Po upadku z grzbietu Proci, mała szara mysz, która wylądowała na ziemi, powoli się podniosła, a następnie zobaczyła przed sobą długie i lepkie, blade fioletowe nici, mocno oplatające łapy Proci i ciągnące ją w głąb jaskini.
Procia desperacko szamotała się w powietrzu, machając ostrymi pazurami tnącymi nici, ale te nici były mocne jak stal, niezależnie od cięć czy ugryzień, nie wykazywały żadnych oznak zerwania.
Mi Li szybko sprawdziła mapę, aby potwierdzić sytuację. Wraz z postępującym wgłębianiem się Proci, podziemna jaskinia Białego Lasu zaczęła się stopniowo odsłaniać na mapie.