Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 10

1142 słów6 minut czytania

Szczerze mówiąc, Lu Chen był pewny swojego wyglądu.
Co prawda, nie tak wyrafinowany i nieziemski jak jego ojciec, ani tak zniewalający jak jego matka,
ale prawo dziedziczenia jest takie, że dwaj tak doskonali ludzie musieliby mieć potomka daleko ponadprzeciętnie przystojnego.
Kiedy po raz pierwszy wyszedł z gór, by podróżować, wszedł do pierwszego miasta powiatowego i prawie wywołał bunt wśród mieszkańców z powodu swojego wyglądu.
Zmuszony okolicznościami, w późniejszych dniach musiał stosować pewne techniki kamuflażu, by się nieco ukryć.
Jednak taka sztuka kamuflażu nie była trudna do ukrycia przed zwykłymi ludźmi, ale nie mogła oszukać wzroku praktykującego.
A ta młoda dziewczyna była prawdziwym mistrzem Siódmej Rangi, zbliżającym się nawet do szczytu tego królestwa.
Lu Chen uspokoił się i uśmiechnął się lekko,
„Nazywam się Lu Chen, witam kolegę po fachu.”
Dziewczyna pozostała przed drzwiami, nie schodząc po schodach, tylko patrzyła na Lu Chena, nie odpowiadając.
To Huang Ming przełamał niezręczną ciszę i wyjaśnił:
„Tę dziewczynę znalazłem trzy dni temu w górach, zbierając zioła. Była ciężko ranna i zemdlała u podnóża klifu.
Nie mogłem jej zostawić, więc ją uratowałem.
Jednak jej obrażenia były zbyt poważne, a w wiosce brakowało ziół duchowych, aby ją wyleczyć.
Dlatego jej świadomość nie wróciła całkowicie i jest jak dziecko."
„Rozumiem.”
Lu Chen nagle zrozumiał,
„Słyszałem, że Lord of Mount Qi zbliża się do końca swojej żywotności, a Demony i Potwory w górach poruszają się, chcąc przejąć pozycję pana góry.
W ostatnich dniach w górach było niespokojnie, najprawdopodobniej natknęła się na starcie Wielkich Demonów i została trafiona rykoszetem..."
Jakby słysząc słowo „Demony i Potwory", dziewczyna lekko się zachwiała, niosąc ze sobą podmuch pachnącego powietrza, pojawiła się przed Lu Chenem.
Lekko podniosła głowę, jej wzrok jak jesienna woda wpatrywał się prosto w oczy Lu Chena i powiedziała poważnie:
„Wielki Demon, potężny.
Nie, wchodzić w góry.”
Lu Chen był nieco zaskoczony,
„Wygląda na to, że niezależnie od świata, wygląd jest siłą sprawczą...
Co więcej, patrząc z bliska na tę twarz, po prostu idealnie trafia w mój gust!\”
Po chwili uważnego zbadania, westchnął w duchu,
„Szkoda, że jej moc duchowa, choć czysta, nie jest ostrym jak miecz powietrzem, zdecydowanie nie jest to moja narzeczona...”
Chociaż nigdy się nie spotkali, dopóki ta sprawa małżeńska nie zostanie przypieczętowana, nie chciał szukać innych związków.
W końcu to małżeństwo wiązało zbyt wiele, daleko wykraczając poza ich dwójkę.
Mając to na uwadze, w duchu zaczął szaleńczo narzekać na swojego ojca,
„Najpierw uciekł z własnego ślubu, potem Sekta Mroku porwała narzeczoną.
Był gorliwym zwolennikiem wolności w miłości, ale sprzedał własnego syna.
Czy jest na świecie bardziej nieodpowiedzialny ojciec?!
Gdyby nie podróż do Gór Shu w celu zdobycia kluczowego skarbu, którego potrzebuję najbardziej, absolutnie poszedłbym w twoje ślady i po prostu uciekł!
Niech diabli wezmą to zaaranżowane małżeństwo!”
Jakby wyczuwając jego myśli, Huang Ming odezwał się łagodnie,
„Dobrze, dobrze, wiem, że znaleźliście wspólny język, porozmawiajmy przy jedzeniu.
Dziecko, idź umyj twarz, a potem przyjdź do głównego pokoju na posiłek.”
„Dobrze.”
Dziewczyna skinęła głową i patrząc na Lu Chena, powiedziała:
„Xie Lingxi.”
„Czy to twoje imię?”
Lu Chen uśmiechnął się,
„Nazywam się Lu Chen.”
Xie Lingxi skinęła głową, jej sylwetka lekko się poruszyła, i wróciła do swojego pokoju.
Oczy Lu Chena lekko błysnęły,
„Taka technika ruchu...
Z Gór Misty [Floating on the Wind]?
Czy [Soaring to the Heavens] ze Świętości Niebios?
Powinna być zakwalifikowana do Listy Smoka i Tygrysa, osiągając późny etap Siódmej Rangi w tym wieku.
Ale dlaczego nie widziałem jej imienia?
Czy to fałszywe imię?”
Po chwili namysłu, lekko pokręcił głową,
