Poranny blask słońca wpadał do dziedzińca, promienie cięte przez okna, złote plamy światła padały na wykwintną i nieziemską twarz Su Ming, dodając mu jeszcze więcej wyrazu ponadświatowej transcendencji.
„Szum!”
Wraz z otwarciem oczu przez Su Ming, przez jego ciało przemknął błysk, a jego aura w tej chwili gwałtownie wzrosła! Unosząca się aura należąca do szóstego poziomu Fundamentu Eksponowania nagle wybuchła.
Korzystając z Kamieni Duchowych, przez całą noc Su Ming zdołał przekroczyć dwa małe poziomy rozwoju. Zwykli ludzie potrzebują co najmniej kilku miesięcy na przejście jednego poziomu w Fundamencie Eksponowania. Gdyby jego prędkość była znana na zewnątrz, z pewnością przeraziłaby ludzi do szpiku kości.
„To jest Śmiercionośna Formuła!”
Czując napływającą siłę w swoim ciele, Su Ming był zachwycony ponad miarę. Mógł wyraźnie czuć, że chociaż był dopiero na szóstym poziomie Fundamentu Eksponowania, jego własne fluktuacje energii znacznie przekraczały te z poprzedniego życia na tym samym poziomie.
„Mam doświadczenie w sztukach walki z poprzedniego życia, a ścieżka rozwoju nie napotyka żadnych przeszkód. Czy to nie oznacza, że dopóki mam wystarczająco dużo Kamieni Duchowych, mogę szybko powrócić na szczyt?”
„Szkoda tylko, że Miasto Ukrytego Smoka jest małym miastem na skraju, a Kamienie Duchowe są zbyt cenne. Dlatego teraz priorytetem jest zdobycie Kamieni Duchowych...”
Gdy Su Ming się martwił, zza bramy dziedzińca nagle rozległ się zimny głos.
„Su Ming, jesteś w swoim pokoju? Druga Matka przyszła cię odwiedzić.”
„Liu Mei’er?” Słysząc ten głos, w oczach Su Ming pojawił się chłód. Szybko ponownie położył się na łóżku. Jeszcze nie był czas na zerwanie przykrywki, najlepszym sposobem było kontynuowanie udawania.
Za bramą dziedzińca, Liu Mei’er uśmiechała się, a za nią stał Du Ruanian i dwaj Strażnicy. Widząc, że z wnętrza dziedzińca przez długi czas nie dochodziły żadne dźwięki, Du Ruanian powiedział cicho: „Pierwszy Młody Pan jest sparaliżowany, nawet jeśli nie może odpowiedzieć, Xiao Cui i Zhang San powinni otworzyć drzwi. Czyżby…?”
Liu Mei’er i Du Ruanian spojrzeli na siebie, a w ich oczach przemknęło skomplikowane uczucie. Spoglądając na dziedziniec, Liu Mei’er rozkazała zimno dwóm Strażnikom:
„Wybijcie drzwi!”
„Tak, Pani!”
„Chrup!”
Dwuskrzydłowe drewniane drzwi spadły na ziemię. Kiedy kilku z nich weszło na dziedziniec, natychmiast zobaczyli ciała służącej Xiao Cui i Strażnika Zhang San.
„Ach!” Liu Mei’er podskoczyła ze strachu na widok tego, co ujrzała.
Du Ruanian szybko zasłonił Liu Mei’er: „Pani, proszę się nie bać, jestem tu z Panią.”
„Bezwartościowy rupieciu, czyżbyś nie pamiętał, jak sam zostałeś związany i wrzucony do składu drewna?” Liu Mei’er złapała Du Ruaniana za ucho: „Ród Zhao hodował cię przez tyle lat, oprócz wyhodowania tłuszczu, czy jest coś, do czego jesteś zdolny?”
Po wyładowaniu emocji, uspokojona Liu Mei’er w końcu przypomniała sobie o Su Ming i pospiesznie powiedziała: „Szybko sprawdźcie Su Ming, zobaczcie, czy nadal jest w pokoju.”
