Dziś Tobesk miał być gwarne, ale zgodnie z harmonogramem Księżniczka Małgorzata Andegaweńska i jej świta mieli przyjąć rodzinę królewską, więc Shear nie miał szansy zbliżyć się do księżniczki tego dnia.
Dlatego po opuszczeniu stacji kolejowej w Tobesk, Shear nie szukał Pani Galiny, ani nie śledził Panny Sylvii, lecz wyszedł z grupą ludzi z Kościoła Świtu i zjadł obiad z Ojcem Augustusem w kościele.
Po południu, wczesnym popołudniem, otrzymał swój Prezent na wczesną zimę jako kluczowy wyznawca. Został mu jesienny pomidor among sezonowych owoców i warzyw, który Shear zostawił dla siebie i razem z Mią zjadł na drodze w gęstej mgle. Kot wydawał się lubić te warzywa... albo owoce.