Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 3

933 słów5 minut czytania

Du Ruanian wzdrygnął się ze strachu, zamknął oczy i powiedział: — To matka drugiego młodego pana, Liu Mei'er. Powiedziała, że w przyszłości ród Su musi zostać przekazany drugiemu młodemu panu. Ale rodzinną tradycją rodu Su jest przekazywanie władzy najstarszemu, nie młodszemu, dlatego wielki młody pan musi umrzeć, co skłoniło mnie do zorganizowania ataku na wielkiego młodego pana.
Su Ming chwycił Du Ruaniana za kołnierz i zapytał zimnym głosem: — Czyli to wy stoicie za otruciem Su Ming i sparaliżowaniem go wtedy?
— Na Boga, to nie miało ze mną nic wspólnego — Du Ruanian potrząsał głową jak bębenek. — Wtedy otrucie było dziełem samego drugiego młodego pana. Ja tylko załatwiałem sprawy i przekazywałem wiadomości, konkretne rzeczy nie miały ze mną związku.
— Wiem tylko ogólnie, że wtedy otrucie wielkiego młodego pana miało związek z tym, że pan kupił miejsce zewnętrznego ucznia w Szałwii Boskiego Miecza. Pan chciał wysłać wielkiego młodego pana do Szałwii Boskiego Miecza. Ale na to miejsce, o które ubiegał się też drugi młody pan.
— Było tylko jedno miejsce, drugi młody pan chciał iść do Szałwii Boskiego Miecza, więc musiał działać przeciwko wielkiemu młodemu panu...
Su Ming zmarszczył brwi i nagle wszystko zrozumiał.
W pamięciSu Ming, niedługo po jego sparaliżowaniu, jego przyrodni brat Su Quan został uczniem Szałwii Boskiego Miecza.
Najsmutniejsze było to, że wtedy myślał, że chociaż sam jest kaleką, to przynajmniej ród Su ma jego brata Su Quana.
Wszedł do Szałwii Boskiego Miecza, jego przyszłość była nieograniczona, na pewno mógłby przejąć ród Su...
— Heh... — z jego ust wydobył się niski, cierpki śmiech, przypominający tarcie wyschniętej kory drzewa. W ciemnej szopie brzmiał tak samotnie i smutno.
W poprzednim życiu został zdradzony przez swoją towarzyszkę Dao i brata.
W tym życiu został prawie zabity przez członków rodziny i braci.
Jak okrutny był dla niego ten świat.
Pięści zacisnęły się w milczeniu, paznokcie wbiły się w mięso, a on nic nie czuł. Podniósł głowę, Su Ming w duchu ryczał.
— Brat mnie zdradził? Towarzyszka Dao mnie porzuciła? Bracia chcą mnie zabić?
— Skoro tak, od teraz ja, Su Ming, nie mam już braci, ani towarzyszki Dao, ani krewnej ze strony rodzeństwa.
— Powrócę. Tego dnia wszyscy, którzy są mi winni, zapłacą krwią.
Widząc, że Su Ming tylko parskał śmiechem i milczał, Du Ruanian wpadł w panikę. Obawiał się, że Su Ming go zaatakuje, więc pośpiesznie powiedział:
— Bohaterze, wiem, że przyszedłeś po wielkiego młodego pana. Jeśli chcesz pomścić wielkiego młodego pana, mam dla ciebie pewną wiadomość.
— Słyszałem, że drugi młody pan został wewnętrznym uczniem Szałwii Boskiego Miecza i za pół miesiąca wróci do Qianlong City złożyć wizytę krewnym.
— Pół miesiąca? — Su Ming zmrużył oczy, całe jego ciało kipiało zabójczą energią.
— Powiedziałem już wszystko, czy możesz mnie oszczędzić? Mam w domu ośiemdziesięcioletnią matkę i pod moimi...
— Bum! — głuchy odgłos. Głos Du Ruaniana nagle się urwał.