Kiedy strażnicy weszli do środka, z pokoju dobiegł osłabiony głos Su Ming: „Czy to Druga Matka? Słyszę duży ruch na zewnątrz, co się stało?”
„Głos Pierwszego Młodego Pana!” Du Ruanian odetchnął z ulgą: „Pierwszy Młody Pan nadal tu jest.”
Zwisające serce Liu Mei’er w końcu się uspokoiło. Chociaż tym razem nie udało jej się zabić Su Ming, dopóki Su Ming był w posiadłości, zawsze miała szansę.
Dwóch strażników pomogło „sparaliżowanemu” Su Ming, aby usiadł na krześle. Na krześle, z bladą twarzą, Su Ming patrzył na ciała Zhang San i Xiao Cui na dziedzińcu, jego usta były lekko otwarte, a oczy bez wyrazu.
W następnej chwili na twarzy Su Ming nagle pojawił się wyraz bólu, a on krzyknął rozdzierająco:
„To… toż to moja służąca Xiao Cui i strażnik Zhang San, oni… oni…?”
Du Ruanian podbiegł: „Młody Panie, oni nie żyją.”
„Nie… nie żyją?” Su Ming mamrotał do siebie, ból na jego twarzy narastał, a łzy płynęły mu po nosie i policzkach: „Służyli mi przez dwa lata! Przez dwa lata traktowałem ich jak moich najdroższych przyjaciół i braci. Ale kto by pomyślał…?”
Su Ming bił się po piersi z bólu. Du Ruanian pochylił głowę: „Młody Panie, niech pan się nie martwi.”
Su Ming nagle powiedział ostro: „Zbadajcie! musicie dokładnie zbadać, kto ich zabił!”
„Młody Panie, niech się pan nie martwi.” Du Ruanian powiedział: „Na pewno złapiemy mordercę i damy panu wyjaśnienie.”
Szybko tłumiąc swój smutek, Su Ming złożył ręce przed Liu Mei’er, udając słabą postać: „Su Ming pozdrawia Drugą Matkę. Nie wiem, po co Pani dzisiaj przyszła?”
Liu Mei’er powiedziała: „Wczoraj w posiadłości byli jacyś zabójcy. Druga Matka martwiła się o twoje bezpieczeństwo, więc przyszła cię zobaczyć. Na szczęście zginęła tylko służąca i strażnik. Dopóki nic ci się nie stało, Druga Matka jest spokojna.”
Su Ming roześmiał się w duchu, ale na zewnątrz powiedział posłusznie: „Dziękuję Drugiej Matce za troskę.”
Gdy tak rozmawiali, z zewnątrz dziedzińca nagle rozległ się skrajnie nieharmonijny głos.
„Gdzie jest Su Ming? Zwołajcie Su Ming, żeby wyszedł! Ta pani chce z nim zerwać zaręczyny!”
Podążając za głosem, zobaczyli u bramy dziedzińca młodą kobietę o wysokim wzroście i zmysłowej sylwetce. Miała wykwintną i piękną twarz, nawet z gniewem na twarzy, była piękna jak nieśmiertelna. Była to narzeczona Su Ming, Zhao Yue'ru. Miała szlacheckie pochodzenie, była nie tylko prawowitą córką rodu Zhao, jednego z czterech wielkich rodów w mieście Qianlong, ale także najpiękniejszą kobietą w całym mieście Qianlong.
Widząc pojawienie się Zhao Yue'ru, na twarzy Liu Mei’er pojawił się subtelny, zimny uśmiech. Zhao Yue'ru podeszła do Su Ming i powiedziała zimno: „Su Ming, wczoraj osiągnęłam Qi Hai Realm.”
Su Ming siedział na krześle, trzymając się oparć rękami, z opanowaną twarzą: „Po co mi o tym mówisz? Czy mam ci pogratulować?”
