Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 3

1031 słów5 minut czytania

G am z powodu niedoboru energii został teleportowany z powrotem do pierwotnego świata.
Następnie, podczas badania zmian czasoprzestrzeni, otoczyła go tajemnicza poświata.
Światło tak bardzo oślepiało go, że ledwo mógł otworzyć oczy.
Jakby przechodząc przez długi tunel, w cudownej przestrzeni przed oczami G ama pojawiła się ogromna czerwona kula.
— Tutaj, to twoja domena świadomości? — zapytał G am.
— Jestem ostateczną maszyną stworzoną przez ludzi.
— Stworzoną przez ludzi?
— Nie przez ludzi z tego wymiaru…
Czerwona kula opowiadała, że jest organiczną istotą mechaniczną stworzoną przez zaawansowną cywilizację, podobną do Girugamesh, zdolną do materializacji wszystkiego, co ludzie sobie wyobrażą. Z tego powodu została stworzona, będąc szczytem cywilizacji materialnej.
Jednak z powodu niekończących się pragnień ludzi z tamtego wymiaru, którzy ciągle składali życzenia Czerwonej kuli, zostali oni w końcu zniszczeni przez własne pragnienia, a wszystko zmierzało ku zagładzie…
W świecie, w którym przebywał Biały nurt, Czerwona kula, wykorzystując chaos spowodowany odejściem G ama, została potajemnie skradziona przez Kashimadę Hiroshi i innych.
Mai Mian i Mai You oraz inni nieustannie szukali Kashimady Hiroshi i jego ludzi, ale w ogóle ich nie znajdowali.
W pobliżu tej szkoły podstawowej, Kashimada Hiroshi i jego dwaj pomocnicy lepili teraz lalki potworów, porównując między sobą, kto z nich ma najsilniejszego potwora.
Niedługo potem Mai Mian i Mai You znaleźli się w szkole i natknęli się na Kashimadę Hiroshi i jego dwóch pomocników.
— Ach! — Mai Mian został oślepiony przez nagły czerwony błysk wydobywający się z Czerwonej kuli, wydając okrzyk zdumienia.
— Kto to! — Kashimada Hiroshi, którego pragnienia zostały już wzmocnione przez Czerwoną kulę, zaczął tracić zmysły, śmiejąc się dziwacznie.
— Och, to wy, dobrze trafiliście, właśnie zamierzałem rozpocząć zabawną grę.
Kashimada Hiroshi zawołał swoich dwóch pomocników, złapał Maiiana i Mai You i zabrał ich na dach szkoły.
— Teraz pokażę wam prawdziwą siłę i przerażenie potworów, zniszczcie wszystko, zniszczcie ten świat, zniszcz, mój najsilniejszy potworze, Obumonsu Król! — Kashimada Hiroshi krzyczał szaleńczo, podnosząc wysoko Czerwoną kulę w dłoni. Olśniewający blask skierował się ku niebu, niezliczone czarne chmury rozproszyły się, a z nich wytrysnęły błyskawice. Skrajnie złowroga siła zstąpiła w samo centrum miasta!
— Rrroar!!!! — Obumonsu Król, który właśnie się pojawił, rozpoczął niszczycielskie działania, uderzając w budynek, który zawalił się z hukiem. Piesi na ziemi zaczęli krzyczeć z przerażenia.
— Uciekajcie!
— Ach!!! Co to jest!!!!
— Mamo!!!!
Scena pogrążyła się w chaosie, a sprawcą był szalejący Kashimada Hiroshi!
Nanase Risa stała obok Białego nurtu, patrząc na Obumonsu Króla, który siał zniszczenie w oddali. W jej oczach przemknęło nieodgadnione spojrzenie, wyraz nienawiści, wyraz litości.
— Ludzkie pragnienia to naprawdę przerażająca rzecz.
Biały nurt i Nanase Risa szli ulicą, mijając spanikowany tłum, oni jednak szli w przeciwnym kierunku.
— Panie, z przodu jest potwór, to bardzo niebezpieczne, proszę natychmiast stąd odejść! — Podszedł policjant, ryzykując życie, by ich powstrzymać. W tym samym czasie kobieta obok niego potknęła się i upadła z bólu na ziemię. Policjant natychmiast ją podniósł, chcąc zanieść ją dalej.
