Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 14

1139 słów6 minut czytania

Bip bip~
ZBIÓRKA NA POJAZDY!
Sygnał zbiórki zabrzmiał pod blokiem mieszkalnym numer 22, a po chwili dały się słyszeć pospieszne kroki.
Elitarna drużyna piechoty zebrała się w szyku obok bojowego wozu szturmowego „Warrior 3”.
Po meldunku i upewnieniu się, że wszyscy są obecni, żołnierze sprawnie wsiedli do pojazdu i wyruszyli poza teren kampusu.
Dzisiejszym celem był okręg mieszkalny Etap II przebudowy Noczne Miasto Uniwersyteckie, naprzeciwko północnej bramy zachodniej dzielnicy.
Kou Chen-juan często odwiedzał ten okręg przed Apokalipsą, ponieważ wieczorami pojawiało się tam wiele straganów z nocnego targu, stanowiących najlepsze miejsce na małe co nieco.
Znał więc jego układ z grubsza. Cały okręg składał się z ośmiu budynków, każdy o wysokości 20 pięter, z dwoma klatkami schodowymi na budynek i czterema mieszkaniami na piętro.
Oznaczało to pojemność 1280 mieszkań, ale biorąc pod uwagę jego odległe położenie i fakt, że mógł nie być w pełni zasiedlony, można było ostrożnie szacować, że zamieszkiwało go około 1000 gospodarstw domowych.
Zakładając średnio dwie osoby na mieszkanie, na miejscu mogło być co najmniej tysiąc zombie, które nie przeszły Apokaliptycznej transformacji.
Chociaż czyszczenie każdego pokoju było uciążliwe i powolne, to przy ograniczonej liczbie dostępnych osób, był to najbardziej pewny sposób postępowania.
W obliczu jasnej przyszłości, tym bardziej potrzebna była strategiczna determinacja, by nie podejmować niepotrzebnego ryzyka!
Jeśli chodzi o zombie w akademikach, Kou Chen-juan je zignorował – ich gęstość była zbyt niska, a zysk czasowy zbyt mały.
Pojazd opancerzony „Warrior” szybko dotarł do bramy okręgu mieszkalnego.
Ponieważ ten obszar zabudowy był jedynym na kilka kilometrów w promieniu, Kou Chen-juan nie miał już obaw.
WSZYSCY OPUSZCZAJĄ POJAZDY I PRZYGOTOWUJĄ SIĘ DO WALKI, Z WYJĄTKIEM SNajperów!
TAK JEST!
Po otrzymaniu rozkazu, żołnierze z elitarnej drużyny piechoty szybko wysiedli z pojazdu i przyjęli pozycje taktyczne.
NASZYM ZADANIEM ETAPU PIERWSZEGO JEST OCZYSZCZENIE OKRĘGU Z BŁĄKAJĄCYCH SIĘ ZOMBIE. WSZYSCY FORMOWALI PRZY OBECNYM BOJOWYM WOZIE SZTURMOWYM „WARRIOR 3” FUNDAMENTY OBRONY.
PRZYGOTOWAĆ SIĘ DO OGNIA DO ZOMBIE!
Gdy to powiedział, Jia Sanniu z grupą ludzi zaczął przepychać rowery elektryczne stojące na chodniku w kierunku wejścia do osiedla.
Pchali je jeden po drugim, wywracając, tworząc z nich mały mur przeciwzombie.
Gdy mur był gotowy, żołnierze stanęli za nim, gotowi do strzału, a Kou Chen-juan wydał kolejne rozkazy.
HU JUNPENG! URUCHOM KLAKSON!
TAK JEST!
Bip~
Bip~
Bip~
Ostry dźwięk klaksonu zabrzmiał przy bramie osiedla i szybko rozniósł się w jego wnętrzu!
W ciągu kilku sekund w okręgu mieszkalnym zapanował niepokój.
Ryk~
Ryk~
Narastające zewsząd wycia stawały się coraz bliższe. Zombie, które bezmyślnie błąkały się po osiedlu, jakby zostały wezwane.
Jak nakręcone, wyruszyły z każdego zakątka osiedla w kierunku miejsca, z którego dobiegał dźwięk klaksonu.
BUM~
Ramię Jia Sanniuhu lekko się wstrząsnęło, gdy przycisnął kolbę karabinu do ramienia. Pierwsze zombie pojawiające się w celowniku padło od strzału.
To było jak preludium do symfonii!
Coraz więcej zombie zaczęło pojawiać się w zasięgu wzroku.
BUM~
BUM~
BUM~
Ciągły ostrzał stawał się coraz szybszy, a niemal każdy strzał kończył się upadkiem zombie!
Żołnierze z pistoletami maszynowymi i strzelbami strzelniczymi z niecierpliwością patrzyli, bo ze względu na optymalny zasięg strzału, jeszcze nie mogli otworzyć ognia.
Na szczęście to nerwowe oczekiwanie nie trwało długo. Coraz więcej zombie gromadziło się, a wyczuwając zapach mięsa i krwi, wpadły w tryb szału!
Niczym dziki, zaatakowały w masie!
Ryk~
Ryk~
Z krwiożerczym szaleństwem
Rzuciła się na nich stuosobowa fala zombie!
Żołnierze, których było zaledwie kilkunastu, wydawali się być jak łódź jednonawowa na czarnej fali, w niebezpiecznej sytuacji.
Odczuwając tę potężną presję, wszyscy nabrali powagi.
A wśród tłumu zombie kilka zwróciło uwagę Kou Chen-juana.
