W Zhengzhou, w zachodniej części miasta, znajdował się niewielki dom handlowy.
Targował się głównie towarami z południa i północy kraju. Zwykle często krzątały się tam woły juczne i konie, a odgłos kół wozowych nie milknął.
Jednak od czasu, gdy spadł śnieg, interesy domu handlowego podupadły, a od tamtej pory przejechał przez niego zaledwie jeden karawan.