– Co? Żądamy od rodziny Qin zerwania zaręczyn? I zwrotu całego posagu?!
– W rodzie Lin, gospodarz rodu Lin Čen, słysząc raport powracającego Gospodarza Lina, poderwał się z siedzenia. – Tak, i pan rodziny Qin powiedział, że jutro przyjdą z wizytą, a posag, ani grosza mniej… – Gospodarz Lin spuścił głowę i nagle dodał: – Panie rodu, ten młody pan Qin, wróciwszy, bardzo się zmienił i wydaje się być jeszcze silniejszy niż wcześniej, czyżbyśmy mieli go…
– Zamknij się! Jakim cudem ten pustak Qin Chuan mógłby się wzmocnić? To tylko pustak, któremu odebrano linię krwi i zniszczono medycynę pola!
Jak moja córka mogłaby wyjść za takiego? – Lin Čen uderzył pięścią w pobliski stół, przerywając słowa Gospodarza Lina. – Dokładnie!
Rodzina Qin już podupadła, a na dodatek mają tego pustaka Qin Chuana jako młodego pana, co za stracona osoba z całkowicie zniszczonym poziomem uprawy, czego tu się bać! – obok obradował starszy z pogardą. – Czego tu się bać tak zwykłej rodziny Qin?
– Nie wspominając o tym pustaku Qin Chuanie, nawet gdyby Kwin Dżantian stanął przed starym ja, kazałbym mu poczuć moją siłę! – Jedna starszyzna po drugiej, wyraźnie nie brali rodziny Qin pod uwagę. – Ach…
– słysząc to, Gospodarz Lin westchnął cicho i więcej nie namawiał, odwrócił się i opuścił to miejsce. – Tato! Posag rodziny Qin został już przez nas w większości wydany, co zrobimy jutro, jeśli Qin Chuan naprawdę odważy się przyjść?
– W tym momencie piękna i zgrabna kobieta zgrabnej postury wyszła z tyłu. Odpowiedź ze strony rodziny Qin dotarła również do jej uszu. – Yiyi, nie martw się!
Nasz ród Lin to już nie to samo, co kiedyś. Ludzie z zewnątrz mówią, że jesteśmy czwartą wielką rodziną w Mieście Powracających Chmur, nawet jeśli rodzina Qin będzie chciała się z nami konfrontować, nie musimy się go bać! – Lin Čen zaśmiał się zimno.
– Co więcej, czyż nie mówiłaś, że Młody Mistrz Sekty Grzmotów przybył już do Miasta Powracających Chmur? Z waszymi relacjami, nawet rodzina Qin nie odważy się być bezczelna! – Rodzina Qin może i jest wielką rodziną w Mieście Powracających Chmur, ale w całym Cesarstwie Gan Yang, takie rodziny są jak chmara cykad, w porównaniu z potężną Sektą Grzmotów, nie ma porównania!
– Słysząc to, Lin Yiyi poczuła się znacznie pewniej, a jej twarz złagodniała. – Tak! To wszystko wina Qin Chuana, skoro jest już pustakiem, powinien spokojnie to zaakceptować.
Jeśli jutro naprawdę się odważy przyjść, złamiemy mu wszystkie trzy nogi! – Tak powinno być! – Lin Čen zaśmiał się zimno i skinął głową.
W tym momencie wysoki mężczyzna w średnim wieku wstał i zmarszczył brwi: – Panie rodu, nasza siła rodu Lin znacznie wzrosła w ciągu ostatnich kilku lat, ale wszystko opierało się na rodzinie Qin. Mówiąc szczerze, gdybyśmy naprawdę mieli się z nimi siłować, prawdopodobnie nie bylibyśmy ich przeciwnikami, chyba że ludzie z Sekty Grzmotów by tu byli. – Mówcą był główny czcigodny rodu Lin, Dong Hu, którego siła osiągnęła już drugi poziom Mistrza Xuan!
Słysząc słowa głównego czcigodnego, Lin Čen zamyślił się chwilę i w końcu odwrócił się, by spojrzeć na Lin Yiyi obok. – Yiyi, jak mówił szanowny Czcigodny Dong, na wszelki wypadek, czy możesz skontaktować się z tym Młodym Mistrzem Sekty Grzmotów? – Słysząc to, Lin Yiyi lekko ugryzła się w czerwoną wargę, a na jej twarzy pojawiła się niezdecydowanie.