„Ty…” Zhao Yue'ru była nieco zdenerwowana obojętnym stosunkiem Su Ming, jej klatka piersiowa gwałtownie się uniosła.
Nachyliła się, przybliżając twarz do Su Ming, i powiedziała zimno:
„Nie myśl, że udawanie tajemniczości przyciągnie moją uwagę. Te twoje sztuczki nic na mnie nie działają.”
„Osiągnęłam Qi Hai Realm, a ty? Masz przeciętne talenty, prawdopodobnie wciąż jesteś na pierwszym poziomie Fundamentu Eksponowania, prawda?”
„Jesteś takim zerem, nie jesteśmy sobie przeznaczeni, a przepaść między nami będzie tylko rosnąć. Dlaczego tak bardzo się mnie czepiasz?”
Patrząc na kobietę przed sobą, wspomnienie wpłynęło do umysłu Su Ming. Aby uwolnić się od Su Ming, kobieta przed nim wielokrotnie prosiła ród Su o zerwanie zaręczyn, ale Su Ming, zauroczony Zhao Yue'ru, za żadne skarby nie chciał się zgodzić, a nawet groził samobójstwem. Dlatego właśnie te zaręczyny trwają do dziś.
Serce gwałtownie drżało, być może była to reakcja instynktowna tego ciała. Widać było, że oryginalny właściciel naprawdę ją kochał jak życie. Ale Su Ming był beznamiętny, przecież dusza już nie była tą samą duszą. Obecny Su Ming, uwolniony od pożądań, był nieczuły na piękno Zhao Yue'ru, była dla niego jedynie pustą skorupą, która nie mogła poruszyć jego serca.
Patrząc na Su Ming z góry, Zhao Yue'ru wyciągnęła z kieszeni dwa dokumenty i podała je Su Ming. Powiedziała: „To jest list rozwodowy i sto Kamieni Duchowych w formie duchowych biletów. Mam nadzieję, że będziesz rozsądny i weźmiesz te pieniądze i odejdziesz ode mnie.”
Po chwili Zhao Yue'ru dodała: „Poza tym powiem ci, tym razem, niezależnie od tego, czy będziesz płakać, czy się awanturować, zerwę zaręczyny i nie cofnę się ani o krok.”
Mówiąc to, Zhao Yue'ru odwróciła się, aby odejść. Su Ming, takie zero, najwyraźniej nie był wart jej dalszego spojrzenia.
„Czekaj!”
W tym momencie Su Ming, który milczał przez długi czas, odezwał się.
„Co? Zamierzasz dalej nalegać?” Zhao Yue'ru odwróciła się, jej twarz wyrażała pogardę: „Nawet jeśli umrzesz tutaj dzisiaj, i tak zerwę te zaręczyny.”
Liu Mei’er w tym samym czasie powiedziała złośliwie: „Yue'ru, wiesz też, że mój Ming uwielbia cię do szpiku kości. Twoje tak zdecydowane podejście bardzo rani jego serce.”
„Moim zdaniem, powinnaś najpierw odejść, a ja później będę z nim rozmawiać. W przeciwnym razie, jeśli zrobi coś nierozważnego, ja jako jego druga matka…”
„Zgadzam się na zerwanie tych zaręczyn!” W tym momencie rozległ się spokojny głos Su Ming.
„Ha… co?” Liu Mei’er zamarła, myśląc, że źle usłyszała.
„Powiedziałam, że zgadzam się na zerwanie zaręczyn.” Su Ming powtórzył.
Zhao Yue'ru również spojrzała na niego z niedowierzaniem. Zgodnie z jej przewidywaniami, Su Ming powinien teraz płakać, krzyczeć i grozić samobójstwem, prawda? Ale teraz, Su Ming miał opanowaną twarz, jakby w ogóle nie przejmował się tą sprawą.
