Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 7

1181 słów6 minut czytania

— Stary demonie, zboczony stary demonie!
Chen Xue wołała w sercu, właśnie uciekła z wilczej jamy, a wpadła do legowiska tygrysa. Skończyła, wszystko skończone.
„Aaa~”
Myśląc o swoim możliwym losie, Chen Xue nagle krzyknęła, co sprawiło, że Lin Chen, który właśnie wysłał rodzinę pytonów na spotkanie z przodkami, wzdrygnął się i spojrzał w kierunku Chen Xue.
„Nie, zboczony stary demonie, nie podchodź!” Czując na sobie wzrok Lin Chena, Chen Xue krzyknęła ze strachu.
„Zboczony stary demon? Ja?”
Patrząc na Chen Xue, która ewidentnie była przerażona, Lin Chen był zdziwiony. Kiedy on robił coś zboczonego? Przecież walczył z demonami, szerzył sprawiedliwość, prawda?
Szybko~
W tym momencie z lasu przyleciała postać i natychmiast znalazła się przed Chen Xue. Był to Xu Fei, który otrzymał wiadomość od Lin Chena.
„Starszy Bracie Xu?”
Widząc przybyłego, Chen Xue przez chwilę była zdumiona, po czym krzyknęła: „Starszy Bracie Xu, uciekaj szybko, to zboczony stary demon!”
„Zboczony stary demon?”
Xu Fei spojrzał na nieskazitelnie czystego, uśmiechniętego Lin Chena, a kącik jego ust lekko zadrgał. Czy to jest zboczony stary demon?
„Kolego Lin, przepraszam!”
Xu Fei uśmiechnął się niezręcznie, po czym spojrzał na niemal załamaną Chen Xue obok i zimno ryknął: „Chen Xue, obudź się!”
Po tej zimnej reprymendzie Xu Feia, niemal załamana Chen Xue poczuła się jak uderzona kijem. Po chwili oszołomienia, jej spojrzenie odzyskało blask. Patrząc na Xu Feia, była zdumiona.
„Starszy Bracie Xu…
Xu Fei spojrzał na Chen Xue z nieco ponurą miną: „Mówiłem ci już, żebyś nie działała sama. Jako praktykująca, zaledwie widziałaś kilka krwawych scen, dlaczego tak się wystraszyłaś?”
„Starszy Bracie Xu, on…” Chen Xue spojrzała na Lin Chena niedaleko, a w jej wyrazie twarzy wciąż malował się strach.
Lin Chen właśnie domyślił się, że Chen Xue była przestraszona jego okrutnymi metodami, jednak nie żałował, w końcu to było jego źródło.
„Moje metody mogły być nieco brutalne, ale z pewnością nie jestem żadnym zboczonym starym demonem.”
Lin Chen spojrzał bezradnie na Xu Feia, dając do zrozumienia, że też się tego nie spodziewał. Nie chciał niepotrzebnie drażnić oficjalnych władz, a za Xu Feiem prawdopodobnie stała potężna szkoła.
„Twoje metody to nie byle jakie brutalne metody!”
Znajomy głos dobiegł z lasu, po czym szybkim krokiem podszedł Wang Lin.
Wang Lin spojrzał na bladą Chen Xue, lekko potrząsnął głową: „Ale to nie twoja wina. Nasze walki z potworami to walka na śmierć i życie. Chociaż ma niezłe umiejętności, była zbyt dobrze chroniona.”
„Wuju Wang, ja…”
Chen Xue chciała coś powiedzieć, ale została skarcona wzrokiem przez Wang Lina i zamilkła.
„Mogąc zabić Tier 2 zmutowanego jadowitego pytona, nasza wcześniejsza ocena ciebie była zbyt niska.” Wang Lin spojrzał na Lin Chena, a następnie kontynuował: „Zadanie na farmie drobiu Senyuan pierwotnie dotyczyło Tier 1 zmutowanych stworzeń. Teraz jadowity pyton został potwierdzony jako Tier 2 zmutowane stworzenie, nagroda za zadanie z nagrodą zostanie podniesiona, a twoja ocena również zostanie podniesiona.”
Lin Chen usłyszał to i lekko skinął głową: „Zadanie zostało ukończone, więc ja już pójdę.”
Po tych słowach Lin Chen opuścił las i zniknął z pola widzenia Wang Lina i pozostałej dwójki.
„Starszy Bracie Xu, nawet nie wiecie, ten koleś jest po prostu zbyt brutalny…”
Po odejściu Lin Chena, Chen Xue szybko opowiedziała, co się stało po spotkaniu z Lin Chenem. Słuchając tego, Wang Lin i Xu Fei marszczyli brwi.
Ich zdaniem, postępowanie Lin Chena było rzeczywiście zbyt okrutne. Nawet spalił wszystkie jaja jadowitego pytona. Jak wielką musiał mieć nienawiść?
Chen Xue po raz pierwszy sama stanęła w obliczu potwora i do tego spotkała okrutnego Lin Chena, więc nic dziwnego, że była tak przerażona.