„Jej rany nie są udawane, powinno to być prawdziwe imię.
Prawdopodobnie jest to ukryty klejnot jakiegoś sekty...”
Uciszając unoszące się w sercu myśli, wrócił do swojego pokoju, usiadł po turecku na drewnianym łóżku i zaczął praktykować [Rozdział Wody Jak Woda].
„Najwyższe dobro jest jak woda, woda dobrze czyni wszystkim rzeczom, a jednak nie konkuruje. Zajmuje miejsca, których inni nienawidzą, dlatego jest bliska Dao...\”
„Dobre miejsce zamieszkania, głębokie serce, życzliwość we współżyciu...\”
Niezwykłe i subtelne wersety krążyły w jego umyśle, przywracając mu absolutny spokój.
Być może z powodu wspólnego pochodzenia z matką, jego konstytucja była bliższa Great Dao of the Netherworld,
dlatego studiował tajemne nauki Sekty Mroku z Księgi Mroku, a nie [Chapter of Freedom and Transcendence] ze Świętości Wielkiego Luo.
Późniejsze przebudzenie zjawiska [Więzienie Mroku Odbijające Niebiosa] również potwierdziło słuszność tej decyzji.
Jego ojciec, Lu Yuan, nie miał nic przeciwko temu, jedynie sugerował, aby Lu Chen odpowiednio zapoznał się z klasycznymi sekretnymi technikami Świętości Wielkiego Luo.
Jak mówi przysłowie, „Kamień z innego szczytu może pomóc w obróbce jadeitu”.
Nawet jeśli Lu Chen nie mógł praktykować tych klasycznych sekretnych technik, mógł wyciągnąć wnioski i pogłębić swoje zrozumienie Great Dao of the Netherworld.
Jednakże, ku zdziwieniu tego Banished Immortal, Lu Chen faktycznie w bardzo krótkim czasie opanował wiele sekretnych technik Świętości Wielkiego Luo.
Szybkość, z jaką to zrobił, mogła nawet dorównać Lu Yuanowi z tamtych lat.
Ale Lu Yuan studiował prawdziwe [Chapter of Freedom and Transcendence], a badanie tych pochodnych sztuk było naturalnym procesem.
Dla Lu Chena jednak, który studiował je, podążając Ścieżką Otchłani, trudność była nieporównywalna.
Ostatecznie, Lu Yuan nie mógł nic poradzić, tylko westchnąć,
że jego decyzja sprzed lat o wtargnięciu do Sekty Mroku w celu porwania narzeczonej była naprawdę prorocza!
Czyż nie narodził się potwór przewyższający go samego?
...
Słońce powoli chyliło się ku zachodowi za górami, a czerwone, złociste chmury na niebie, niczym płomienie, rzucały swoje ostatnie światło.
Huang Ming ustawił w głównym pokoju cztery dania i jedną zupę, a także postawił dzban wina i dwa kieliszki, po czym zapytał z uśmiechem:
„Mały pomarańczowy, umiesz pić wino?”
Lu Chen skinął głową,
„Matka mnie nauczyła.”
„Mmm, zgadywałem..."
Huang Ming zaśmiał się i dodał,
„Mówiąc szczerze, jedno pytanie od dawna dręczyło mój umysł, ale nie miałem okazji zapytać po drodze...\”
Lu Chen spodziewał się tego i odpowiedział bezpośrednio:
„Mój ojciec to Lu Yuan ze Świętości Wielkiego Luo.”
„Lu Yuan, 'Banished Immortal'?”
Słysząc to imię, Huang Ming zamrugał, a potem na jego twarzy pojawił się wyraz zadumy.
„W tamtych czasach, jeśli ktokolwiek byłby godzien Dziecięcia Feng, to chyba tylko on...
Aż do wieku dwudziestu siedmiu lat był potężnym mistrzem Trzeciej Rangi, z talentem, zrozumieniem i szybkością rozwoju, które plasują go w pierwszej trójce historii praktykujących.
Tylko że był trochę starszy, o sześć lat od Dziecięcia Feng...”
Lu Chen uśmiechnął się i powiedział:
„Mistrzowie Trzeciej Rangi żyją pięćset lat, bohaterowie Drugiej Rangi żyją siedemset lat, a mistrzowie Pierwszej Rangi żyją tysiąc lat.
Na tym tle, sześć lat to nic...”
Huang Ming zamyślił się i skinął głową ze zgodą,
„Dobrze powiedziane.
Chodź, napijmy się razem.”
Lu Chen podniósł dzban z winem, napełnił oba kieliszki, po czym wzniósł toast na cześć Huang Minga,
„Przybyłem tu nagle, przepraszam za kłopot, Dziadku Huang...”
„Stary chłop czuł się znudzony, twoje przybycie jest idealne do rozmowy...”
Nagle rozległ się czysty i przyjemny głos,
„Opowieści.”
„Hm?”
Lu Chen okazał niezrozumienie, ale Huang Ming pogładził brodę i roześmiał się,
„Dobrze, dobrze, dziś będziemy kontynuować legendy naszej Wsi Żółtego Jelenia...”

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…