszę sprawdzić, czy są jakieś problemy.”
Li Jianguo nie spojrzał. Patrzył na osobę po drugiej stronie, długo milczał, a potem zapytał: „Kto mnie zgłosił?”
Pracownik Biura Podatkowego Jiangcheng spojrzał na niego i powiedział spokojnie: „Tego nie możemy powiedzieć.”
„Czy to była Lin Wanwan?”
„…”
„To ona?!”
Pracownik Biura Podatkowego Jiangcheng zamknął dokumenty, wstał: „Panie Li Jianguo, teraz pytanie brzmi, czy potrafi pan wyjaśnić swoje problemy, a nie kto pana zgłosił. Proszę pomyśleć i wtedy mówić.”
Otworzył drzwi i wyszedł.
Li Jianguo siedział sam w pokoju przesłuchań, wpatrując się w bladą ścianę. Nagle się uśmiechnął. Uśmiechnął się lekko, przerażająco.
„Dobrze, dobrze, dobrze.”
„Myślicie, że tak możecie mnie zniszczyć?”
Opuścił głowę, jego spojrzenie stało się szalone.
„Gra dopiero się zaczęła.”
O piątej po południu Lin Wanwan leżała na łóżku w swoim mieszkaniu, oglądając telefon.
Najpopularniejsze tematy wciąż istniały, dyskusje trwały, wszystko rozwijało się w dobrym kierunku.
Ale miała przeczucie, że coś jest nie tak.
Ta sprawa przebiegała zbyt gładko, gładko aż do nienormalności.
Od pojawienia się tajemniczego „Kapitalistycznego Nemezis”, poprzez przekazanie przez Wang Fang pendrive'a, aż po zabranie Li Jianguo, po interwencję oficjalnych mediów – każdy krok wyglądał, jakby ktoś ją popychał. Kim był ten ktoś? Dlaczego ją popychał? Jaki był cel?
Nie wiedziała.
Nagle telefon zawibrował, przyszła wiadomość tekstowa.
Był to nieznany numer, lokalizacja pochodzenia „nieznana”, treść wiadomości była krótka: „Gra dopiero się zaczyna, nie umieraj za wcześnie.”
Oczy Lin Wanwan gwałtownie się zwęziły.
Wpatrywała się w te słowa, jej palce były lodowate, mimo że był środek dnia, po plecach przeszedł jej dreszcz.
Aktywowała „Oko Prawdy”.
Ale numer był pusty, niczego nie mogła zobaczyć.
Wan Bi weszła do pokoju, niosąc dwie filiżanki mlecznej herbaty: „Przyniosłam ci…”
Widząc wyraz twarzy Lin Wanwan, zatrzymała się: „Co się stało?”
Lin Wanwan podała jej telefon.
Wan Bi wzięła go i spojrzała, jej mina natychmiast się zmieniła: „To… groźba?”
Lin Wanwan milczała.
Przypomniała sobie spojrzenie Li Jianguo, które rzucił w obiektyw, zanim został zabrany.
To nie było spojrzenie rozpaczy, ale szaleństwa, jak dzikie zwierzę zamknięte w klatce, gotowe do ugryzienia w każdej chwili.
Wan Bi chwyciła ją za rękę: „Zadzwoń na policję! Natychmiast zadzwoń na policję!”
Lin Wanwan pokręciła głową: „Nawet jeśli zadzwonię, to nic nie da, takiego numeru nie da się wyśledzić.”
„Więc co robimy?”
Lin Wanwan spojrzała przez okno, długo milczała, a potem wzięła telefon i włączyła transmisję na żywo.
Tym razem nie leżała, ani nie siedziała, ale stała przy oknie, za nią rozciągało się ciemniejące niebo.
Wan Bi stała obok, trzymając telefon, obiektyw skierowany był na nią.
Czat na żywo natychmiast przyciągnął dziesięć milionów widzów.
Komentarze na czacie przewijały się:
„Siostra przyszła!”
„Dlaczego dzisiaj stoisz?”
„Li Jianguo został aresztowany, cieszysz się?”
„Oficjalne media też się zaangażowały, wygrałaś!”
Lin Wanwan patrzyła na komentarze, zamilkła na kilka sekund, a potem odezwała się: „Dziś chcę powiedzieć jedną rzecz.”
Komentarze powoli się wyciszyły.
Podniosła telefon i pokazała go wszystkim.
„Gra dopiero się zaczyna, nie umieraj za wcześnie.”
Cała sala zamarła, komentarze natychmiast eksplodowały:
„Co to jest?!”
„Groźba! Bezczelna groźba!”
„Kto to wysłał?!”
„Na pewno ktoś od Li Jianguo!”