„Może dlatego, że ma urazę do potworów. Minęło tyle lat od pojawienia się szczelin czasoprzestrzennych, iluż istot stało się pokarmem dla potworów.” Wang Lin westchnął lekko.
Nie brakowało praktykujących, którzy byli okrutni wobec potworów, nawet bardziej okrutni niż Lin Chen.
„Zdecydowanie ma urazę, i to wielką!”
W tym momencie, Xu Fei obok odezwał się nagle: „Ten koleś podjął kolejne zadanie, tam, przy East Suburb Unfinished Building.”
To…
Na te słowa, nie tylko Chen Xue, ale i Wang Lin byli zdumieni. Dopiero co zabił grupę potworów, a zaraz potem podjął kolejne zadanie, czyżby chciał wybić wszystkie potwory do nogi?
W tej chwili, nie tylko Wang Lin i Xu Fei, nawet Chen Xue uważała, że Lin Chen z pewnością ma wielką urazę do potworów, inaczej skąd ta szalona chęć podejmowania zadań z nagrodą?
Urazę?
Oczywiście, że nie było żadnej!
W oczach Lin Chena, te potwory były skarbami. Nie tylko przynosiły pieniądze, ale także wzmacniały siłę. Lubił je, a nawet nie miał na nie czasu, skąd więc uraza?
Oczywiście pod warunkiem, że potwory, które zginęły z jego ręki, są dobrymi potworami!
Ponieważ brakowało mu źródła do wzmocnienia swoich sztuk walki, po wyjściu z lasu Lin Chen niecierpliwie zaczął szukać zadań na forum. Szybko znalazł zadanie przy East Suburb Unfinished Building.
Według opisu zadania, w niedokończonym budynku często słyszano dziwne dźwięki i wydobywał się przykry zapach. Ktoś wszedł zbadać sprawę i znalazł kilka kości. Podejrzewano, że to sprawka potworów.
Po przyjęciu zadania, Lin Chen nie wyszedł z forum, ale kontynuował przeglądanie. Pojawienie się Chen Xue uświadomiło mu, że świat nadprzyrodzony wydaje się mieć swoje dziedzictwa.
Do tego dochodzi Nieśmiertelne Złote Ciało, które Lin Chen otrzymał. Chociaż było ono niekompletne, ewidentnie nie było produktem współczesności. Wszystko to wskazywało, że świat praktykujących prawdopodobnie nie pojawił się wraz ze szczelinami czasoprzestrzennymi, ale istniał już wcześniej.
Jak się okazało, po przejrzeniu forum, Lin Chen odkrył, że świat praktykujących rzeczywiście istniał od dawna i miał wiele szkół, a nawet frakcji praktykujących, takich jak buddyzm i taoizm, sztuki walki, taoistyczne sekty itp.
Jednakże metody praktykowania opierały się na sztukach walki opartych na krwi i oddechu, tylko te frakcje miały własne nazwy. Na przykład buddyści nazywali to buddyjskimi kultywującymi, taoiści nazywali to taoistycznymi kultywującymi, a oficjalne władze nazywały to ogólnie praktykującymi.
Ponadto, w zależności od siły, podzielono je na dziewięć poziomów, od Tier 1 (najsłabszy) do Tier 9 (najsilniejszy). Od Tier 1 do Tier 6, forum miało ogólny podział siły. Jeśli chodzi o Tier 7 i wyżej, forum nie zawierało jasnych opisów.
„Moja siła, według klasyfikacji forum, powinna należeć do szczytu Tier 3.”
Lin Chen w duchu oszacował swoją siłę. Obecnie powinien być na szczycie Tier 3. Posiadając potężne Nieśmiertelne Ciało Feniksa, mógł ledwo przeciwstawić się praktykującym na Tier 4.
„Nieźle!”
Był zadowolony z tego wyniku. W końcu wzmocnił się tylko raz. Dopóki zdobywał źródło i kontynuował wzmacnianie, jego siła z pewnością będzie rosła.
„Znowu ty?”
Widząc znajomy biały samochód, Lin Chen był lekko zdziwiony. Kierowcą był ten sam mężczyzna, który go wcześniej przywiózł.
„Ciężko tu o taksówkę, zjadłem wcześniej obiad w domu i czekałem, aż znowu zadzwonisz.” kierowca powiedział z uśmiechem.
„Tak też można!”
Lin Chen z podziwem pokazał kciuk w górę. Te pieniądze należało do kierowcy.
„Nie kupowałeś kurczaków? Gdzie są kurczaki?” kierowca zapytał, patrząc na Lin Chena z pustymi rękami.
„Szef farmy drobiu był nieobecny.”
Lin Chen wzruszył ramionami. Rzeczywiście musiał być nieobecny, bo został już strawiony w brzuchu potwora.
Nieobecny?
Kierowca był lekko zdziwiony. Po niedawnym incydencie kradzieży, szef farmy drobiu nie pilnował swojego interesu?
Chociaż był zaskoczony, kierowca nie drążył tematu, ale rozmawiał z Lin Chenem o błahostkach, jadąc w kierunku East Suburb.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…