Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 17

1218 słów6 minut czytania

Li Qingxuan odwrócił głowę i zobaczył, jak kierownik Wang Laoshi trzyma w ramionach wiązkę świeżo zebranych ziół zatrzymujących krwawienie, patrząc na niego z otwartymi ustami, z niedowierzaniem i szokiem w oczach. Obecnie ubranie Li Qingxuana było podarte jak strzępy, poplamione zaschniętą i czarną krwią, ziemią i popiołem, włosy miał w nieładzie, a na twarzy kilka czarnych smug popiołu. Ale jego postawa była pewna jak góra, a spojrzenie ostre jak błyskawica, emanował słabo wyczuwalną, mrożącą krew w żyłach i wciąż nie do końca rozproszoną aurą morderczej intencji oraz niewypowiedzianą aurą władzy!

Zaloguj się, aby kontynuować

Zaloguj się, aby kupić ten rozdział lub subskrypcję.