Tushan Yaya mogła na chwilę odłożyć swoją żelazną wolę dla swojej siostry i ulec potędze Su Hao. Mimo że zwykle działała bez skrupułów, nadal słuchała słów Tushan Honghong. Jednak myśl, że właśnie poniosła druzgocącą klęskę pod pachami Su Hao, nie zdążywszy nawet użyć Mroźnej Lichej Energii, a teraz musi znosić jego rozkazy, sprawiała, że czuła się okropnie.
Chociaż Tushan Yaya teraz pozornie słuchała i cierpliwie siedziała, ucząc się, w jej sercu narastała determinacja. Myślała o tym, że pewnego dnia pokona Su Hao. Zgniecie go na ziemi i mocno kopnie go w tyłek swoimi małymi nóżkami.
Niech Su Hao poczuje, jak to jest być przyciskanym pod pachami i obwożonym po połowie Tu Shan City. Na myśl o błagającym o litość Su Hao, Tushan Yaya zaśmiała się głośno. „Hihhi!”