Wszystkie te zombie biegły na przedzie grupy, a ich dystans do reszty stada powiększał się z każdą chwilą. Ich prędkość była wyraźnie znacznie większa niż innych zombie!
CZY EWOLUCJA?
Kou Chen-juan nie miał czasu na myślenie. Przez radio zaczął wydawać rozkazy.
STRZELCY WYBOROWI Z GRANATNIKAMI ZAJMUJCIE POZYCJE OCZEKUJCIE NA ROZKAZY!
KARABIN MASZYNOWY NA POJEŹDZIE GOTOWY!
OGIEŃ!
Ledwie padły słowa, karabin maszynowy na dachu, który z niecierpliwością czekał, wystrzelił oślepiający słup ognia, szaleńczo rycząc.
Gęsta salwa metalowych pocisków, jak pióra wycieraczek, zamiatała wszystko, rozrywając cel jak krople wody na przedniej szybie, rozcinając na kawałki!
Kilka szybko biegnących zombie na czele zostało natychmiast rozerwanych przez metalowe bicze wystrzelone z lufy karabinu, a ich ciała rozprysły się na ziemi, mieszając z posiekanymi szczątkami innych zwykłych zombie.
Ta scena w pełni obrazowała zasadę, że pod kalibrem wszyscy są równi!
Jednak jeden karabin maszynowy nie był w stanie w pełni stłumić tego niewielkiego stada zombie. Kilku uciekinierów szybko zbliżyło się do wcześniej uformowanego muru przeciwzombie.
TRZASK~
Kilkoro zombie, które nie przebiły się przez ogień, uderzyło w stos rowerów elektrycznych, powodując wstrząsy muru.
BUM~
BUM~
BUM~
Zombie, które nie zdołały się przebić, zostały niebawem trafione przez żołnierzy z strzelbami, a ich całe ciała eksplodowały!
Rozpryski krwi i szczątków, ze względu na bliskość, rozprysnęły się nawet na bojowe uniformy żołnierzy.
CHRUP CHRUP~
Pistolety maszynowe również zaczęły ryczeć, prowadząc ostrzał do zbliżających się zombie.
Podczas tego ostrzału kontrolowali zużycie amunicji, zmieniając magazynki, utrzymując stabilny przepływ ognia.
Pod tak intensywnym ogniem, ciężki karabin maszynowy na pojeździe kończył właśnie taśmę amunicji.
Słysząc, że ryk ciężkiego karabinu maszynowego staje się przerywany, Kou Chen-juan wiedział, że to sygnał o kończącej się amunicji i natychmiast zawołał przez radio:
LEKKI KARABIN MASZYNOWY OGNIA! CIĘŻKI KARABIN MASZYNOWY ZMIANA AMUNICJI!
Snajper, który już ustawił lekki karabin maszynowy QBJ-201 kalibru 5.8 mm, usłyszał rozkaz i natychmiast pociągnął za spust.
Skierował go w stronę stada zombie, które jak fala wylewało się, gdy tylko brakowało ognia z ciężkiego karabinu maszynowego, ponownie spowalniając ich postępy.
Snajperskie karabiny miały zbyt małe zastosowanie wobec stada zombie, dlatego Kou Chen-juan z góry przewidział obecność snajpera, aby użył wolnego karabinu maszynowego jako uzupełnienia luki ogniowej.
Stado zombie było szybko niszczone pod tym potężnym ogniem, w końcu to tylko kilkaset zombie, które szybko stały się rzadkie.
Częstotliwość strzałów maleła wraz ze zmniejszaniem się gęstości zombie, a ostatecznie, podobnie jak przybywające z hukiem stado, całkowicie zniknęło w okręgu mieszkalnym.
Widząc ostatniego zombie padającego na ziemię, serce Kou Chen-juana, które biło jak szalone, powoli się uspokoiło!
Dopiero stając twarzą w twarz ze stadem zombie, można było zrozumieć, jak przerażające są, gdy zbiorą się w grupę – te istoty pozbawione strachu i bólu, całkowicie zdominowane przez instynkt krwiożerczości.
Jeszcze stuosobowe stado zombie, pod nieustannym ostrzałem krzyżowego ognia z lekkiej i ciężkiej broni maszynowej, bez względu na koszt, kilkakrotnie uderzyło w wcześniej zbudowany mur przeciwzombie.
Gdyby napotkali takie stado bez osłony, siła ognia tej jednej drużyny z pewnością nie wystarczyłaby do obrony!
Na szczęście przewidziałem to i byłem ostrożny, inaczej mogłem na tym polec!
Zagrałem zbyt wiele razy na niskim poziomie z pojedynczymi zombie, prawie zapominając, jak groźne są zombie!
Te stuosobowe stada są tak zabójcze! Trudno sobie wyobrazić stada liczące tysiące w dzielnicach i dziesiątki milionów w miastach!
Widząc ciała rozrzucone po ziemi, radość ze zwycięstwa zagłuszyła fizyczne i psychiczne niedogodności. Kou Chen-juan powiedział z lekkim entuzjazmem:
WSZYSCY, PRZERWA NA PIĘĆ MINUT W MIEJSCU, A POTEM ROZPOCZNIEMY SPRZĄTANIE POLA BITWY!

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…