Biała postać wirowała i podskakiwała między stalagmitami, a nadlatujące pociski jadowe były odrzucane jeden po drugim kamiennym mieczem. Wydawało się, że Procia i Pająk Toksujący znalazły się w impasie.
Pająk Toksujący już od dawna uważał Procię za godnego przeciwnika i ostrożnie obserwował każdy jej ruch.
Nie odważał się lekko zbliżyć do tej niebezpiecznej małej istoty, mógł jedynie nieustannie miotać pociski jadowe, by wyczerpać siły Proci.