Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 1

1043 słów5 minut czytania

Nadchodząca historia nie będzie opowieścią o waszym ulubionym Ultramanie, ale wraz z upływem czasu, pozwólcie waszym oczom na chwilę oddalić się od ciał i przenieść do tego niesamowitego świata.
W nadmorskim miasteczku w Okresie Heisei.
— Dzień dobry, braciszku Shirakawa!
Rankiem Shirakawa sprzątał półki w swoim sklepie. Od kiedy się tu przeniósł, prowadził księgarnię, ale sprzedawał głównie książki dla dzieci i płyty DVD, z serialami takimi jak Ultraman na czele.
Shirakawa zamarł z miotełką kurzu w ręku i spojrzał na grupę dzieciaków za drzwiami, uśmiechając się, powiedział.
— Dzień dobry, Kotaro, Kimi!
Był czas szkolny, zazwyczaj te dzieciaki często wpadały do jego sklepu, żeby się pobawić i oglądać seriale Ultraman.
— Braciszku Shirakawa, jest już najnowszy odcinek Ultramana Gai?
Shirakawa uśmiechnął się i przykucnął, patrząc na niego.
— Jeszcze nie, jeśli będzie, dam ci znać.
— W takim razie…
Kotaro był trochę sfrustrowany, ale potem jakby o czymś pomyślał, a jego twarz natychmiast się rozjaśniła.
— Kotaro, chodź, spóźnimy się!
— Och…
Po odprowadzeniu wzrokiem Kotaro i jego grupy, Shirakawa spojrzał na wysokie budynki w oddali, jego oczy stały się głębokie.
— Wreszcie ma się zacząć…
W świetle słońca jego cień wydłużył się, jakby skrywał niewidzialną ciemność.
Luźno wyciągnął książkę i zaczął czytać.
"Położnictwo dla macior"
Jego myśli nie były przy książce, ale czekał, aż czas powoli upłynie.
Po południu.
— Bum!
To był dźwięk naddźwiękowego samolotu przebijającego pustkę, całe niebo grzmiało, burząc spokój i przyciągając mieszkańców pobliskich okolic, by oglądali to, co dzieje się na niebie.
— Samolot bojowy EX.
Shirakawa powiedział cicho, a potem zamknął drzwi sklepu i wyszedł na ulicę.
— Panie Shirakawa, dlaczego dzisiaj tak wcześnie zamyka pan sklep?
Ktoś z sąsiadów zawołał, ale nie doczekał się odpowiedzi.
— Dziwne, czy nie usłyszał?
Z daleka na kładce nad drogą, Kotaro i Kimi z podekscytowaniem patrzyli na przelatujący w oddali samolot, uśmiechy nie schodziły im z twarzy. Kotaro patrzył na czerwoną kulę w swojej dłoni, a w jego głowie narastało wiele myśli.
— Samolot bojowy EX, to specjalna maszyna Gamo!
Kotaro powiedział z ekscytacją.
— Gamo?
Kimi zazwyczaj nie lubiła takich seriali, więc niewiele rozumiała.
— To członek XIG, który przekształca się w Ultramana Gai! To ja go przywołałem!
— Ultraman?
Kimi słuchała, z nutą niedowierzania.
— Przywołałeś? Jak to zrobiłeś?
Niewyraźny głos przyszedł z boku, nie zwracając na siebie niczyjej uwagi.
Kotaro podświadomie uniósł czerwoną kulę w dłoni, odpowiadając.
— To moc tej kuli, jeśli tylko czegoś sobie życzysz do tej kuli, wszystko się spełni! Dlatego Gamo przyszedł, to ja przywołałem Gamo…
Zanim Kotaro dokończył, ręka nagle położyła się na jego ramieniu.
Hiroshi Kashimada był znanym łobuzem w szkole, często dręczył Kotaro. Uśmiechnął się z pogardą i powiedział.
— Chłopcze, nie wolno kłamać!
Kotaro ze strachem opuścił głowę i powiedział.
— To prawda… życzyłem sobie czegoś do tej kuli, a potem samolot…
Ledwo to powiedział, a Samolot Bojowy EX przeleciał przez niebo, a jego huk przyciągnął uwagę. Hiroshi Kashimada rzucił krótkie spojrzenie na samolot, zmrużył oczy, a jego chęć posiadania osiągnęła punkt kulminacyjny. Powiedział niejasnym tonem.
— Mogę pożyczyć tę zabawkę?
Zanim Kotaro zdążył się zgodzić, Hiroshi Kashimada skinął na swojego podwładnego, Kōhei'a Nakaharę, by ją wyrwał.
— Oddaj mi!
Kotaro nie zwracał uwagi, został schwytany przez Hiroshi'ego Kashimadę, który następnie popchnął go na ziemię.
