Szencz Czingczing wstała, pociągnęła go za rękę i poprowadziła do kuchni, mówiąc po drodze:
„Chociaż ciotka nie wie, kto ci mówił o byciu ciężarem, to następnym razem, gdy ktoś tak powie, odejdź i ją uderz, a jeśli nie dajesz rady, przybiegnij z powrotem i powiedz mi. Yangyang, pamiętaj, od teraz twoja ciotka jest twoim zapleczem. W każdej sprawie możesz się do mnie zwrócić! Kiedy dorośniesz, będziesz zapleczem twojej ciotki, rozumiesz?”
Słysząc, że w przyszłości ma zostać zapleczem ciotki, Yangyang natychmiast się ucieszył, jego małe ciałko wyprostowało się i powiedział: „Dobrze, kiedy dorosnę, zostanę zapleczem ciotki!”
„Chodź, ciocia zabierze cię na śniadanie!”
Ogień w kuchni wciąż się tlił. Po przygotowaniu dla Yangyanga wody o odpowiedniej temperaturze, malec wcale nie potrzebował pomocy, sam zaczął sumiennie się myć.
Szencz Czingczing widząc jego zręczne ruchy, nie ingerowała zbytnio. Odwróciła się, wzięła miski i pałeczki, nałożyła białą owsiankę, podała solone warzywa na stół.
Ciotka i siostrzeniec z radością jedli ciepłe śniadanie, piękny dzień zaczął się od śniadania.
Ciocia Song, nie zwlekając ani chwili po wyjściu z domu Szencz, poszła prosto do domu Song Tachenga. Zanim jeszcze doszła do drzwi, zobaczyła swoją bratową, Zhang Dani, która wyglądała zza progu.
Zanim zdążyła się zbliżyć, zniecierpliwiona chwyciła ją i zaczęła wypytywać. Obie stanęły tak przy wejściu do domu i przez długi czas opowiadały sobie o całym procesie negocjacji. Dopiero wtedy Zhang Dani z radością pochwaliła: „To dobrze, że ciotka dobrze dysponuje sprawami, ja zaraz powiem o tym mężowi, tak wielką radosną nowinę trzeba porządnie uczcić.”
Ciocia Song najwyraźniej przyzwyczaiła się do porywczej natury Zhang Dani. Widząc, jak ta wbiega do domu, nie dziwiła się zbytnio. Swaty się udały.
Pomysły były gotowe, pozostało tylko czekać na powrót Song Fengye, aby złożyć propozycję małżeńską i odbyć ceremonię ślubną.
Tutaj sprawa ślubu, z powodu braku obecności pana młodego, na razie nie została ogłoszona publicznie.
Zgodnie z przewidywaniami Szencz Czingczing, po dwóch dniach matka i syn, Li Daniu, pojawili się z propozycją małżeńską, tak jak było opisane w książce.
Szencz Czingczing nie miała dobrego zdania o tej parze matki i syna – leniwej maminsynku. Mówiąc dobrze, to propozycja małżeńska, mówiąc źle, to chęć przejęcia spadku po śmierci. Słowami i czynami umniejszała ją do niczego, a nawet otwarcie mówiła, że nie akceptuje „tag-along”.
Szencz Czingczing nigdy nie widziała tak bezczelnych ludzi. Jasno powiedziała, że nie jest zainteresowana i nie wyjdzie za mąż, a oni nie przestawali gadać.
Ona nie była jak oryginalna właścicielka, która była miękka jak ciasto. Z takimi ludźmi nie można być uprzejmym.
Li Daniu przez cały czas był jak ozdoba, ślepo patrzył na nią, wykonując rozkazy matki. Która dobra dziewczyna odważyłaby się poślubić takiego nieudacznika?
„Czingczing, ciocia naprawdę cię lubi i nie przeszkadza jej twoja sytuacja. Ale musisz też spojrzeć prawdzie w oczy, małżeństwo to kwestia czasu. Znasz sytuację naszej rodziny od podszewki, to lepsze niż wychodzić za kogoś przypadkowego i potem żałować, prawda? Trzy starsze siostry Daniu są już mężatkami, w domu jestem ja, jego ojciec i trzech pracujących synów. Ty wychodząc za niego, z pewnością będziesz szczęśliwa.”
Matka i syn Li Daniu przyszli z wielką pompą, a te słowa były jeszcze bardziej bezceremonialne, co już zdążyło przyciągnąć grupę ciekawskich wieśniaków pod dom, żeby oglądać przedstawienie.
Pozornie była to propozycja małżeńska, ale matka Li Daniu wcale nie czekała na jej odpowiedź. Wiedząc, że oryginalna właścicielka uważała się za osobę wykształconą i wyniosłą, nadal mówiła głośno i bez przerwy. Jeśli tylko zniszczy się reputację Szencz Czingczing, nawet jeśli Szencz Czingczing nie wyjdzie za nich, to i tak będzie zrujnowana.
„To, że możesz wyjść za mojego Daniu, jest już wielkim zaszczytem, powinnaś mieć świadomość swojej pozycji.”
Szencz Czingczing powtórzyła: „Nie mam zamiaru zawierać z wami małżeństwa, proszę was o wyjście.”
Ta mała lisica nie wie, co dobre, a co złe. Oni, matka i syn, tak się starali, a ona nadal wybrzydza. Matka Li poczuła nagły gniew.