Czy to wciąż ten sam Su Ming, który zawsze płakał i błagał ją, żeby nie odchodziła? Zanim przyszła, była pełna oczekiwań na zerwanie zaręczyn, ale nagła zgoda Su Ming zaskoczyła ją i poczuła pustkę w sercu.
Wszyscy spojrzeli na Su Ming z zaskoczeniem. Zobaczyli, jak Su Ming podniósł list rozwodowy i duchowe bilety, i głośno powiedział:
„Mogę zgodzić się na zerwanie zaręczyn, ale kamienie duchowe za zerwanie muszę dostać dwukrotnie więcej.”
Liu Mei’er pospiesznie powiedziała: „Su Ming, kiedy Pan zawierał zaręczyny z rodem Zhao, zapłacił tylko sto kamieni duchowych. Nawet jeśli zerwiemy zaręczyny, powinniśmy odzyskać to, co należne naszemu rodowi, nie możemy żądać nieproporcjonalnie wysokiej kwoty i psuć reputacji naszego rodu Su.”
„Co masz na myśli przez ‘odzyskać to, co należne’?” Su Ming spojrzał na Liu Mei’er, jego ton był zimny jak lód. To był wzrok dawnego Boskiego Imperatora. Każdy jego ruch niósł ze sobą dawną powagę. Kiedy Liu Mei’er spotkała ten wzrok, poczuła się jak w lodowej grobie i na chwilę oniemiała ze strachu.
Su Ming kontynuował: „Skoro Zhao Yue'ru chce zerwać zaręczyny, to znaczy, że ród Zhao zrywa umowę. Czy nie jest przesadne, aby strona zrywająca umowę zapłaciła dwukrotnie więcej kamieni duchowych?”
„Ale nawet jeśli ród Zhao zrywa umowę, to kwota, którą należy zapłacić, powinna zostać ustalona po powrocie Pana.” Liu Mei’er podniosła nieco głos: „W końcu, w rodzie Su, Pan jest głową rodu. Młody Pan podejmuje decyzje tak pochopnie, nie jest to zbyt pośpieszne?”
„Twoje warunki, ja, Zhao Yue'ru, akceptuję!” Z tyłu nagle rozległ się głos Zhao Yue'ru.
Liu Mei’er pospiesznie powiedziała: „Yue'ru, nie rób głupstw, to są dwieście kamieni duchowych, to nie jest mała kwota nawet dla twojego rodu Zhao.”
Rzeczywiście chciała, aby Zhao Yue'ru zerwała zaręczyny z Su Ming, dzięki czemu Su Ming zostałby sam i łatwiej byłoby go pokonać. Ale nie chciała, żeby Su Ming zyskał przewagę, nawet za sto kamieni duchowych.
Patrząc na Su Ming siedzącego na krześle, Zhao Yue'ru powiedziała skupiona: „Tak długo, jak zgodzisz się na zerwanie zaręczyn, dwieście kamieni duchowych, o które prosisz, zostanie dostarczone do posiadłości dziś wieczorem.”
„Do tego podwórka!”
„Dobrze!”
„Słowo dżentelmena, wart więcej niż cztery konie!”
Rozkładając list rozwodowy, Su Ming ugryzł palec i jednym ruchem napisał swoje imię. Rzucił go lekko, a list rozwodowy zawirował na wietrze:
„Od dzisiaj ja, Su Ming, nie mam z tobą, Zhao Yue'ru, nic wspólnego.”
Podnosząc list rozwodowy z ziemi, patrząc na „Su Ming” napisane krwią. Zhao Yue'ru poczuła ulgę, a jednocześnie czuła, że ta smuga czerwieni na papierze jest tak oślepiająca. Jak igła, która wbiła się głęboko w jej serce. Miała wrażenie, że Su Ming przed nią się zmienił, ale nie mogła powiedzieć, co dokładnie się zmieniło.
Zhao Yue'ru spojrzała znacząco na Su Ming, następnie zacisnęła list rozwodowy i szybko odwróciła się, aby odejść...