Hiroshi Kashimada zbliżył się do Kotaro, zadzierając nos do góry i powiedział.
— Jeśli to prawda, przywołam potwora, a potem zmiażdżę takiego przegrywa jak ty, wielbiciela Ultramana!
Po tych słowach, czerwona kula w ręku Hiroshi'ego Kashimady, jakby wyczuwając jego myśli, wyemitowała oślepiające czerwone światło.
— Co się dzieje!
Hiroshi Kashimada nagle poczuł przerażenie i rzucił czerwoną kulę.
Kotaro szybko ją podniósł. Gdy tylko się podniósł, niebo rozbłysło błyskawicami i pojawiła się czarna mgła. Następnie błyskawica uderzyła w ziemię, wybuchając silnym światłem.
Potwór pojawił się w tym zwyczajnym świecie.
— Ogromny dziwny potwór, Satan Bizuo, wysokość 56 metrów, waga 50 000 ton!
Hiroshi Kashimada krzyknął z ekscytacją, zupełnie nie czując, jak wielkie niebezpieczeństwo sprowadził ten potwór!
Risa Nanase, patrząc na potwora przed sobą, poczuła w sercu pewną gorycz.
Czyżby miało się ponownie wydarzyć zniszczenie świata?
— Bum!
Ogromne budowle zawaliły się, podnosząc tumany kurzu.
— Riso-chan, uciekaj!
Kotaro próbował pociągnąć Risę Nanase do ucieczki, gdy nagle dostrzegł niezwykle znajomy cień.
— Braciszku Shirakawa, co ty tu robisz?
Shirakawa spojrzał na Kotaro i czerwoną kulę w jego dłoni, uśmiechnął się i powiedział.
— Jestem tutaj z pewnego powodu, Kotaro, zabierz swoją nową koleżankę i szybko stąd zmykajcie.
— Co??
Kotaro był trochę zdezorientowany, ale i tak pociągnął Risę Nanase do ucieczki.
Przed odejściem Risa Nanase spojrzała głęboko na Shirakawę.
Ciemność.
Głęboka ciemność.
Nieskończona ciemność, która pochłania wszystko!
Ogarnęło ją nieograniczone przerażenie, a w głowie natychmiast przemknęły obrazy zniszczenia tysięcy cywilizacji.
— GAIA!!!
— Bum!
Stając naprzeciwko Satan Bizuo, Gamo naturalnie przekształcił się w Gaia, by walczyć.
Z hukiem wylądował, a pył zakrył mu połowę ciała.
Doskonałe lądowanie, godne obrońcy ziemi!
Widząc, jak Gaia walczy z Satan Bizuo, Shirakawa podszedł na skraj kładki i spokojnie obserwował walkę.
— Jakże godna pozazdroszczenia postawa…
Jednakże, wkrótce kolorowy licznik Gai zapalił się na czerwono, ponieważ moc czerwonej kuli była niewystarczająca, by Gaia mógł długo przebywać w tym świecie.
Dlatego Gaia, aby szybko zakończyć walkę, zebrał całą swoją energię i użył swojej ostatecznej techniki.
Photon Blade!
— Ćwir!
Potężny strumień energii przebił się przez pustkę i uderzył w ciało Satan Bizuo.
— Patrzcie, Ultraman Gaia wygrywa!
Kotaro ekscytował się, wskazując na Gaia.
Strumień energii Photon Blade wybuchł, wzbijając wszędzie mnóstwo pyłu.
Gaia, osłabiony brakiem energii, ukląkł na jednym kolanie.
Ale jego wzrok był utkwiony w pyle przed nim, próbując przeniknąć przez sylwetkę Satan Bizuo.
— Argh!!!!
— Bum!
Ogromne ciało Satan Bizuo eksplodowało, zamieniając się w popiół.
Gaia odetchnął z ulgą i zniknął w świetlistych cząsteczkach.
W tym samym czasie, Shirakawa uniósł pierścień w prawej dłoni, a czarne cząsteczki, które stanowiły Satan Bizuo, ponownie się zebrały, tworząc strumień cząsteczek widoczny tylko dla niego, który przepłynął przez pierścień w jego dłoni.
Czarne cząsteczki przepłynęły przez pierścień, wydając się być jeszcze ciemniejszymi i głębszymi.
Czarne cząsteczki skondensowały się w kartę.
[Wzmocniony] Ogromny dziwny potwór Satan Bizuo: Ogromny potwór stworzony przez przekształcenie pasożytniczej istoty umysłu, uzbrojony w niszczycielskie promienie emitowane z twarzy oraz swobodnie wysuwane ostre pazury. Pierwotnie był wojownikiem średniej rangi, ale po wzmocnieniu przez Konwerter Ciemności posiada siłę wojownika wyższej rangi.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…