„On już siedzi i jeszcze grozi?!”
„On ma kogoś za plecami!”
„Zadzwońcie na policję! Natychmiast zadzwońcie na policję!”
„Lin Wanwan nie może nic się stać!”
Lin Wanwan poczekała, aż komentarze trochę się ucichły, i odezwała się ponownie: „Nie wiem, kto to wysłał.”
„Ale wiem…”
Zatrzymała się, spojrzała w obiektyw. Ostatni promień światła zza okna padł na jej twarz, ukazując spokój w jej oczach.
„Chcą, żebym się bała.”
„Chcą, żebym milczała.”
„Chcą, żebym się wycofała.”
„Dlatego ja tego nie zrobię.”
Odłożyła telefon, usiadła z powrotem na łóżku, jak zwykle przykryła się kołdrą, poprawiła pozycję.
„Od dzisiaj będę transmitować na żywo każdego dnia.”
„Nie dlatego, że tak bardzo chcę być sławna.”
„Ale dlatego, że…”
Spojrzała w obiektyw, mówiąc powoli i wyraźnie: „Dopóki żyję, oni nie będą mieli spokoju.”
„Dobranoc.”
Po zakończeniu transmisji na żywo, najpopularniejsze tematy ponownie eksplodowały:
#LinWanwanOdebralaGroźbę# (eksplozja, 630 milionów odsłon)
#GraDopieroSięZaczynaNieUmierajZaWcześnie# (eksplozja, 580 milionów odsłon)
#DopókiŻyjęOniNieBędąMieliSpokoju# (wysoko czytany, 420 milionów odsłon)
Poniżej tematów znajdowały się gniewne i zaniepokojone komentarze fanów:
„To jest ostrzeżenie?!”
„Li Jianguo został aresztowany, a oni jeszcze grożą?!”
„On ma kogoś za plecami!”
„Lin Wanwan nie może nic się stać!”
„Siostry, pilnujcie transmisji na żywo przez 24 godziny, jeśli coś się stanie, natychmiast dzwońcie na policję!”
„Sugeruję ochronę policyjną przez 24 godziny!”
W tym momencie, nieoczekiwane konto udostępniło ten gorący temat.
@PolicjaJiangchengOnline:
„Zwróciliśmy uwagę na sytuację, prowadzimy dochodzenie. Pani Lin Wanwan, jeśli potrzebuje pani pomocy, prosimy o kontakt. Drodzy internauci, jeśli macie jakieś wskazówki, prosimy o ich niezwłoczne przekazanie.”
Ten post na Weibo został szalenie polubiony i udostępniony.
W ciągu dziesięciu minut liczba polubień przekroczyła sześć milionów.
Sekcja komentarzy pełna była pochwał:
„Policja w końcu się odezwała!”
„Teraz jest bezpiecznie!”
„Mam nadzieję, że szybko złapią sprawcę!”
„Lin Wanwan, trzymaj się!”
W tej chwili Lin Wanwan leżała na łóżku, patrząc na post policji.
Wan Bi siedziała obok, trzymając w ręku dawno wystygłą herbatę mleczną, piła ją małymi łykami.
Po długiej ciszy Wan Bi zapytała: „Boisz się?”
Lin Wanwan pomyślała przez chwilę i powiedziała: „Boję się.”
„Ale co po strachu?”
Przewróciła się na bok, patrząc na sufit: „Chcą, żebym się bała, ale ja się nie boję. Im bardziej się boję, tym bardziej się cieszą.”
Wan Bi spojrzała na nią i uśmiechnęła się: „Nadal jesteś tą samą sobą.”
Lin Wanwan też się uśmiechnęła: „Ty też.”
Za oknem księżycowa noc.
Ale w ciemności coś się czaiło.
Lin Wanwan wiedziała, że to dopiero początek.
Li Jianguo upadł, ale ludzie za nim jeszcze nie.
Ta wiadomość była tylko pierwszym strzałem.
Ale nie żałowała. Od momentu, gdy na sali sądowej powiedziała „Niech śpię na podłodze w firmie”, nie było już odwrotu.
Ekran telefonu rozświetlił się, pojawił się kolejny nieznany numer, tylko trzy słowa:
„Czekajcie i zobaczcie.”
Lin Wanwan wpatrywała się w te trzy słowa, zacisnęła palce, a potem powoli je rozluźniła.
Nie odpowiedziała, ani nie powiedziała o tym Wan Bi, tylko położyła telefon obok poduszki i zamknęła oczy.
Światło księżyca sączyło się przez szparę w zasłonach, padając na jej twarz.
Lin Wanwan szepnęła do siebie: „Dobranoc.”

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…