Patrząc na Du Ruaniana, który pogrążył się w śpiączce, Su Ming miał skomplikowane spojrzenie.
Nie zabił go nie tylko dlatego, że rozwiązał zagadkę w jego sercu, ale także dlatego, że nie chciał wzbudzać podejrzeń.
Jego strażnicy i damy dworu byli zabijani jeden po drugim, osoba odpowiedzialna z pewnością została ostrzeżona.
A on sam był dopiero na czwartej warstwie Fundamentu, jego siła była wciąż zbyt niska.
Zwracanie na siebie uwagi w tym momencie nie było dobrym rozwiązaniem.
Odwiodł wzrok, Su Ming odwrócił się i zniknął w nocy w kilku skokach.
...
Po powrocie na tylne podwórko, Su Ming przeszukał damę dworu i strażnika, znajdując tylko trzy luźne Kamienie Duchowe i kilka zwykłych banknotów.
Wrzucił dwa ciała na zewnątrz, Su Ming chwycił Kamienie Duchowe, zamknął oczy i usiadł, aby medytować.
Jeśli Du Ruanian go nie okłamał, to zostało mu tylko piętnaście dni.
W ciągu piętnastu dni, jeśli Su Quan, który wróci, dowie się, że jeszcze żyje, prawdopodobnie za wszelką cenę będzie chciał go zabić.
Dlatego przed tym musi mieć przynajmniej zdolność samoobrony.
Wraz z działaniem Death God Formula, w podbrzuszu Su Ming pojawiła się nagle ogromna siła ssąca. Duchowa energia z Kamieni Duchowych została przyciągnięta przez tę siłę, a następnie przepłynęła przez meridiany do podbrzusza, a następnie całkowicie zamieniła się w jego moc.
Wraz z coraz silniejszym oddechem Su Ming w jego ciele!
— Brzęk! —
Wśród dudnienia, aura Su Ming nagle wzrosła.
— Piąta warstwa Fundamentu? — Su Ming mruknął do siebie z pewnym zaskoczeniem.
— Niezależnie od tego, jak genialna jest inna metoda treningowa, zawsze istnieje pewna strata duchowej energii podczas absorpcji Kamieni Duchowych. Ale Death God Formula jest zupełnie inna. Duchowa energia z tych dwóch Kamieni Duchowych została wchłonięta przeze mnie w całości.
— Ta metoda treningowa jest po prostu zbyt potężna...
...
Następnego dnia rano, służący z rodu Su znaleźli w szopie administratora Du Ruaniana, związanego jak zupa z kluskami.
W Qianlong City, ród Su zajmował bardzo wysokie miejsce, ustępując jedynie rezydencji lorda miasta.
Teraz, gdy administrator został związany, w rezydencji zapanował niemały wstrząs.
W wielkiej sali rodu Su, na głównym miejscu siedziała kobieta o wspaniałej urodzie i mocnym makijażu.
Była to Pani rodu Su, Liu Mei'er. Ponieważ głowa rodu Su, Su Tian, udał się do Gór Stu Pęknięć na polowanie i badał sprawę związanego Du Ruaniana, odpowiedzialność naturalnie spadła na Liu Mei'er.
Patrząc z pogardą na klęczącego na ziemi, zaniedbanego administratora Du Ruaniana, Liu Mei'er zniecierpliwiona zapytała:
— Jesteś administratorem naszego rodu Su, kto miał tyle odwagi, by związać cię w szopie?
Du Ruanian rzucił niepewne spojrzenie na otoczenie, a następnie powiedział cicho: — Czy mogę zdać Pani relację osobiście?
— Osobiście?
Liu Mei'er roześmiała się lekko. Chociaż nie wiedziała, co kombinował Du Ruanian, ale aby dowiedzieć się wszystkiego, Liu Mei'er machnęła ręką: — Wyjdźcie wszyscy.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…