Meng Xianjin odwróciła się gwałtownie.....
Za przeszklonym oknem biblioteki stała postać.
Najbardziej rzucała się w oczy czerwona suknia ślubna, czerwona welon, czerwone buty, a także wargi w kolorze świeżo zerwanych wiśni, oraz sine plamy na rękach. To była ciotka duch, którą spotkała w dniu swojego powrotu do wioski, siedząc na trumnie blokującej drogę.
Trumna, która blokowała drogę i nie chciała się ruszyć, nagle ruszyła. Czy to sztuczki starego mistrza zaczęły działać? To ewidentnie przyczepiło się do niej! Skoro osoba siedząca na trumnie odeszła, czyż trumna mogła nie ruszyć się dalej?
I to przez cztery dni, całe cztery dni się za nią wlokła. W końcu zrozumiała, skąd brało się to nieustanne spojrzenie, które jej towarzyszyło przez ostatnie dni.
A dlaczego Zhang Tian powiedział, że wyglądała jak umarlak? Skoro za nią podążał umarlak, jakże mogłaby nie wyglądać jak umarlak?
Co więcej, to, że widziała taką rzecz, to nie była iluzja...
Naprawdę widziała, naprawdę istniała taka rzecz.....
Ziemia się waliła..... W tej chwili.....
Zhang Tian niczego nie widział. Stojąc obok, widział tylko, jak twarz Meng Xianjin momentalnie zbladła, a jej oczy rozszerzyły się w strachu, patrząc przed siebie.
„A Jin.....” Zhang Tian nie mógł się powstrzymać i zawołał, ale Meng Xianjin nie miała czasu na zwracanie na niego uwagi.
Ciotka duch, widząc, że Meng Xianjin na nią patrzy, lekko uśmiechnęła się swoimi jaskrawoczerwonymi wargami. Podniosła rękę ozdobioną plamami pośmiertnymi i wskazała na Meng Xianjin, otwierając usta i mówiąc upiornym głosem.
Meng Xianjin rozumiała. Ciotka duch mówiła: „Ty.... jesteś moja.....”.
Otworzyła usta, chcąc krzyknąć o ratunek, ale nie mogła wydobyć z siebie żadnego dźwięku. Patrzyła bezradnie, jak ciotka duch stoi tam i uśmiecha się do niej.
„Ona przyszła.... ona naprawdę się przyczepiła.....” Meng Xianjin trzęsła się ze strachu, mówiąc drżącym głosem. Zhang Tian podążył wzrokiem za jej spojrzeniem, ale nic nie zobaczył. Jednak słowa Meng Xianjin również bardzo go przeraziły.
„Nie, co ty właściwie widzisz? Co się przyczepiło? Mów!.....” Meng Xianjin zignorowała Zhang Tiana. Widziała, że ciotka duch stała cały czas za drzwiami. Chociaż mówiła upiornym głosem i chciała wejść, jakby nie mogła.
„Młody człowieku, lepiej, żebyś nigdy nie zobaczył tego, co ona widzi.....” powiedział Quan Fulu do Zhang Tiana, po czym podszedł do Meng Xianjin i również spojrzał na ciotkę ducha stojącą za drzwiami.
„Ona boi się wejść, i czeka na okazję. Za trzy dni, gdy będziesz na skraju śmierci, to będzie dla niej najlepsza okazja.”
Nic dziwnego, że nie zaatakowała przez te cztery dni.....
„Mistrzu Quan, czy jest jakieś rozwiązanie? Nie mogę umrzeć i nie chcę umrzeć. Nie wyjaśniłem jeszcze sprawy mojego dziadka.....” Meng Xianjin odwróciła wzrok i powiedziała szczerze do Quan Fulu. To była również jej najszczersza myśl. Nawet jeśli miała umrzeć, chciała najpierw wyjaśnić sprawę swojego dziadka.
Dziś wieczorem otrzymała zbyt wiele informacji. Wiele spraw i rzeczy wymagało od niej odpowiedzi.
„Jest pewien sposób, ale wykorzystuje on metody znane w naszym kręgu.....”
„Mistrzu Quan, proszę mówić.....”
W tej chwili, nawet jeśli nie wierzyła w te dziwne rzeczy, po tym jak osobiście zobaczyła krew płynącą z trumny swojego dziadka i ciotkę ducha wpatrującą się w nią groźnie, musiała uwierzyć, nawet jeśli nie chciała. Niektóre rzeczy istnieją z jakiegoś powodu, prawda?
„Zdobędziesz błogosławieństwo. Ty, jako osoba żywa z medycznym wykształceniem, potrafisz ratować życie i możesz także ratować umarłych.....”
Znaczenie słów Quan Fulu było aż nazbyt jasne. W zaświatach są bogowie, którzy rządzą duchami i mają swój własny porządek. Ale na tym świecie jest wielu ludzi, którzy nie chcą odejść, a co za tym idzie, jest wielu duchów, którzy nie chcą reinkarnować się w zaświatach.
