Po wysłuchaniu opowieści Lin Weiguo, Lin Wanwan poczuła wzruszenie. Babcia myślała o niej nawet w chwili śmierci.
Usiadła przy łóżku, patrząc na kartkę. Na kartce widniał jeszcze pismo babci, każde słowo zostało napisane bardzo starannie.
Potem spojrzała na kartę bankową w dłoniach, myśląc o tym, że na karcie jest trzydzieści osiem tysięcy. Te pieniądze babcia zbierała mozolnie przez całe życie, a na końcu nawet na leczenie oszczędzała, żeby jej je zostawić.