Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 15

1247 słów6 minut czytania

(Uwaga: Czternasty rozdział poprzedzały treści nadpisane w późniejszym czasie. Począwszy od rozdziału piętnastego, większość treści pierwszej części powróci do wczesnego stylu autora, z jedynie drobnymi zmianami w szczegółach zgodnie z późniejszymi ustaleniami.)
Wygląda na to, że aby oszczędzić siły, kilkanaście stworzeń typu Long-armed Demon nie chwyciło gałęzi, by poruszać się po drzewach, lecz maszerowało grupkami przez las.
Widząc te istoty, które nie niosły ze sobą zbyt wielu zapasów, lecz były w pełni uzbrojone, Mi Li utwierdziła się w przekonaniu, że ich celem było polowanie.
Procia zachowała pewien dystans, cicho podążając za grupą od tyłu. Według przypuszczeń Mirari, grupa Long-armed Demonów przyciągnie uwagę wielu potworów, a większość powinna aktywnie unikać skoncentrowanych grup Long-armed Demonów.
Jej myśl była słuszna. Po drodze większość potworów widząc dużą grupę Long-armed Demonów, trzymała się z daleka i żaden potwór nie zauważył Proci ukrywającej się w trawie, gdy ta cicho podążała za grupą.
W miarę postępów grupy, otaczające drzewa stawały się coraz wyższe i gęstsze, stopniowo zasłaniając światło słoneczne, a otoczenie stopniowo stawało się coraz ciemniejsze.
Gdy dotarli w głąb Białego Lasu, drzewa zasłaniające niebo sprawiły, że otoczenie pogrążyło się w całkowitej ciemności. Procia nie widziała kierunku, mogła jedynie ostrożnie podążać za krokami Long-armed Demonów i powoli się posuwać naprzód.
Nie wiadomo, jak długo szli, ale chociaż otaczające drzewa nadal były wysokie, ich liczba stopniowo malała.
Gdy ponownie spojrzeli w niebo, nie tylko Procia, ale i Mi Li ze zdumieniem otworzyły oczy –
Niebo nie było już matowożółte, lecz stało się dziwnie atramentowo-zielone.
Grube ciemne chmury zasłoniły niebo, widać było jedynie słabe promienie słońca. Na skraju pola widzenia pojawiła się warstwa gęstej mgły, w której majaczyły ciemne sylwetki, niewyraźne.
Otoczenie stawało się coraz dziwniejsze, a w powietrzu unosił się mdlący zapach zgnilizny.
Krzewy stawały się coraz rzadsze. Aby nie zostać odkryta przez Long-armed Demonów, Procia musiała stopniowo zwiększać dystans od grupy i podążać z daleka.
Ziemia pod stopami stawała się coraz bardziej miękka i wilgotna. Procia nieopatrznie wdepnęła jedną łapą w błoto.
【Wygląda na to, że to jest bagno】
【……Co się kryje w tym bagnie, dlaczego nawet niebo wygląda tak?】
Podążając za Long-armed Demonami przez pewien czas, ogromny cień zaczął wyłaniać się z gęstej mgły. Procia wytężyła wzrok i zobaczyła gigantyczne drzewo sięgające nieba.
Ogromne korzenie rozciągały się od powierzchni ziemi w głąb jej wnętrza, potężny, atramentowo-zielony pień wyrastał z kulistego, gigantycznego kłącza, otoczony szmaragdowymi liśćmi, sięgającymi nieba. Na kulistym kłączu u podstawy znajdowała się ogromna, okrągła dziupla drzewa, wypełniona po brzegi czernią.
【To drzewo…… ma na oko sto metrów wysokości】
Mirari spekulowała na temat wysokości stojącego przed nią drzewa, podczas gdy Procia wpatrywała się w drzewo sięgające nieba z otwartymi ustami, niemal wybuchając ekscytacją i szokiem z jej bursztynowych oczu.
„Na tym świecie…… naprawdę jest takie wielkie drzewo!”
Widząc Małego Wilka wpatrującego się w gigantyczne drzewo z wyrazem szoku na twarzy, Mi Li lekko się uśmiechnęła.
Jest wiele wspaniałych cudów tego świata. Jeśli Procia lubi przygody, rozważy poprowadzenie jej, by zobaczyła te cuda.
【……!】
【Xiao Pu Luo, zatrzymaj się, coś się dzieje.】
Nagle Long-armed Demony przed nimi zatrzymały się, a następnie zaczęły rozchodzić się na boki.
Chłód nagle opanował wszystko. Procia poczuła, jak jej sierść staje dęba. Z napięciem spojrzała w kierunku ogromnej, czarnej dziupli.
【Coś… nadchodzi, szybko się ukryj!】
Po zorientowaniu się w sytuacji, Procia odwróciła się i wycofała na pewną odległość. Nie widząc w pobliżu żadnych krzaków, do których mogłaby się schować, Procia szybko wspięła się na drzewo i ukryła na gałęzi, ostrożnie obserwując.
Z zgrzytliwym sykiem, z dziupli wyłoniła się ogromna bestia.
— To był złoty, gigantyczny wąż o długości kilkudziesięciu metrów, z paszczą pełną ostrych kłów. Wysoko uniósł głowę, a jego czerwone, pionowe źrenice emanowały potężną presją i niezrównaną majestatycznością, niczym król bagien.
Procia instynktownie poczuła zagrożenie, jej ciało mimowolnie zadrżało, a oczy wbiły się w złotego węża.
