W rezydencji rodziny Xiao, w głównej sali.
„Cholera! Jak taki niedoceniany odpad, bez rangi, mógł zabić tylu ludzi?!”
Głowa rodziny, Xiao Ming, wybuchnął gniewem. Uderzył z impetem w mahoniowy stół, który z głośnym hukiem pękł, rozpadając się na kawałki.
W auli zaległa cisza, nikt nie śmiał się odezwać.
Xiao Ming miał posępną minę. Jego wzrok padł na ciała leżące na ziemi. Wśród nich był Xiao Youzheng i Zhao Yan.
Wszyscy oni ponieśli straszliwą śmierć, ich ciała były powykrzywiane, zabici jednym potężnym ciosem.
„Jedna osoba, zwykły odpad, zdołała zabić zarówno Youzheng, jak i Zhao Yana!” warknął Xiao Ming, jego oczy były zaczerwienione.
„Głowo rodziny, tego człowieka nie można już lekceważyć” – powiedział cicho stojący obok kamerdyner. „Wyraźnie już osiągnął rangę i jego siła jest niezwykle potężna.”
„Bzdury!” Xiao Ming ryknął, po czym zimno dodał: „Nadal go ścigajcie! Poinformujcie pobliskich bandytów i rozbójników, że kto go zabije, otrzyma nagrodę tysiąca srebrnych taeli!”
Wszyscy spojrzeli po sobie, czując dreszcz w sercu.
Tysiąc taeli!
Taka nagroda wystarczyłaby, by rozpętać krwawą jatkę.
„Poza tym, powiadomcie Gildię Dwóch Węży!” Xiao Ming zgrzytnął zębami. „Ten dzieciak pewnie chce dostać się do gminy Qiongshui. To terytorium Gildii Dwóch Węży. Niezależnie od kosztów, musi umrzeć!”
„Tak!”
Wszyscy jednogłośnie odpowiedzieli i szybko się wycofali.
……
Głęboko w górach szalał nocny wiatr.
Xiao Zizai siedział ze skrzyżowanymi nogami, jego aura pulsowała jak przypływ i odpływ.
Chociaż jego ubranie było splamione krwią i lekko podarte, jego twarz pozostała surowa i niezłomna.
„Huuu…”
Powoli wypuścił z ust stęchłe powietrze. Delikatne złote światło emanowało z jego ciała, a wewnętrzna siła przepływała w nim jak grom, jego aura stale rosła.
W następnej chwili cała jego energia wstrząsnęła się, jakby przełamał jakąś barierę, a jego wewnętrzna siła ponownie gwałtownie wzrosła!
„Boom!”
Potężna aura wybuchła z jego ciała, natychmiast ogarniając otoczenie i wzniecając podmuch wiatru.
Ósma ranga mistrza sztuk walki!
Xiao Zizai powoli otworzył oczy, w jego źrenicach przemknął zimny błysk.
Spojrzał na swoje dłonie, czując w ciele niewyobrażalnie pełną siłę, a kąciki jego ust lekko się uniosły.
„Skuteczność Wielkiej Pigułki Powrotu jest naprawdę niewiarygodna.”
W tym czasie wielokrotnie walczył z goniącymi go, w pełni wykorzystując potencjał pigułki, wreszcie zrobił kolejny krok, skutecznie przełomując się do ósmej rangi.
Co ważniejsze, w jego panelu.
【Slaughter Points: 1300】
Jego wzrok lekko się zamigotał.
Te tysiąc trzysta Slaughter Points było kumulacją jego ciągłych walk w ostatnim czasie. Pościg rodziny Xiao był nieustanny, choć za każdym razem nie zdobywał ich wiele, to zyskiwał je stale.
„Zabijanie, rzeczywiście, jest moim najlepszym pożywieniem.”
Lekko wstał, spontanicznie wbił swój długi miecz w ziemię, lekko ściskając rękojeść, czując zimny dotyk dłoni.
„Rodzino Xiao… skoro tak bardzo o mnie myślicie, będę się z wami bawił do końca.”
„Ale najpierw, muszę jeszcze trochę się wzmocnić!”
Xiao Zizai usiadł ze skrzyżowanymi nogami, przed jego oczami pojawiła się technika umysłu Praktyki Smoczego Wizerunku i Lotosu.
Ta sztuka walki, od kiedy zaczął ją ćwiczyć, wykazywała niewyobrażalny, przerażający potencjał. Z każdym kolejnym poziomem zyskiwał siłę jednego smoka i jednego słonia, jego kości stawały się coraz silniejsze, a siła nieograniczona.
Samo spojrzenie na Slaughter Points potrzebne do jej rozwoju, które było nieporównywalne z innymi sztukami walki, mówiło samo za siebie.
Z trzeciego na czwarty poziom, wymagało to aż tysiąca Slaughter Points!
Jego wzrok lekko się poruszył, ponownie spojrzał na Slaughter Points w panelu.
„Chociaż jest mi żal…”
Zamruczał cicho, ale w następnej chwili jego spojrzenie stało się niezachwiane.
„Ale mistrzostwo i techniki są podstawą siły, inne sztuki walki są tylko wsparciem!”
Zdecydowawszy się, Xiao Zizai bez wahania zainwestował tysiąc Slaughter Points w Praktykę Smoczego Wizerunku i Lotosu.
„Boom—”
W jednej chwili poczuł, jak krew w jego ciele dudni, niczym wzburzone morze, wewnętrzna siła płynęła jak grom, kości i mięśnie wydawały serię głośnych trzasków.
Wszystkie pory jego ciała nagle się otworzyły, czarne plamy krwi zaczęły przenikać na powierzchnię skóry, emitując odrażający zapach, natychmiast pokrywając go w nieporządku.
„To jest… zanieczyszczenie?”
