Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 16

1233 słów6 minut czytania

„Cie, cie, cie!” Nie były to już kule ognia wielkości pięści i o mętnym kolorze, które widział wcześniej, lecz trzy strumienie ognia o grubości miski, skondensowane niczym namacalna substancja, o barwie bliskiej oślepiającej bieli, wyrwały się z koniuszków palców Li Qingxuana niczym trzy ryczące smoki ognia! Strumienie ognia, niosąc ze sobą przerażające gorąco, natychmiast wyparowały resztki spalenizny w pobliżu wejścia do kamiennej komnaty, a powietrze, gwałtownie się wykrzywiając, wydało ostry, przeszywający pisk!

Zaloguj się, aby kontynuować

Zaloguj się, aby kupić ten rozdział lub subskrypcję.