Ludzie mają dobro i zło, duchy również mają dobro i zło. Jeśli człowiek łamie prawo, istnieją ludzkie prawa. Duchy są takie same.
Ratowanie ludzi przez Meng Xianjin jest błogosławieństwem. Pozbycie się złych duchów jest również błogosławieństwem. Takie błogosławieństwo, zdobyte w ten sposób, jest znacznie większe niż ratowanie żywych. Używając błogosławieństwa do zneutralizowania, naturalnie będzie mogła żyć z dnia na dzień.
„Twój Siedem Klątw Ciemności jest najbardziej odpowiedni do tego fachu. To wyjątkowy talent, wszystko zależy od tego, jak go wykorzystasz.....”
Wejście do świata yin i yang było czymś, o czym Meng Xianjin nigdy nie myślała. Nawet gdy jej dziadek żył, choć widziała wiele takich rzeczy, nigdy o tym nie myślała. Jej dziadek nigdy nie wspomniał, że chce, aby poszła w tym kierunku. Ale teraz wszystko wymknęło się spod kontroli.
Mówiąc to, Quan Fulu spojrzał na Meng Xianjin ze zdziwieniem w oczach i powiedział: „Jest jeszcze jedna rzecz..... Sieć Siedmiu Klątw Ciemności..... jest sztucznie stworzona.....”
Meng Xianjin ponownie poczuła się jak porażona piorunem, cała zdrętwiała.
„Sztucznie..... stworzona?”
Quan Fulu skinął głową, zawiłością w spojrzeniu: „Pośród Siedmiu Klątw Ciemności, yin ziemi, yin narzędzi, yin przyczynowo-skutkowe mogą być sztucznie stworzone. Na przykład, licząc od twojego narodzenia, precyzyjnie obliczając datę urodzenia w yinny rok, yin miesiąc, yin dzień, a następnie wybierając miejsce o największym yin, abyś się urodziła. Jeśli miejsce urodzenia znajduje się na cmentarzu masowym, twoje narodziny z pewnością będą związane z całunem. Ostatnie yin przyczynowo-skutkowe, poprzez celowe spowodowanie śmierci bliskiej osoby lub unicestwienie całej rodziny, niektóre z tych yin zostaną osiągnięte. Wreszcie, yin duszy, czyli serce i dusza, zostały wyrwane w momencie twojego narodzenia.....”
A yin dziedziczenia..... Dziadkowie Meng Xianjin przez kilka pokoleń byli mistrzami yin i yang.....
Dlatego narodziny Meng Xianjin od samego początku były zaplanowane, co oznacza, że rodzina Meng została wcześnie w coś wplątana.....
Meng Xianjin poczuła nagłe zawroty głowy. Gdyby nie Zhang Tian podtrzymujący ją, z pewnością upadłaby na ziemię.....
„Mała dziewczynko, dzisiejszej nocy mamy przeznaczenie. Zostań moją uczennicą w świecie yin i yang, a nauczę cię umiejętności ratowania życia, a także pomogę ci rozwiązać sprawę twojego dziadka i Zło Krwawych Szat. Warunek jest taki, że przez najbliższe pięć lat będziesz mi pilnować tej biblioteki.....”
Quan Fulu nie dał Meng Xianjin ani chwili na zastanowienie i zaraz kontynuował. W tej chwili nawet głupiec dostrzegłby, że coś jest nie tak. Czyż Quan Fulu nie połknął haczyka na talizman Siedmiu Klątw Ciemności Meng Xianjin?
Zhang Tian natychmiast chciał zaprotestować, ale Quan Fulu uniósł rękę i przerwał mu: „Jeśli powiem, że nie mam warunków, to byłoby to niemożliwe. Jest to bardzo proste i nie martw się, nie zrobię ci krzywdy.....”
„Dobrze..... zgadzam się.....” Gdy tylko Quan Fulu skończył mówić, Meng Xianjin natychmiast odpowiedziała, bez najmniejszego wahania. Jej mina nie była już tak zamglona i wstrząśnięta jak wcześniej. Zamiast tego pojawiła się determinacja.
Quan Fulu, widząc to, z satysfakcją skinął głową: „W takim razie chodźmy, nie możemy zwlekać. Uroczystość przyjęcia na ucznia odbędzie się później, musimy zaprosić Wielkiego Mistrza.....”
Ekscytacja w głosie starca nie była już ukrywana. Pośpieszał Zhang Tiana i Meng Xianjin. Meng Xianjin również wiedziała, że nie może zwlekać dłużej, ponieważ czekali na nich z wioski Chenkan. Inne sprawy musiały poczekać.
Ale dlaczego czuła, że właśnie sprzedała siebie?
Kiedy szli wyjść z Quan Fulu, Meng Xianjin zawahała się. Czyż ta przerażająca, typowo chińska horrorowa ciotka ducha nie stała wciąż za oknem? Teraz, gdy nie miała żadnych umiejętności, naprawdę nie śmiała wyjść.
Przecież to była konfrontacja twarzą w twarz z czymś takim.