Li Minghua naturalnie rozumiał znaczenie zdziwionych min Zhao Ganga i Xing Zhiguo. Ale się tym nie przejmował. Te zapasy zostały zdobyte podczas walki z Japońskimi podpalaczami, więc jedzenie czegoś dobrego było czymś oczywistym.
Ponadto, wcześniej już rozmawiał z Li Yunlongiem, że Niezależna Kompania ma swobodę rozwoju i autonomię. Dlatego, nawet jeśli Zhao Gang i Xing Zhiguo mieliby jakieś zastrzeżenia, nie bał się ich. Zatem Li Minghua skinął głową i powiedział do Zhao Ganga i Xing Zhiguo: „Komisarzu polityczny, i zastępco dowódcy pułku, proszę bezceremonialnie, jedzcie do syta.
Końskie mięso i bułki z białej mąki w garnku pochodzą z wczorajszego zdobycia japońskich wież obronnych. Wiecie, wczoraj nie tylko zdobyliśmy wieże obronne, ale także zabiliśmy kilkunastu kolaboracyjnych kawalerzystów. Dwa z tych koni zostały ranne, więc po powrocie ubiliśmy je, aby poprawić wyżywienie żołnierzy.