Strumienie szemrały, a zachodzące słońce, niczym topione złoto, zabarwiło tarasowo ułożone pola Ryżu Jadeitowych Kiełków w Ogrodzie Roślin Duchowych Xianyuan ciepłym pomarańczowo-żółtym blaskiem.
Li Qingxuan zakończył inspekcję ostatniego ziołowego ogrodu, czując, jak stabilny przepływ duchowej mocy na Pierwszym Poziomie Szkolenia Qi w jego ciele uspokaja go bardziej niż nadchodzący zmierzch. Gdy właśnie miał odwrócić się i wrócić do kamiennego dziedzińca, zobaczył zarządcę, Starszego Wanga, biegnącego po grzbietach pól. Na jego twarzy malowało się zakłopotanie i ostrożność. Zatrzymał się kilka kroków przed nim i skłonił głęboko.
— Młody Panie Xuan — powiedział Starszy Wang, ściszając głos i okazując oczywisty szacunek. — Ten... Patriarcha Klanu Li Maocai z wioski Xianyuan i jeszcze trzech Starszych Wioskowych przyszli ponownie.