Po dowiedzeniu się o przybyciu Młodego Mistrza Sekty Grzmotów do Miasta Powracających Chmur, próbowała już kilkakrotnie się skontaktować, ale wiadomości zaginęły jak kamień wrzucony w wodę, nie otrzymała żadnej odpowiedzi. – Córka nie… – Młody Mistrz Sekty Grzmotów, Duan Chiangi, pozdrawia pana rodu Lin!
– Gdy Lin Yiyi właśnie zastanawiała się, jak to wyjaśnić, z zewnątrz dobiegł donośny głos. Następnie, młody mężczyzna o ostrych brwiach i pięknych oczach, o eleganckiej postawie, wszedł powoli, a za nim podążał starszy w czarnych szatach o pozbawionej wyrazu twarzy. – Duan Chiangi nie wiedział, że pan rodu Lin prowadzi ważne rozmowy, przybyłem nagle i zakłóciłem spokój, mam nadzieję, że nie będziesz miał mi tego za złe!
– młody mężczyzna skłonił się, uśmiechając się. Choć mówił tak, na jego twarzy nie było śladu skruchy. – Cóż za słowa, przybycie Młodego Mistrza do nas już sprawiło, że cały ród Lin rozbłysnął, jak śmiemy mieć pretensje!
– Lin Čen szybko zszedł z głównego miejsca i podszedł do młodego mężczyzny, wskazując prawą ręką: – Młody Mistrzu, proszę usiąść na honorowym miejscu! – Hm! – Duan Chiangi nie był uprzejmy i usiadł bezpośrednio na głównym miejscu.
Widząc to, Lin Čen pośpiesznie dał znak swojej córce Lin Yiyi obok. Ta zrozumiała, szybko wzięła herbatę od sługi i z szacunkiem podała ją Duan Chiangiemu. – Młody Mistrzu, proszę, napij się herbaty!
– Widząc zbliżającą się Lin Yiyi, oczy Duan Chiangi mu zabłysły. Dziś Lin Yiyi miała na sobie jasnoniebieską długą sukienkę, która podkreślała jej zgrabną sylwetkę, a jej uda były białe i gładkie. – Bardzo elastyczne…
– podczas odbierania filiżanki herbaty, Duan Chiangi lekko klepnął Lin Yiyi w pośladek, natychmiast czując zdumiewający dotyk. Została obmacana na oczach wszystkich, twarz Lin Yiyi lekko się zmieniła, ale pamiętając o tle przeciwnika i o tym, co otrzyma w przyszłości. Natychmiast przybrała uśmiechniętą minę i powiedziała z zalotnymi oczami: – Młody Mistrzu, proszę, pij powoli, herbata jest gorąca!
Patrząc na zalotne spojrzenia Lin Yiyi, Duan Chiangi czuł, że kości mu miękną, upił łyk herbaty i powiedział z uśmiechem: – Dobra herbata! – Następnie spojrzał na Lin Yiyi i rzekł: – Yiyi, wcześniej nie podziękowałem ci za wspaniały prezent, a ostatnio byłem zajęty sprawami, wybacz! Odwdzięczę ci się podwójnie w przyszłości!
– Słysząc to, w oczach Lin Yiyi pojawiła się radość, ale nadal łagodnie powiedziała: – To wszystko jest moim obowiązkiem, Młody Mistrzu, że pamiętasz o mnie w swoim napiętym grafiku, jestem już bardzo zadowolona. – Hm. – Duan Chiangi skinął głową ze zadowoleniem.
Obserwując ich rozmowę, Lin Čen pospiesznie zakaszlał. Widział wcześniej scenę obmacywania przez Duan Chiangi, choć był nieco niezadowolony, wystarczyło pomyśleć, że w przyszłości będzie mógł związać się z potężną Sektą Grzmotów, wszystko było tego warte! W tym momencie Duan Chiangi odwrócił się do Lin Čena i zapytał z uśmiechem: – Przy okazji!
Panie Lin, o czym rozmawialiście wcześniej? – Tak jest, ten Qin Chuan… – Widząc, że Duan Chiangi w końcu przeszedł do rzeczy, twarz Lin Čena rozjaśniła się, pospiesznie opowiedział o sprawie zerwania zaręczyn z rodziną Qin, dodając wiele od siebie.
W trakcie rozmowy, starszyzna rodu Lin również obrzucała Qin Chuana złymi słowami. – Ten Qin Chuan naprawdę przesadza, Yiyi odmówiła mu w ten sposób, a on nadal się wtrąca, to po prostu ropucha chcąca zjeść łabędzie mięso! – Oczy Duan Chiangi zwęziły się, powiedział z nienawiścią: – Panie Lin, proszę się nie martwić, jutro też przybędę do rodu Lin, chcę zobaczyć, jakie sztuczki ten Qin Chuan może wywinąć!