Widząc stan Proci, Mi Li zamiast niej aktywowała system skanowania:
Czystej krwi gigantyczny pyton bagienny
Nazwa: Hydras
Poziom: 36
Ocena: Potwór klasy B
Duży wąż żyjący na bagnach, porusza się zwinne, jest dobrym kopaczem, często ukrywa się w miękkiej ziemi i na bagnach, polując na naziemne ofiary, posiada wielką siłę pozwalającą zmiażdżyć ofiarę w miazgę.
【Hydras?!】
……Ten potwór ma nawet własne imię!
Zazwyczaj, gdy dziki potwór ma imię, oznacza to, że posiada wyraźną samoświadomość i wysoki poziom inteligencji. Ten Hydras, nawet jeśli nie jest władcą tego regionu, powinien być niezwykle niebezpieczną istotą.
Przywódca grupy Long-armed Demonów krzyknął. Kilkanaście Long-armed Demonów rozbiegło się, utrzymując dobry dystans od Hydrasa; ponad połowa szybko wspięła się na pobliskie drzewa.
Po kolejnym krzyku Long-armed Demony zdjęły z pleców kamienne oszczepy i po serii ciosów kilkanaście oszczepów poleciało w kierunku Hydrasa.
Hydras zamachnął się potężnym ogonem, odrzucając z powrotem ponad połowę oszczepów. Pozostałe ugodziły ciało Hydrasa, lecz większość została odbita przez łuski. Tylko kilka oszczepów wbiło się w skórę Hydrasa, ale dla niego nie miało to znaczenia.
Rozległ się drugi krzyk. Long-armed Demony chwyciły drugie oszczepy i ponownie rzuciły w Hydrasa.
Lecz tym razem Hydras nie przyjął oszczepów w miejscu. Jego ogromna głowa dotknęła ziemi, a następnie z niezwykłą prędkością ruszył do przodu, unikając w ten sposób większości rzuconych oszczepów!
Hydras wpadł między Long-armed Demony. Potężny ogon zmiażdżył grupę Long-armed Demonów na ziemi, łamiąc przy tym dwa pobliskie drzewa, a Long-armed Demony z drzew spadły na ziemię.
Wycelowawszy w jednego z Long-armed Demonów leżącego na ziemi, Hydras otworzył swoją krwawa paszczę i ugryzł go, a następnie wyrzucił w powietrze!
Long-armed Demon w powietrzu panicznie machał rękami, ale nic to nie dało. Wkrótce został złapany przez otwartą paszczę Hydrasa, podążając prosto do brzucha węża.
Widząc to, inne Long-armed Demony były przerażone. Niektóre zaczęły drżeć, nie śmiały dalej atakować.
Ale po kolejnym krzyku przywódcy Long-armed Demonów, przerażone istoty uspokoiły się i wyrzuciły pozostałe oszczepy i topory bojowe, które miały przy pasach.
Lecz w następnej sekundzie wydarzyło się coś nieprawdopodobnego dla Proci i Mi Li stojących na zewnątrz.
Hydras szybko zwinął się w kłębek, a następnie z niezwykłą prędkością zamachnął się ogonem. Ogromny ogon obracał się z ogromną prędkością, tworząc cyklon, który zepchnął wszystkie lecące pociski z kursu!
Co to za ruch!
Zanim Long-armed Demony zdążyły zareagować, Hydras ponownie zamachnął się ogonem — tym razem nie był to poziomy zamach, lecz potężne uderzenie w miejsce, gdzie znajdowało się kilka Long-armed Demonów.
Wąż uderzył ogonem w wilgotną ziemię, podnosząc chmurę wody, a ziemia zadrżała.
Gdy wąż podniósł ogon, tam gdzie przed chwilą stały dwa lub trzy Long-armed Demony, leżały tylko strzępy mięsa.
Widząc to, Long-armed Demony wpadły w panikę. Niektóre szybko wspięły się na drzewa, inne natychmiast odwróciły się, by uciekać.
Hydras wpatrywał się w uciekające sylwetki, a jego oczy błysnęły fioletowym światłem.
【!】
【Uciekaj! Xiao Pu Luo! Szybko!】
Procia otrząsnęła się i szybko zeskoczyła z drzewa, biegnąc z całej siły w kierunku Białego Lasu.
Wraz z rozbłyśnięciem fioletowego światła, z wody wystrzeliła okrągła bariera o promieniu kilkuset metrów, skupiona wokół Hydrasa.
W momencie pojawienia się bariery, Procia w ostatniej chwili uciekła poza jej zasięg. Odwróciła się i zobaczyła, jak kilka szybko biegnących Long-armed Demonów zderzyło się z barierą, a następnie zaczęło w nią desperacko uderzać, w ich oczach widać było nieukrywaną grozę.
【Ten wąż potrafi używać magii?!】
„Magia…… co to jest magia?”
【Magia to… na razie zapomnij! Szybko, uciekaj z bagien! Wyjaśnię ci, czym jest magia, jak wrócimy!】
Procia skinęła głową i z całej siły popędziła w kierunku Białego Lasu, uciekając z terytorium Hydrasa bez oglądania się za siebie.
……
Hydras udusił ostatniego Long-armed Demona i bez pośpiechu włożył go do pyska. Następnie spojrzał w kierunku Białego Lasu.
„……Szybko uciekli”
Bariera zniknęła, Hydras powoli wrócił do drzewa i zaczął drzemać.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…