Po umyciu, przebrani w swobodne ubrania, wyszli na spacer trzymając się za ręce.
„Mały An, właśnie sprawdziłam, jest tu tyle pysznego jedzenia, szaszłyki, hot-pot, kuchnia rosyjska, a także pieczony cały baran, pieczone udko barana, żeberka baranie, ryby z jeziora też są pyszne, co mam teraz jeść, mam zawrót głowy od nadmiaru wyboru” – Chen Nanśing miała wyraz twarzy pełen wahania.
„Nie spiesz się, zjemy po kolei, na pewno wszystkiego spróbujesz, mały łakomczuszku”.