– Słysząc to, serce Lin Čena rozpaliło się radością, mając gwarancję Duan Chiangi, mógł się już całkowicie zrelaksować. Cały ród Lin również był przeszczęśliwy, mając Sektę Grzmotów jako wsparcie, nie tylko nie musieli już bać się rodziny Qin, ale w przyszłości mogli ich nawet zastąpić! Po chwili namysłu Duan Chiangi również wstał: – Panie Lin, ja, jako młodszy, mam jeszcze kilka ważnych spraw do załatwienia, przyjdę jutro, pożegnam się na razie!
– Dobrze, dobrze! – Lin Čen i wszyscy starsi pospiesznie wstali, odprowadzając Duan Chiangi do drzwi. Podchodząc do drzwi, Lin Čen spojrzał na Duan Chiangi obok i uśmiechnął się: – Młody Mistrzu, od teraz nie musisz już nazywać mnie panem rodu Lin.
W końcu sprawa między tobą a Yiyi niedługo się wyjaśni, jeśli się nie gniewasz, możesz nazywać mnie wujkiem Lin. – Wujku Lin! – Duan Chiangi uśmiechnął się lekko i bez wahania odpowiedział.
– Haha… dobrze, siostrzeńcze! – słysząc słowa Duan Chiangi, Lin Čen wybuchnął śmiechem.
Opuszczając ród Lin i idąc ulicą, Duan Chiangi natychmiast przestał się uśmiechać, zwrócił się do starszego podążającego za nim i zapytał: – Starszy Mo, jak poszło śledztwo? – Młody Mistrzu, wszystko zostało wyjaśnione. Ta wiadomość wyszła od Starszego Wielkiego z rodziny Qin.
Mówi się, że ten starszy wielki jest w konflikcie z Qin Chuanem i wydaje się, że chce wykorzystać nasze ręce, aby pozbyć się tego Qin Chuana! – Rozumiem. – Duan Chiangi uśmiechnął się zimno.
– To tylko zabawa w psie kąsanie się. Ale ten Starszy Wielki jest naprawdę marnotrawcą, nawet nie może sobie poradzić z pustakiem Qin Chuanem! – mówiąc to, Duan Chiangi splunął na ziemię z pogardą.
– Więc, Młody Mistrzu, czy przyjdziemy jutro do rodu Lin? – Przyjdziemy! Dlaczego by nie?
– Duan Chiangi uśmiechnął się zimno. – Jak moglibyśmy przegapić taki dobry spektakl? – Kiedyś oszczędziliśmy życie temu pustakowi, tylko po to, żeby zobaczyć, jak niegdyś utalentowany człowiek z Miasta Powracających Chmur pada z chmur na samo dno, prawda?
– Wobec tego… – Starszy w czarnych szatach, imieniem Mo, zawahał się przez chwilę i nie odezwał się. Widząc to, Duan Chiangi uniósł brwi i powiedział z uśmiechem: – Na pewno chcesz powiedzieć o tej kobiecie, Lin Yiyi?
– Starszy Mo skinął głową. – Nie martw się, nie zrobię czegoś takiego z tą brudną szmatą! – Duan Chiangi wzgardliwie powiedział: – Jestem Młodym Mistrzem Sekty Grzmotów, jak mogę chcieć takiej rozpuszczonej, głupiej kobiety?
To tylko zabawa dla zabicia czasu, żeby spróbować czegoś nowego! … Mijał jeden dzień jak mgnienie oka.
Następnego dnia, gdy niebo ledwo zaczęło się rozjaśniać. Po wyjściu z przestrzeni Boskiego Pieca Ziemi i Niebios, Qin Chuan ruszył prosto w kierunku rodu Lin. Dziś miał bowiem umówione spotkanie, by zerwać zaręczyny z rodem Lin!
– Haha… Czy Młody Pan Qin przyszedł sam? Czyżby rodzina Qin nie miała nikogo, kto by cię poparł?
– Widząc Qin Chuana idącego samotnie z daleka, dwóch strażników przed bramą rodu Lin spojrzało na siebie i zaczęło się śmiać. Gdyby to było zwykle, nigdy nie odważyliby się tak traktować członka rodziny Qin, a co dopiero Młodego Pana rodziny Qin. Ale teraz było inaczej, mając Sektę Grzmotów jako wsparcie, nie brali już rodziny Qin pod uwagę.