W jego sercu pojawiło się zdziwienie, po czym poczuł delikatne uczucie odświeżenia bijące z kości i mięśni, jakby wszystko w jego ciele zostało przemyte na nowo.
【Gratulacje dla gospodarza, Praktyka Smoczego Wizerunku i Lotosu osiągnęła czwarty poziom!】
Chłodny komunikat pojawił się w jego umyśle.
Xiao Zizai powoli otworzył oczy, w jego spojrzeniu pojawił się błysk.
Podniósł rękę, zacisnął ją w pięść, czując w ciele jeszcze potężniejszą moc niż wcześniej.
„Siła czterech smoków i czterech słoni…”
Szepnął cicho, po czym nagle wyprowadził cios!
„Boom!”
Ogromny głaz przed nim eksplodował, zamieniając się w niezliczone drobne kamyczki, które rozprysły się na wszystkie strony.
Siła tego ciosu była tak duża, że spowodowała pęknięcie ziemi.
„To jest siła.”
Xiao Zizai skinął z zadowoleniem głową, po czym skierował swój wzrok na Golden Bell Shield.
„Pozostałe trzysta punktów, wykorzystam je tutaj.”
Kiedy wcześniej zdobył tę sztukę walki, sprawdził ją. Golden Bell Shield to niezwykle potężna technika obronna. Po osiągnięciu mistrzostwa staje się niewrażliwy na ostrza i pociski, będąc mistrzowską techniką ratującą życie.
Co więcej, ta sztuka walki może również wzmocnić ciało, wzajemnie uzupełniając Praktykę Smoczego Wizerunku i Lotosu.
„Ulepsz!”
Ponownie skierował swoją myśl.
【Golden Bell Shield ulepszony do poziomu początkującego (100/300)!】
Dudnienie rozległo się w jego ciele, mógł wyraźnie czuć, jak jego kości i mięśnie stają się coraz bardziej wytrzymałe, powierzchnia mięśni lekko zaróżowiła się delikatnym złotym blaskiem, a skóra stała się jak brąz lub żelazo, emanując subtelnym blaskiem.
Wstał, poruszając stawami, wydając „chrupnięcia”.
„Z Golden Bell Shield moje ciało stało się jeszcze silniejsze.”
Mruknął, podniósł rękę i uderzył w pobliskie duże drzewo.
„Chrup!”
To duże drzewo zostało natychmiast złamane wpół, a jego upadek wywołał głośny łoskot.
„Hm?”
Xiao Zizai lekko się zdziwił, po czym pojawił się lekki uśmiech.
„Wygląda na to, że… istnieje jakaś specjalna interakcja między Golden Bell Shield a Praktyką Smoczego Wizerunku i Lotosu.”
Zamknął oczy i poczuł, jak aury obu sztuk walki wzajemnie się rezonują, a efekt wzmocnienia przekroczył jego oczekiwania.
„Teraz, niewrażliwość na ostrza i pociski, wyrywanie gór i rzek, nie jest już pustym gadaniem.”
Kąciki jego ust ułożyły się w zimny uśmiech.
……
Następnego dnia, po kolejnym dniu treningu, skonsolidował swoją rangę i sztuki walki.
„Gmina Qiongshui…”
Xiao Zizai kontynuował podróż, kierując się prosto do celu. Nawet bez techniki ruchu, dzięki przerażającej sile fizycznej, jego prędkość była niezwykle wysoka, jak galopujący koń.
Na brzegu wielkiej rzeki, woda lśniła, zapadał zmierzch.
Xiao Zizai, w szarym płaszczu, z twarzą pokrytą pyłem z gór i lasów.
Lekko dysząc, po dniu i nocy biegu, w końcu dotarł do tego nadbrzeża.
Wiatr od rzeki owiewał jego twarz, niosąc słaby zapach wody.
Podniósł wzrok i zobaczył szeroką rzekę, falującą błękitnymi wodami, kilka małych łodzi kołyszących się na falach, głosy pokrzykujących łodziarzy rozlegały się wszędzie.
„Panie, chcesz przepłynąć?”
Podszedł łodziarz, o ciemnej skórze i szczerym uśmiechu.
Xiao Zizai nie odezwał się wiele, wyjął z kieszeni grudkę srebra i rzucił ją.
„Chcę jedną łódź, pokój najwyższej klasy” – jego głos nie był głośny, ale emanował chłodem.
Łodziarz wziął srebro i spojrzał na nie, natychmiast otworzył szeroko oczy. Srebro lśniło, wyraźnie było warte fortunę.
„Panie, jesteś naprawdę hojny! Jedna łódź nie potrzebuje tyle pieniędzy, to…”
„Reszta jako nagroda, nie gadaj tyle” – Xiao Zizai mówił oschle, po czym ruszył w stronę nieco większej łodzi.
Inni łodziarze i czekający pasażerowie wokół patrzyli z zaskoczeniem. Niektórzy szeptali, inni patrzyli z chciwością.
Xiao Zizai widział to, uśmiechając się lekko.
„Jeśli chcecie spróbować, śmiało. To zaoszczędzi mi szukania was.”
Celowo pokazał swój bogactwo, aby przyciągnąć chciwców.
Jego Slaughter Points wciąż były niewystarczające. Martwił się, że nie znajdzie odpowiednich „zielonych” do zebrania.
Niestety, otaczający go ludzie tylko szeptali, ale nikt nie odważył się go sprowokować.
Xiao Zizai poczuł rozczarowanie, pokręcił głową, a następnie wsiadł na łódź, usiadł ze skrzyżowanymi nogami i zamknął oczy, aby odetchnąć.
Wiatr od rzeki wiał, jego szata lekko się unosiła, a aura zabójcy ukrywała się w jego ciele.