W oryginalnej historii liczni ludzie zginęli w wyniku przywołania potwora przez Kashimadę Hiroshi i jego ludzi za pomocą Czerwonej kuli, jednak na końcu trzech mężczyzn nie poniosło żadnej odpowiedzialności. Niezależnie od tego, czy było to popchnięcie Czerwonej kuli, w ich świadomości na pewno pojawiła się taka myśl.
— Własne błędy, a muszą płacić za nie inni, także życiem.
— On tylko pozwalał swym pragnieniom w sercu rosnąć.
— Heh, bez przyczyny, skądże skutek.
Nagle Obumonsu Król zaczął strzelać gorącymi promieniami w kierunku wysokich budynków.
Ogromny bilbord spadł i wkrótce miał przygnieść policjanta i kobietę.
Nanase Risa spojrzała na czarną kartę, która nagle pojawiła się w dłoni Białego nurtu.
To był Satan Bizuo.
Promień Bis!
Żółty promień wystrzelił z karty, uderzając w bilbord i odrzucając go na bok.
Ale w tej chwili cierpiący nie byli tylko oni.
— Ludzie są dla siebie życzliwi…
— Nanase Risa powiedziała, patrząc na policjanta i kobietę.
Biały nurt nie skomentował tego.
— Może właśnie dlatego pojawia się Ultraman.
Obumonsu Król wciąż siał zniszczenie, nie zwracając uwagi na krzyki słabych ludzi. W jego oczach widniało tylko zniszczenie, objaw ludzkich pragnień.
— Bum!
Nagle niebo znów stało się ponure, zebrały się chmury, a błyskawice przetoczyły się po niebie.
Z nich wyleciał nieznany obiekt latający.
To był G am!
G am przebył czasoprzestrzeń swoim statkiem kosmicznym, aby ratować ludzi tutaj!
Widząc scenę przed sobą, G am poczuł odrobinę radości.
— Naprawdę przeleciałem przez czasoprzestrzeń!
Widząc statek, Mai Mian uśmiechnął się z radości.
Po wylądowaniu statek wysunął dwa mechaniczne ramiona, aby spróbować powstrzymać Obumonsu Króla, ale ten zerwał je w oka mgnieniu i porwał na strzępy. Gdy konstrukcja miała zostać całkowicie zniszczona, G am wyciągnął niebieski stożek.
— Gaia!
Czerwone i święte światło pojawiło się w powietrzu, powoli kształtując ogromną postać. To był Światło Gaiyi, reprezentujący Ziemię, połączony ze Światłem oceanu, którzy ewoluowali w formę Gaiya V2!
— Ultraman Gaia!
Mai Mian wydał radosny okrzyk, patrząc na czerwoną postać, jakby widząc nadzieję.
Obumonsu Król, zanim zdążył coś zrobić, został powalony na ziemię uderzeniem pięści przez Gaię. W obliczu Obumonsu Króla, elitarnego wojownika szczytowej klasy, Gaia nie miał całkowitej pewności zwycięstwa, więc najpierw wypróbował formę V2.
Jednak forma V2 nie zapewniała takiego wzrostu mocy jak forma najwyższa. Gaia, posiadający jedynie siłę elitarnego wojownika średniej klasy, szybko znalazł się w defensywie.
Photon Blade!
Gaiya zadał potężne uderzenie, usiłując zakończyć walkę z Obumonsu Królem jednym atakiem.
Skrzydła, należące do Bajirisów, które znajdowały się za Obumonsu Królem, poruszyły się w tym momencie. W oka mgnieniu rozbłysło żółte światło, otaczając Obumonsu Króla i tworząc tarczę z kości. Zniszczenie spowodowane Photon Blade było niczym powiew wiatru, całkowicie pochłonięte przez tarczę z kości.
Gaiya zamarł, zaskoczony obroną Obumonsu Króla. Jeśli ataki energetyczne nie działały, obawiał się, że trudno mu będzie pokonać przeciwnika!
— Obumonsu Król jest niezwyciężony, a tacy jak Gaia nie stanowią dla niego żadnego problemu! — Obumonsu Król otworzył szeroko paszczę i zaczął kumulować czerwone światło.
Promień Spalania!
Gaiya otworzył barierę Ultra, starając się ją wzmocnić, ale nie był w stanie obronić się przed potężnym promieniem przeciwnika. Promień przebił barierę.
Upadł na ziemię z bólu, ale na szczęście nie odniósł poważnych obrażeń.
Biały nurt zbliżył się do miejsca, gdzie upadł Gaia, trzymając w dłoni lekko świecącą kartę.
— G am, przepraszam, będę musiał pożyczyć twoje światło, bez zwrotu.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…